Weszłam w fazę pieczenia, to dzisiaj wjeżdża chleb na zakwasie pszenno-żytni z ziołami. Powiem tak: chleb na zakwasie pszenno-żytni z ziołami, pestkami, ze słonecznikiem, dynią czy lnem, za każdym razem może smakować inaczej, zależnie od rodzaju użytej mąki, dodanych składników, jak i ziół. Diametralnie zmieniają smak i aromat cząber, zielona czubryca, kmin ogrodowy, czosnek, cebula oraz majeranek. Wszelkie zioła dodane do ciasta chlebowego znacznie zwiększają moc doznań smakowych. Lubię zmieniać przepisy, chociaż nie zawsze mam fazę pieczenia ciast na zakwasie. Pięknie mi idzie, jak piekę co 3 dni, jednak z czasem zapał mi słabnie i przychodzi faza na kiełbasy, przetwory rybne czy inne dania. Prawda jest taka, że do domowego chleba żaden inny nie doskoczy. Kolejny zrobię na mące graham :) Prawda jest też taka, że kto nie zabił zakwasu przez nieużywanie, niech pierwszy rzuci kamieniem. No zabija się, zabija. Myślę, że kiedyś chleb był podstawowym składnikiem pokarmowym dnia, a teraz je się go jako dodatek, zaś wiele publikacji książkowych, blogerów czy lekarzy namawia do zaprzestania jedzenia pieczywa. Nie ze mną te numery, Bruner.
Dzisiejszy chleb na zakwasie pszenno-żytni z ziołami zawiozłam na warsztaty w gminie Dobre, prowadzone przez Annę Gogół. To warsztaty z kiszonek organizowane przez Lokalną Grupę Działania Ziemi Mińskiej, Stowarzyszenie Przyjaciół Gminy Jakubów i Gminę Dobre. Było fantastycznie! Miłe towarzystwo, rewelacyjna atmosfera i pielęgnowanie tradycji to to, co jest najpiękniejsze w kuchni polskiej. Anna prowadzi je z pasją, aktywnie, można by aż powiedzieć z miłością, i pozwala czerpać ze swojej wiedzy. Z Anną króciutki wywiad puszczę wam na dniach, a dzisiaj wracamy do chleba. Pierwszy chleb zaraz po powrocie z warsztatów chlebowych prowadzonych też przez Annę Gogół zrobiłam krok po kroku z jej wersji przepisu. W drugim chlebie, dnia następnego, już zrobiłam swoje modyfikacje. Zmieniłam dodatki i dałam większą ilość mąk żytnich w proporcji do pszennej. Ta wersja ze zdjęcia to już czwarta – połączenie mąki chlebowej pszennej 750, żytniej 720 oraz pełnoziarnistej żytniej 2000. Kolejnym pomysłem będzie wzięcie mąki orkiszowej i zastąpienie pszennej orkiszową albo mąką graham. Oraz podwojenie ilości pestek słonecznika, eliminując te z dyni z przepisu. I tak właśnie rodzą się nowe potrawy. Jeden przepis inspiruje do kolejnych, aż w końcu najnowszy jest zupełnie inny niż pierwowzór.
Prowadzę bloga od 20 lat i dzielę się z Wami ostatnio nie tylko nowymi, codziennymi przepisami, ale i filmikami. Zapraszam na moje filmiki na Instagramie, TikToku i Facebooku, bo tam nie tylko piszę, ale i mówię, a kontakt jest o wiele bardziej osobisty! Tak, to też dla mnie nowość, ale próbuję, nie tnę, nie edytuję rolek. Jak się gdzieś pomylę, to jak w życiu, słowo wypowiedziane jest już puszczone w świat, a świat nie jest idealny. I ja też nie, także naturalnie leci :)
- INSTAGRAM https://www.instagram.com/olgasmilecom
- TIKTOK https://www.tiktok.com/@olgasmile.com
- FACEBOOK https://www.facebook.com/pages/Olga-Smile/117020318335706
Jeśli lubicie kuchnię polską, to chleb będzie w sam raz! Dziś dzielę się przepisem na chleb na zakwasie pszenno-żytnim. Ja do swojej wersji dodałam czarnuszkę i zieloną czubrycę, bo akurat takie zioła miałam. Możecie zrobić podobnie i wykorzystać to, co macie pod ręką. W końcu to taka domowa receptura, która zawsze wychodzi. Na blogu mam 125 przepisów na chleby, ale każdy następny jest u mnie mile widziany!
Pieczenie domowego chleba na zakwasie to powrót do tradycji, a w całym domu od razu pachnie pieczywem. Połączenie mąki pszennej i żytniej to świetny wybór, bo łączy to, co najlepsze w obu tych gatunkach. Mąka pszenna nadaje bochenkowi lekkość i sprężystość, a dodatek żytniej sprawia, że chleb zyskuje głębszy smak i dłuższą świeżość. Taka mieszanka stanowi fajną bazę do kulinarnych eksperymentów i świetnie sprawdza się w codziennym jadłospisie.
Podstawą tego wypieku jest oczywiście naturalny zakwas, który wymaga trochę cierpliwości, ale odwdzięcza się smakiem i bardzo fajnymi właściwościami. Długi proces fermentacji nie tylko buduje kwaskowaty smak, ale przede wszystkim sprawia, że chleb jest znacznie łatwiej strawny. Zakwas ułatwia przyswajanie minerałów i obniża indeks glikemiczny pieczywa. Powolne wyrastanie ciasta odpowiada też za porowatą strukturę, której po prostu nie da się uzyskać przy użyciu zwykłych drożdży.
Dodatek aromatycznych ziół świetnie podkręca smak i nadaje bochenkowi wyrazisty charakter. Wyrabiając ciasto, możecie dodać suszony rozmaryn, tymianek, oregano, a nawet odrobinę czarnuszki czy klasycznego kminku, w zależności od upodobań. Ciepło piekarnika uwalnia z ziół aromat, który super łączy się z zapachem pieczywa i mocno pobudza apetyt. Ziołowy akcent sprawia, że każda kromka smakuje wybornie bez wielu dodatków, ot tak po prostu, z masłem lub dobrą oliwą z oliwek.
Wyciągnięcie z piekarnika chrupiącego bochenka daje ogromną satysfakcję. Twarda skórka i miękki, pachnący ziołami środek to nagroda za odpowiednie wyrabianie ciasta. Krojenie takiego chleba to wspaniały początek dnia, zwłaszcza gdy po kuchni niesie się dźwięk chrupiącej skórki. Lubię chleb domowy, używam blaszek, o których pisałam wam wyżej – mam największe formy marki Kaiser o długości 36 cm. Z takiej blaszki z łatwością powstaje duży, prawdziwy, ciężki chleb na zakwasie pszenno-żytni z ziołami. Pokrojony w kromki smakuje wyjątkowo na śniadanie, a z masłem – najlepiej czosnkowym – to istna rewelacja.
CHLEB NA ZAKWASIE PSZENNO ŻYTNI Z ZIOŁAMI
CHLEB NA ZAKWASIE PSZENNO ŻYTNI Z ZIOŁAMI – składniki
- 1 kg mąki pszennej chlebowej (typ 750)
- 350 g mąki żytniej (typ 720)
- 400 g mąki żytniej razowej (typ 2000)
- 100 g nasion dyni
- 100 g nasion słonecznika
- 1 łyżeczka czarnuszki
- 1 łyżka suszonego cząbru ogrodowego lub zielonej czubrycy
- 1 łyżka suszonego majeranku
- 1 łyżeczka kminku
- 2 łyżki siemienia lnianego
- 2 łyżki suszonej cebuli (opcjonalnie, dodaje świetnego aromatu)
- 2 łyżki soli
- 250 ml aktywnego zakwasu (np. porcja odłożona z poprzednio pieczonego chleba)
- ciepła woda – tyle, żeby uzyskać odpowiednią konsystencję ciasta (przypominającą bardzo gęste ciasto na placki)
- Dodatkowo: 2 foremki keksówki (o długości ok. 30 cm) wysmarowane masłem i obficie wysypane otrębami pszennymi.
CHLEB NA ZAKWASIE PSZENNO ŻYTNI – przepis:
- Mąki wsypuję do dużej miski i wlewam ciepłą wodę. Dodaję jej tyle, żeby powstało gęste ciasto. Następnie dokładam zakwas, sól i wszystkie przyprawy. Wyrabiam ciasto przez około 20 minut, w razie potrzeby dolewając odrobinę ciepłej wody. Powinna powstać zwarta masa o konsystencji gęstej śmietany.
- Miskę przykrywam folią spożywczą lub ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce na 2 godziny.
- Po tym czasie odkładam około 250 ml wyrośniętego ciasta jako zakwas do kolejnego pieczenia. Napełniam nim słoik (najlepiej o pojemności 500 ml lub 700 ml) i wstawiam do lodówki. Taki zakwas należy wykorzystać w ciągu 2 tygodni, bo w przeciwnym razie najlepszy chleb nam na nim nie wyjdzie.
- Pozostałe ciasto rozdzielam równo do foremek wysmarowanych masłem (lub olejem) i obficie wysypanych otrębami albo płatkami owsianymi.
- Foremki przykrywam i zostawiam na blacie kuchennym do porządnego wyrośnięcia. U mnie trwa to nawet 5 godzin, bo w kuchni jest dość chłodno. Gdy ciasto urośnie, piekę chleb przez około 60 minut (lub półtorej godziny, jeśli używasz jednej dużej formy) w temperaturze 180°C z włączoną grzałką góra-dół. Upieczony chleb wyjmuję z formy i dokładnie studzę na kratce. Mnie wyszedł świetny chleb na zakwasie pszenno-żytni z ziołami, który zjedliśmy od razu na śniadanie, a ja podzieliłam się odłożonym zakwasem z koleżanką, wręczając jej przy okazji gotowy przepis i upieczony bochenek do kompletu.
CHLEB NA ZAKWASIE PSZENNO ŻYTNI Z ZIOŁAMI i często zadawane pytania do tego przepisu:
Jak długo rośnie chleb na zakwasie pszenno żytni z ziołami?
Domowy chleb na zakwasie pszenno żytni z ziołami wyrasta u mnie w dwóch etapach. Najpierw ciasto odpoczywa w misce w ciepłym miejscu przez około dwie godziny. Następnie przekładam je do przygotowanych foremek. Zostawiam na blacie do porządnego wyrośnięcia. Czasem trwa to nawet pięć godzin. W mojej kuchni bywa dość chłodno. Długi proces fermentacji buduje pyszny smak pieczywa.
Jakie przyprawy najlepiej dodać do chleba na zakwasie pszenno żytniego z ziołami?
Mój podstawowy przepis zakłada czarnuszkę, zieloną czubrycę, majeranek i kminek. Możesz jednak ot tak po prostu wykorzystać te przyprawy, które masz akurat pod ręką. Ciepło piekarnika uwolni wspaniały aromat z suszonego rozmarynu, tymianku albo oregano. Dodatek suszonej cebuli również świetnie podkręca smak wypieku i mocno pobudza apetyt.
W jakiej temperaturze piec chleb na zakwasie pszenno żytni z ziołami?
Piekarnik zawsze ustawiam na 180 stopni. Włączam tradycyjnie grzałkę góra-dół. Piekę ten cudowny chleb na zakwasie pszenno żytni z ziołami przez około 60 minut w standardowych keksówkach. Jeśli wybierzesz jedną dużą blachę, czas pieczenia wydłuży się do półtorej godziny. Gotowy bochenek dokładnie studzę na kratce.
Co zrobić, żeby chleb na zakwasie pszenno żytni z ziołami nie przykleił się do formy?
Foremki trzeba bardzo solidnie przygotować przed nałożeniem do nich ciasta. Smaruję keksówki masłem. Obficie wysypuję je otrębami pszennymi. Płatki owsiane też doskonale spełnią to zadanie. Dzięki temu zabiegowi bochenek z łatwością wyjdzie z blaszki po upieczeniu, a skórka będzie niesamowicie chrupiąca.
Z czym podawać domowy chleb na zakwasie pszenno żytni z ziołami?
Taki pachnący chleb na zakwasie pszenno żytni z ziołami smakuje wybornie bez wielu dodatków. Wystarczy odrobina masła lub dobrej oliwy z oliwek. Rewelacyjnie sprawdzi się tu masło czosnkowe. Jeśli masz fazę na pieczenie, sprawdź koniecznie inne moje przepisy na chleb i bułki. Z pewnością znajdziesz tam mnóstwo pysznych domowych inspiracji.



Długi czas wyrastania może być problemem dla zabieganych osób ale warto
Pomysł z dodatkiem czarnuszki i czubrycy wydaje się wart wypróbowania
Opis wyrastania i czasu jest pomocny przy planowaniu pieczenia
Zioła rzeczywiście wpływają mocno na aromat i strukturę chleba co ciekawe
Olga opisuje przepisy szczegółowo więc łatwiej samodzielnie eksperymentować dalej
Instrukcje jasne i praktyczne, spróbuję wykorzystać inne mąki wkrótce
Miła relacja z warsztatów i pielęgnowanie tradycji kulinarnych to ważna sprawa
Cenne wskazówki co do foremek i wysypywania otrębami będą przydatne
Porada o odłożeniu zakwasu i jego przechowywaniu w lodówce brzmi rozsądnie
Przydałaby się krótka lista najczęstszych błędów, ale opis jest czytelny