Musy, terriny, balotyny i galantyny stanowią dla mnie nie lada wyzwanie. Pozwalają mi na swobodne eksperymentowanie, wręcz bawienie się składnikami, komponowanie i próbowanie coraz to nowych połączeń smakowych. Uwalnia to moją kreatywność i dodaje mi masę energii do wymyślania kolejnych dań. Często, gdy mam zanik weny i ochoty na jakieś specjalne kombinowanie w kuchni, porywam się jakby z przymusu własnej świadomość na dania trudne, pracochłonne, takie, które zmuszają mnie do myślenia. Tak właśnie dzieje się w przypadku galantyn, których przygotowanie rozpoczynam od luzowania kurczęcia, królika, gęsi lub kaczki. Potem czeka mnie mielenie, kutrowanie, chłodzenie, mieszanie, doprawianie, faszerowanie, aż w końcu pieczenie, studzenie i jedzenie. Och tak, samym czytaniem można się zmęczyć. Taki chwilowy spadek formy i chęci do kreatywności odnotowałam w ostatnich dniach, stwierdziłam więc, że pora działać i nie dać się marazmowi zimy. Taka pogoda zupełnie mnie rozleniwia, nie ma litości dla mojej psychiki i apetytu na słodycze.Byłam wczoraj w sklepie i zrobiłam większe zakupy, włożyłam do koszyka kilka produktów spożywczych, które uważałam za interesujące i pasujące do mojego imprezowego menu. Pełna werwy twórczej wróciłam do domu. Już dawno zauważyłam, że perspektywa gotowania ekscytuje mnie wyjątkowo i pobudza aż zanadto :) Gdy wyłożyłam warzywa na stół, tak piękne i świeżością przypominające lato natychmiast przyszła mi do głowy galaretka z gazpacho, następnie nieśmiało, ale natrętnie pojawiło się wspomnienie galarety pomidorowej, aby w końcu nabrać nowego, fizycznego kształtu galaretki pomidorowej z serem, bazylią i pesto. O tak, to był świetny pomysł, zdecydowanie będzie ona stanowiła jedno z dań w trakcie zbliżającego się weekendu ze znajomymi. Jestem pewna, że ich zaskoczy i będzie wspaniałą odmianą od zimowych dań kuchni codziennej. W końcu jak się bawić, to bawić :) |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
![]() |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
||
|
|
|||
Interakcje czytelnika
Ten przepis kulinarny ma 16 komentarzy. Dziękuję Ci za komentarze do przepisów!
Musy, terriny, balotyny i galantyny stanowią dla mnie nie lada wyzwanie. Pozwalają mi na swobodne eksperymentowanie, wręcz bawienie się składnikami, komponowanie i próbowanie coraz to nowych połączeń smakowych. Uwalnia to moją kreatywność i dodaje mi masę energii do wymyślania kolejnych dań. Często, gdy mam zanik weny i ochoty na jakieś specjalne kombinowanie w kuchni, porywam się jakby z przymusu własnej świadomość na dania trudne, pracochłonne, takie, które zmuszają mnie do myślenia. Tak właśnie dzieje się w przypadku galantyn, których przygotowanie rozpoczynam od luzowania kurczęcia, królika, gęsi lub kaczki. Potem czeka mnie mielenie, kutrowanie, chłodzenie, mieszanie, doprawianie, faszerowanie, aż w końcu pieczenie, studzenie i jedzenie. Och tak, samym czytaniem można się zmęczyć. Taki chwilowy spadek formy i chęci do kreatywności odnotowałam w ostatnich dniach, stwierdziłam więc, że pora działać i nie dać się marazmowi zimy. Taka pogoda zupełnie mnie rozleniwia, nie ma litości dla mojej psychiki i apetytu na słodycze.







Ale ciekawe składnki i te pomidorów żelatyna razem ja niewiedzialam że tak można chyba spróbuje jak bede miał czas
musze powiedziec ze zdjęcia z warzywami to odrazu robią głód w brzuchu brawo dla autorki za kreatywnosc
serek z bazylia wow nigdy tego nie jadlem czuje ze moji znajomy beda zachwyceni jak im cos takeigo zrobie
ja tam wole slodkie desery ale ta galaretka pomidorowa napewno sprawdze bo wyglada oblednie i swiezość czuc przez ekran
czy ktoś próbował zamienić ser na inny rodzaj bo mam tylko mascarpone w lodówce i się zastanawiam czy wyjdzie podobne smakowo🤔
super motywacja do gotowania dzieki Olga za inspiracje twoje przepisy zawsze mnie zaskakują czymś nowym