Ja wiem, że mamy jeszcze listopad, ale zakwas z buraków na barszcz lub do picia można nastawiać w każdej chwili. Zawsze na święta zakwas z buraków na barszcz nastawiała moja babcia, która mieszkała na Ochocie w Warszawie. Barszcz stał w wielkim garnku, wydawał się on wręcz olbrzymi, ale ja to wspominam przez pryzmat kilkulatki. Taki zakwas z buraków na barszcz piło się dla wzmocnienia kieliszkiem. Nikt z dzieci tego nie lubił, ale to był przykaz, że jak przychodziliśmy na święta, to zakwas trzeba było wypić. Był on oczywiście elementem barszczu czerwonego, podawanego na Wigilię.
Gdy domowy zakwas z buraków czerwonych, czyli ukiszony sok z buraków i same buraki są kwaśne, można je jeść, pić i dodawać do różnych dań. U mnie zakwas z buraków na barszcz lub do picia został przygotowany ze względu na te buraki. Często pytacie mnie, co można zrobić z buraków, które zostają po kiszeniu. Gdy byłam na zajęciach w Kole Gospodyń Wiejskich jedna z dziewczyn podrzuciła mi fantastyczny pomysł. Sprawdzam go i jak tylko będzie tak dobry, jak już się na początku wydaje, to na bank go wam opiszę i pokażę. Więc teraz kiszę dla buraków, a nie dla zakwasu, ale zakwas się wypije, spokojnie i na święta jeszcze zostanie.
Nie przypominam sobie, żebym w ostatnich miesiącach robiła zakwas buraczany. Powstaje on u mnie raz w roku, zdarza się, że kupuję go już gotowego i nie robię sama. Tak też bywa. Lubię kiszonki i od czasu do czasu nastawiam nowe. Moim darem jest pisanie, gotowanie, zbieranie grzybów i nagrywanie filmików, bo zaczęło mi się to podobać. Zwłaszcza że nie tnę, nie edytuję, traktuję je jak normalną rozmowę z czytelnikami. Mimo że jestem po pięćdziesiątce, to lubię wyzwania, prowadzę bloga 20 lat i dzielę się z Wami ostatnio nie tylko przepisami, codziennie nowymi, ale i filmikami. Zapraszam więc także na moje filmiki na Instagrama, TikToka i Facebooka, bo tam nie tylko piszę, ale i mówię, a kontakt filmowy jest o wiele bardziej osobisty!
- INSTAGRAM https://www.instagram.com/olgasmilecom
- TIKTOK https://www.tiktok.com/@olgasmile.com
- FACEBOOK https://www.facebook.com/pages/Olga-Smile/117020318335706
Wracam do przepisu na zakwas z buraków na barszcz. W mojej kuchni pachnącej majerankiem i wspomnieniami zawsze jest miejsce na powrót do tradycji. Zrobienie prawdziwego zakwasu z buraków przypomina mi o dawnych czasach, kiedy to w każdym domu w glinianym naczyniu powoli dojrzewał domowy, ciemny napój. Ten bordowy płyn to podstawa naszej kuchni, która z pokolenia na pokolenie nadaje smak naszym świętom oraz niedzielnym, rodzinnym obiadom.
Przygotowanie zakwasu wymaga trochę cierpliwości, której tak brakuje w dzisiejszym świecie. Do dużej kamionki lub wielkiego garnka układam pokrojone buraki, dorzucam całe główki polskiego czosnku, kilka ziaren ziela angielskiego i liście laurowe, a następnie zalewam to wszystko dobrą wodą. Potem dosypuję sól i cukier oraz zaszczepiam barszcz bakteriami, żeby szybciej mu poszło. Dorzucam domowej roboty kapustę albo ogórka kiszonego. Często dodaję jeszcze piętkę prawdziwego, żytniego chleba na zakwasie, dokładnie tak, jak uczyła mnie babcia. Obserwowanie, jak przez kilka dni płyn nabiera mocy, staje się ciemny i intensywnie pachnący, jest po prostu świetnym doświadczeniem.
Jednak ten zakwas to nie tylko podstawa barszczu, ale przede wszystkim porządna dawka zdrowia. Zakwas z buraków ma dużo witaminy C, która naturalnie wzmacnia organizm, oraz witamin z grupy B, wspierających układ krwionośny. Żelazo w nim zawarte świetnie radzi sobie z anemią, a kwas mlekowy, powstający w procesie naturalnej fermentacji, dostarcza drogocennych probiotyków. Pijąc ten specyfik, dajemy jelitom świetną kurację.
Dla mnie niezwykle ważne jest, aby te domowe zwyczaje nie zaginęły w dobie gotowych, kartonowych zup i proszków z supermarketu. Kiedy wspólnie z domownikami obieram buraki i tłumaczę im, dlaczego słoik musi stać w ciepłym miejscu, przekazuję im coś więcej niż tylko kulinarną wiedzę.
Zwieńczeniem tych kilku dni oczekiwania jest gotowy zakwas, który łączę z wywarem, tworząc barszcz o obłędnym kolorze i głębokim smaku, któremu nie sposób się oprzeć. Każda łyżka takiej zupy to ukłon w stronę tradycji naszych babć. Zapraszam na prawdziwy zakwas z buraków na barszcz lub do picia, taki jak robiło się kiedyś i dziś.
ZAKWAS Z BURAKÓW NA BARSZCZ
ZAKWAS Z BURAKÓW NA BARSZCZ – składniki:
- 5 kg obranych buraków ekologicznych
- woda
- 2 główki czosnku, przecięte w poprzek
- kilka łyżek soku z kapusty kiszonej lub ogórków kiszonych – wersja bezglutenowa
- 2 łyżki soli kamiennej lub morskiej
- 2 łyżki cukru
- 5 listków laurowych
- 5 kulek ziela angielskiego
- u mnie garść suszonego kopru z chrzanem do kiszenia (ale nie ma obowiązku – ja sobie robię taki zapas PRZYPRAWA DO KISZENIA na cały rok w sezonie letnim)
DOMOWY ZAKWAS Z BURAKÓW – przygotowanie:
- Buraki obieram ze skóry i kroję na plasterki.
- Główki czosnku przecinam na pół w poprzek.
- Buraki w plastrach wkładam do szklanego garnka. Dodaję również listki laurowe, ziele, sól i cukier oraz do zaszczepiania sok z kapusty, ogórków lub trochę poprzedniego zakwasu. Zalewam tak, aby buraki były przykryte 3-4 cm wody, mieszam. Płaskim talerzem przyciskam wszystkie składniki barszczu do dna i ustawiam na nim wysoki słoik. Przykrywam ściereczkami, żeby jakaś muszka owocówka tam się nie topiła ;)
- Ustawiam w głębokim talerzu lub misce na blacie kuchennym. Proces rusza sam. U mnie domowy zakwas z buraków zaczął się delikatnie zakwaszać po 3 dniach, stał się gęstawy z pianą. Tak ma być, czekam teraz spokojnie 7-14 dni, aż przestanie pracować, a na powierzchni pojawi się biała błona. Zdejmuję ją łyżką i odlewam zakwas do słoików, szczelnie zakręcam i wstawiam do lodówki, może tam stać nawet kilka miesięcy.
- Gdy domowy zakwas z buraków, czyli ukiszony sok z buraków i same buraki są kwaśne, można je jeść, pić i dodawać do różnych dań. Polecam po otwarciu trzymać w lodówce!
ZAKWAS Z BURAKÓW NA BARSZCZ i często zadawane pytania do tego przepisu:
Czy zakwas z buraków na barszcz można przygotować tylko na święta?
Taki domowy zakwas z buraków na barszcz przygotowuję w mojej kuchni przez cały rok. Kiedyś robiło się go w domach głównie na Boże Narodzenie i piliśmy go z kieliszków dla wzmocnienia organizmu. Dzisiaj warto go nastawiać częściej ze względu na pyszny smak i walory zdrowotne. Ja często kiszę go właśnie dla samych buraków. Zostają one po fermentacji i są świetnym dodatkiem do wielu dań. Z samego płynu powstaje oczywiście nasz ukochany, tradycyjny barszcz czerwony.
Ile czasu potrzebuje domowy zakwas z buraków na barszcz, aby był gotowy?
Proces fermentacji rusza w cieple właściwie samoczynnie. Zazwyczaj płyn zaczyna pracować po trzech dniach. Staje się wtedy gęstawy i pojawia się na nim charakterystyczna piana. Czekam potem spokojnie od siedmiu do czternastu dni. Kiedy przestanie pracować i na wierzchu utworzy się biała błona, napój jest gotowy. Zdejmuję ją łyżką, ot tak po prostu, i przelewam kwas do słoików. Trzymam je potem szczelnie zakręcone w lodówce.
Dlaczego warto pić zakwas z buraków na barszcz i jakie ma właściwości?
Ten bordowy zakwas z buraków na barszcz to prawdziwa bomba witaminowa dla naszego organizmu. Dostarcza on mnóstwo witaminy C. Naturalnie wzmacnia ona naszą odporność na co dzień. Znajdziemy w nim także witaminy z grupy B wspierające układ krwionośny. Żelazo w nim zawarte świetnie radzi sobie z anemią. Powstający w trakcie naturalnej fermentacji kwas mlekowy to doskonałe źródło probiotyków. Pijąc ten specyfik, serwujemy naszym jelitom wspaniałą kurację.
Co zrobić, żeby zakwas z buraków na barszcz szybciej ukisł?
Zawsze staram się zaszczepić go odpowiednimi bakteriami. Przyspiesza to znacznie cały proces fermentacji w domowych warunkach. Dodaję po prostu kilka łyżek soku z kapusty kiszonej albo soku, który puściły moje domowe ogórki kiszone. Użycie wody z kiszonek sprawia dodatkowo, że napój pozostaje bezglutenowy. Kiedyś babcia wrzucała do kamionki piętkę prawdziwego żytniego chleba. Ja z przyjemnością dodaję również trochę mojego domowego specyfiku, którym jest PRZYPRAWA DO KISZENIA.


