No to klasyka czyli barszcz czerwony z zakwasem z buraków do kompletu. Taki prawdziwy barszcz czerwony z zakwasem z buraków powstawałam u nas na święta ale również często w ciągu całego roku. Podawany z fasolą białą gotowaną, ziemniakami tłuczonymi, z pierożkami, krokietami i pasztecikami cieszył smakiem zwłaszcza w zimne dni. Ciekawa jestem z czym u ciebie jada się barszcz czerwony? U mnie w domu rodzinnym z fasolą. U mojego męża właśnie z krokietami, a chyba częściej z pasztecikami drożdżowymi z pieczarkami. Dzisiejszy barszcz czerwony z zakwasem z buraków powstał, bo kupiłam kilka dni temu buraki i tak smętnie na mnie spoglądały, że najwyższy czas był aby je wykorzystać. Znalazłam jeszcze w lodówce jeden słoik z zakwasem z buraków więc nie było wyjścia. Po prostu musiał powstać dzisiaj barszcz czerwony z zakwasem z buraków bo szykowałam się do ego od kilku dni. Niestety nadal jestem chora. Ja nie wiem co to za wirus ale kończę teraz drugi tydzień temperatury i drugi antybiotyk. Jakoś chyba jednak nie były trafione niestety. No ale jeść coś trzeba, zwłaszcza, że cała rodzina średnio zdrowa, więc cały gar barszczu czerwonego na zakwasie z buraków jest jak znalazł. Do tego nasmażyłam naleśników i nafaszerowałam je mięsem z rosołu, które zostało mi po wczorajszym gotowaniu rosołu na zapas. Od jakiegoś czasu gotuję rosół i zamykam w słoikach. Mój mąż lubi go zimą pić na śniadanie, więc opcja w słoiku jest jedną z najwygodniejszych. Zapraszam was dzisiaj na barszcz czerwony z zakwasem z buraków taki jak kiedyś, z czosnkiem, jabłkiem i śmietaną jeśli wolisz zabielany.
BARSZCZ CZERWONY Z ZAKWASEM Z BURAKÓW
BARSZCZ CZERWONY Z ZAKWASEM Z BURAKÓW – składniki:
- 4 litry wody (czasami mniej, czasami więcej, trzeba ilość dostosować do ilości buraków i warzyw)
- 1 litr zakwasu z buraków na barszcz to bardzo ważny składnik tego barszczu. Ostatecznie jeśli nie macie, może być sok z 1 cytryny albo jeszcze lepiej ocet balsamiczny tak 2-4 łyżki zależnie od jego kwaśności i wieku octu. Można dodać również sok z ogórków kiszonych albo ocet jabłkowy.
- 4-5 kg buraków
- 2 gruszki lub jabłka
- 5 marchewek
- 2 korzenie pietruszki
- 1 mały seler lub kilka łodyg selera naciowego
- 2 średnie cebule
- 8-10 śliwek suszonych lub daktyli, mogą być też morele suszone (śliwki są zawsze najlepsze)
- czasami potrzebne są do smaku 2-3 czubate łyżki cukru, miodu lub melasy
- 1/2 główki czosnku
- sól i pieprz do smaku oraz majeranek
- 1 łyżka kulek ziela angielskiego
- 5-8 sztuk listki laurowe
- 4 łyżki oleju tłoczonego na zimno
- śmietana do podania jeśli chcesz
BARSZCZ CZERWONY Z ZAKWASEM Z BURAKÓW – przepis:
- Marchew, pietruszkę oraz selera obieram i kroję na pół.
- Cebulę podsmażam na patelni lub gazie, tak jak robi się do rosołu.
- Buraki myję, kroję na cienkie plasterki. Im cieniej tym lepiej.
- Do dużego garnka wkładam wszystkie warzywa, buraki, cebule, ziele i listek, jabłka, przekrojone na pół ząbki czosnku oraz śliwki. Dolewam tyle wody, żeby zakryła wszystkie warzywa na trzy palce. Solę, dodaję pieprz i gotuję około 60-70 minut na bardzo małym gazie.
- Po ugotowaniu wyławiam warzywa.
- Do barszczu dolewam zakwas z buraków, mieszam i próbuję! W razie potrzeby jeszcze doprawiam do smaku. Przykrywam i pozwalam odpocząć barszczowi przez 10 minut, aby wszystkie smaki się przegryzły. Na tym etapie barszczu już nie gotuję!
- I taki barszcz czerwony z zakwasem z buraków podaję z pasztecikami, krokietami, fasolą lub ziemniakami – dowolnie!



Prosty i praktyczny przepis na zimowy posiłek, opis gotowania jest czytelny
Podoba mi się zastosowanie gruszki lub jabłka, doda to naturalnej słodyczy
Dobrze opisany przepis od Olgi, porady praktyczne bardzo pomocne
Smak barszczu wydaje się klasyczny i przypomina domowe gotowanie
Przydatny przepis na barszcz, rozważę dodanie mniejszej ilości cukru
Przepis wydaje się przemyślany i chętnie wypróbuję go w weekend
Przepis wydaje się prosty i solidny chętnie wypróbuję go
Składniki wydają się jasne, mam pytanie o czas gotowania buraków
Dobry opis przygotowania i sugestie podania zapewniają konkretne wskazówki praktyczne
Podoba mi się pomysł z pasztecikami oraz przechowywaniem rosołu w słoikach