Ja wiem doskonale, że sałatka z buraczków jest świetnie znana w kuchni polskiej. Najczęściej sałatka z buraczków jest podawana do obiadu, na zimno jako sałatka, ćwikła czy kiszonka. Zakwas z buraków wręcz musi pojawić się w barszczu wigilijnym. Lubię upiec buraki, czasami kupuję już pieczone lub gotowane i zamknięte hermetycznie w torbie. Znajdziecie je w marketach w lodówkach. Zaoszczędza to sporo czasu. Teraz, w trakcie lipcowych upałów, nie chce mi się tak gotować, dodatkowe nagrzewanie kuchni piekarnikiem nie wzbudza mojego entuzjazmu, dlatego czasami posiłkuję się półproduktem, czyli, jak w tym przypadku, już ugotowanymi burakami, a resztę składników i przypraw do sałatki z buraków dodaję sama.
Zastanawialiście się kiedyś nad burakiem? Leży zazwyczaj w sklepach pomiędzy ziemniakami, marchewką, pietruszką i cebulą. Ciemny, umyty w sklepie lub na bazarze, nawet oblepiony ziemią, niepozorny i pozbawiony arystokratycznej finezji szparagów czy egzotycznej ekstrawagancji awokado. Cenę też ma lepszą ;) A jednak to on, ten pękaty, zakorzeniony głęboko w naszej historii burak, jest absolutnym fundamentem polskiej tożsamości kulinarnej.
Polska kuchnia od wieków stoi warzywami korzeniowymi. To one pozwalały naszym przodkom przetrwać długie, surowe zimy. Zanim na nasze stoły z triumfem wkroczył kartofel, rozpychając się łokciami i kradnąc serca mas, zastępując zboża, to właśnie burak, obok rzepy i pasternaku, panował na słowiańskich talerzach. Jako klasyczne warzywo okopowe posiadał i wciąż posiada cechę na wagę złota – wytrzymałość na przechowywanie. Bez problemu daje się przetrzymywać w kopcach i chłodnych piwniczkach przez cały okrągły rok, nie tracąc ani swojej formy, ani słodyczy.
Jako Polacy jesteśmy narodem, który opanował sztukę obróbki buraka do perfekcji. Nie traktujemy go jak kłopotliwego dodatku, ale jak pełnoprawnego bohatera posiłku. Spójrzmy tylko na nasz kulinarny repertuar. Podajemy go na ciepło jako klasyczne buraczki zasmażane, których aksamitna konsystencja idealnie przełamuje ciężar niedzielnych pieczeni. Serwujemy go na zimno w chłodnikach z jajkiem, a gwiazdą tego programu jest niezastąpiona sałatka z buraczków. Spożywamy go również w formie płynnej jako gęsty, bordowy sok, który w panteonie zdrowotnych eliksirów bije na głowę niejeden apteczny specyfik. Przecież latem robi się z burakami chłodniki, a zimą śledzie. To warzywo słodkie, smaczne, tanie, zdrowe i polecane. Znamy też magię fermentacji, dzięki której powstają buraki kiszone i orzeźwiający zakwas, serce i dusza prawdziwego wigilijnego barszczu.
Zatrzymajmy się jednak przy sałatce z buraczków. To danie, które w każdym polskim domu smakuje odrobinę inaczej, choć jego baza pozostaje niezmienna. Wymaga poświęcenia, bo tarcie gotowanych buraków na grubych oczkach tarki to niemal rytuał, który niechybnie kończy się dłońmi ufarbowanymi na karmazyn. Ja używam rękawiczek, bo bym się z paznokciami nie poznała. Ale sałatka z buraczków to nie tylko jedzenie. To wehikuł czasu przenoszący nas do kuchni naszych babć, pełnych pary, ciepła i zapachu octu, gotowanych ziemniaków, koperku i smażonych schabowych.
Dla jednych idealna sałatka to tylko burak, szczypta soli, pieprz i odrobina oleju. Inni nie wyobrażają jej sobie bez drobno posiekanej cebulki, która dodaje charakteru, lub startego jabłka, najlepiej szarej renety, wprowadzającego winną nutę. Ja wolę ligola, jakoś lepiej mi smakuje, jest chrupiący i soczysty. Czasem pojawia się w niej odrobina soku z cytryny lub octu, by podbić i utrwalić ten niesamowity, jaskrawy kolor. A zimą to jeszcze chrzan, bo ćwikła ma swój odświętny urok. Sałatka z buraczków kładziona szczodrą ręką obok tłuczonego ziemniaka i złocistego kotleta mielonego tworzy na talerzu polskie yin i yang. Jej rześka słodycz i ziemisty aromat idealnie balansują cięższe elementy obiadu.
W dobie kulinarnych mód, superfoods, sprowadzanych z drugiego końca świata składników i potraw, których nazwy łamią język, warto spojrzeć z szacunkiem na tego szkarłatnego weterana. Burak był z nami, zanim pojawiły się ziemniaki, trwał przez burze historii, ukryty bezpiecznie pod ziemią, i zostanie z nami na zawsze. Bo polski stół bez miseczki zimnej sałatki z buraczków to po prostu stół smutny i tego się trzymamy. U mnie sałatka z buraczków przygotowywana jest w takiej porcji na trzy dni, najlepiej się sprawdza.
SAŁATKA Z BURACZKÓW
SAŁATKA Z BURACZKÓW – składniki:
- 1 kg ekologicznych buraków
- 2 twarde i kwaśne lub słodkie jabłka (najlepiej szara reneta lub antonówka, u mnie ligol)
- 1 duża cebula
- 2-3 łyżki prawdziwego masła o zawartości 82% tłuszczu lub oleju
- 1 łyżka soku z cytryny
- sól oraz świeżo mielony czarny pieprz do smaku
SAŁATKA Z BURACZKÓW – przepis:
- Buraki dokładnie myję pod bieżącą wodą za pomocą szczoteczki. Wrzucam je do garnka, zalewam wodą i gotuję w mundurkach do miękkości (od 60 do 90 minut w zależności od wielkości bulw). Możecie je również upiec w piekarniku zawinięte w folię aluminiową w 200°C.
- Gdy buraki są miękkie, odlewam wodę i pozwalam im lekko przestygnąć. Obieram je ze skórki i ścieram na tarce o grubych oczkach wprost do dużej, szklanej lub metalowej miski.
- Cebulę obieram, kroję w bardzo drobną kostkę i podsmażam na powolnym ogniu na maśle na złoty kolor. Następnie przekładam ją do miski z burakami.
- Jabłka obieram, wykrawam gniazda nasienne i ścieram na grubych oczkach. Skrapiam je od razu sokiem z cytryny, aby zachowały jasny kolor i ładnie zakwasiły potrawę, po czym dodaję do reszty składników.
- Całość bardzo dokładnie mieszam, doprawiam solidną szczyptą soli oraz świeżo mielonym pieprzem.
- Sałatka z buraczków podawana jest u mnie do obiadu na zimno lub ciepło; na zdjęciu widzicie ją na zimno.
Często zadawane pytania:
Czy sałatka z buraczków może być zrobiona z gotowych buraków?
Tak. Sałatka z buraczków wychodzi świetnie z kupnych buraków. W sklepach znajdziesz ugotowane bulwy zamknięte hermetycznie w folii. Oszczędza to sporo czasu. Ot tak po prostu dodajesz do nich cebulę i jabłko. Sprawdza się to znakomicie w upalne dni. Nie musisz wtedy nagrzewać kuchni.
Jakie jabłka najlepiej uzupełnią sałatkę z buraczków?
Wiele osób wybiera szarą renetę lub antonówkę. Wprowadzają one przyjemną winną nutę do potrawy. Ja osobiście wolę użyć jabłek odmiany ligol. Są one chrupiące i bardzo soczyste. Pamiętaj o skropieniu startego jabłka sokiem z cytryny. Zachowa ono jasny kolor i świetnie zbalansuje smaki.
Do jakich dań pasuje klasyczna sałatka z buraczków?
Sałatka z buraczków to idealny dodatek do obiadu. Wspaniale komponuje się z tłuczonymi ziemniakami i tradycyjnym kotletem. Jej rześka słodycz idealnie balansuje cięższe dania. Możesz podawać ją na ciepło lub na zimno. Jeśli lubisz takie smaki, koniecznie sprawdź też mój sprawdzony przepis na chłodnik z burakami na letnie dni.
Jak przygotować warzywa, zanim zrobisz pyszną sałatkę z buraczków?
Dokładnie myję buraki pod bieżącą wodą za pomocą szczoteczki. Gotuję je w mundurkach do miękkości przez około półtorej godziny. Możesz je również upiec w piekarniku zawinięte w folię aluminiową. Ustaw wtedy temperaturę na dwieście stopni. Do ścierania ugotowanych warzyw zawsze ubieram rękawiczki. Chroni to dłonie przed silnym zabarwieniem.



Olga pięknie opisuje to proste warzywo które ma w sobie tyle historii i duszy Czytając ten tekst poczułam jakbym na chwilę przeniosła się do rodzinnego domu pachnącego świeżo gotowanymi burakami Zawsze myślałam że sałatka z buraczków jest nudna a teraz widzę w niej poezję
Uwielbiam takie historie o jedzeniu które są czymś więcej niż przepisem Sałatka z buraczków to dla mnie wspomnienie zimowych wieczorów i rozmów przy stole Ten wpis Olgi przypomniał mi jak ważne są tradycje i proste smaki których nie da się zapomnieć