Wychowałam się na domowych obiadach. Surówka z marchewki z porem była klasyką. Zresztą, właśnie surówka z marchewki z porem, czasami jeszcze z marchewki z jabłkiem, z kapusty kiszonej, mizeria, surówka z jabłek, to chyba taki złoty standard dzieci, które jadły obiady w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Nie było mowy, żeby nie było zupy, drugiego dania z jedną lub dwiema surówkami i jakiegoś kompotu. Czy to w domu, czy w szkolnej stołówce, surówka zjedzona być musiała i już. Owszem, są pracochłonne, wymagają dodatkowej pracy, ale świeże składniki są nieocenione dla zdrowia, żadna tabletka multiwitaminowa ich nie zastąpi. Ciekawa jestem, jakie surówki z czasów swojego dzieciństwa pamiętasz?
Kiedy myślimy o klasycznym polskim obiedzie, nasza wyobraźnia natychmiast podsuwa nam obraz parujących ziemniaków, sztuki mięsa i… no właśnie. Czym byłby ten zestaw bez odpowiedniego, chrupiącego towarzystwa? W Polsce mamy coś, czego zazdrości nam wiele zachodnich kuchni, zazwyczaj serwujących warzywa na ciepło lub w formie mdłych sałat. Mamy surówki. A wśród nich absolutną królową codziennych stołów – właśnie surówkę z marchewki z porem. Jako miłośniczka kulinarnych tradycji, często łapię się na tym, że to w tych najprostszych recepturach kryje się największy geniusz. To danie, które nie wymaga skomplikowanych technik, a jedynie ostrej tarki, dobrych chęci i kilku łyżek oleju, majonezu, jogurtu lub śmietany.
Historia surówek w Polsce to opowieść o gospodarności i szacunku do darów ziemi. Zanim w naszych sklepach zagościły egzotyczne owoce i warzywa dostępne przez okrągły rok, polska kuchnia opierała się na tym, co można było wyhodować, zebrać i przechować w kopcach lub piwnicach. Korzeniowa marchew i wytrzymały por idealnie wpisywały się w ten rytm. Tradycja ścierania warzyw na drobnych oczkach tarki i łączenia ich z wyrazistymi dodatkami, takimi jak jabłko, cebula czy por, to nasz narodowy sposób na to, by nawet w środku surowej zimy dostarczyć organizmowi bombę witaminową. Surówka z marchewki i pora to kwintesencja tego podejścia – słodycz pomarańczowego korzenia marchewki idealnie balansuje ostrość, niemal szczypiący charakter pora. Do tego jabłko i jest ideał soczystości.
Warzywa i owoce powinny być fundamentem piramidy na naszym talerzu. Zejdźmy jednak na chwilę z kulinarnych wyżyn na twardy grunt dietetyki. Od lat ze wszystkich stron słyszymy jedno, fundamentalne hasło: trzeba jeść 5 porcji warzyw i owoców dziennie. I choć brzmi to jak wyświechtany slogan, kryje się za nim absolutna podstawa naszego zdrowia. Wystarczy spojrzeć na piramidę żywieniową lub jej nowocześniejszą formę, jak talerz zdrowego żywienia czy też odżywiania. Podstawą naszej codziennej diety, jej absolutnym fundamentem, nie są już węglowodany, ale właśnie warzywa i owoce. Powinny one stanowić połowę tego, co zjadamy w ciągu dnia. Świeża, nieprzetworzona termicznie surówka to najprostszy i najtańszy sposób, by ten cel zrealizować. Zjadając solidną porcję marchewki z porem do obiadu, odhaczamy co najmniej jedną, a często dwie z wymaganych pięciu porcji, ładując do organizmu paliwo najwyższej jakości.
Wartości odżywcze tego klasycznego połączenia są nie do przecenienia. Marchewka to królestwo beta-karotenu. Przekształca się on w naszym organizmie w witaminę A, dbając o nasz wzrok, odporność i piękny koloryt skóry. Por to naturalny antybiotyk, wyrazisty w smaku, dobrze zastępuje cebulę. Zresztą por należy do tej samej rodziny co czosnek i cebula. Zawiera mnóstwo żelaza, witaminy C oraz olejków eterycznych, które działają bakteriobójczo. Tradycyjne dodawanie do tej surówki odrobiny dobrego oleju, oliwy czy śmietany to nie tylko kwestia smaku. Witaminy A, D, E i K rozpuszczają się w tłuszczach, więc bez tego dodatku nasz organizm nie przyswoiłby w pełni dobra płynącego z marchewki. Ja dodałam majonezu, bo miałam taki domowej roboty, z ekologicznych jajek i oleju tłoczonego na zimno.
Surówka z marchewki i pora to coś więcej niż tylko dodatek do schabowego. To nasze kulinarne dziedzictwo, strażnik naszej odporności i dowód na to, że zdrowa dieta nie musi oznaczać drogich i wymyślnych składników z drugiego końca świata, jak banany, ananasy czy brzoskwinie. Czasem wystarczy po prostu pójść na targ, obrać warzywa, wziąć do ręki tarkę i przypomnieć sobie smaki, które od pokoleń dają nam siłę. Teraz rozpoczął się sezon na młodą, soczystą marchew – to idealny moment. Zresztą, akurat marchewka, będąca podstawą warzyw korzeniowych, jest tania i dostępna przez cały rok. Bez niej nie byłoby tak lubianej marchewki z groszkiem czy rosołu.
SURÓWKA Z MARCHEWKI Z POREM
SURÓWKA Z MARCHEWKI Z POREM – składniki:
- 600 g marchewki
- 2 jabłka
- połowa pora
- sok i skórka z 1 cytryny
- 100 ml jogurtu, ze trzy łyżki majonezu lub śmietany
- sól, cukier i pieprz do smaku
SURÓWKA Z MARCHEWKI Z POREM – przepis:
- Marchewki i jabłka obieram. Ścieram na tarce w wiórki.
- Pora przekrawam na pół, płuczę pod kranem i kroję w paseczki. Ugniatam w misce ze szczyptą soli, żeby stał się łagodniejszy w smaku.
- Mieszam w misce marchewkę, jabłka, pora oraz śmietanę lub majonez.
- Doprawiam solą i pieprzem. Podaję po schłodzeniu. Surówka z marchewki z porem ląduje na talerzu obok kotleta i ziemniaczków z koperkiem.
Często zadawane pytania:
Dlaczego surówka z marchewki z porem jest taka zdrowa?
Ta klasyczna propozycja to prawdziwa bomba witaminowa. Surówka z marchewki z porem dostarcza mnóstwo cennego beta-karotenu. Przekształca się on w naszym ciele w witaminę A. Por działa natomiast jak naturalny antybiotyk. Zawiera on ważne olejki eteryczne i mnóstwo żelaza.
Z czym najlepiej smakuje surówka z marchewki z porem?
To idealny dodatek do tradycyjnego obiadu. Pasuje wprost wspaniale do parujących ziemniaków z koperkiem i sztuki mięsa. Często podaję ją obok domowego kotleta schabowego. Świetnie sprawdzi się też do wegetariańskich kotlecików. Ot tak po prostu.
Jak sprawić, aby surówka z marchewki z porem była łagodniejsza w smaku?
Mam na to swój sprawdzony i bardzo prosty sposób. Krojonego pora zawsze ugniatam w misce ze szczyptą soli. Staje się on wtedy znacznie delikatniejszy. Dzięki temu surówka z marchewki z porem zyskuje idealny balans. Ostrość warzywa zostaje przyjemnie przełamana słodyczą korzenia i soczystego jabłka.
Czy do przygotowania surówki z marchewki z porem muszę używać majonezu?
Zdecydowanie nie ma takiej konieczności. Możesz śmiało zastąpić go jogurtem naturalnym lub gęstą śmietaną. Ważne jest tylko dodanie jakiegoś dobrego źródła tłuszczu. Witaminy rozpuszczają się w tłuszczach i dzięki temu organizm lepiej je przyswoi. Dobry olej tłoczony na zimno lub oliwa również sprawdzą się znakomicie.



Prosty składnik a dużo witamin to jest ważne, dzięki za przypomnienie tego przepisu