Polenta, czyli masa na kształt mamałygi przygotowywana z rozdrobnionej kukurydzy, mąki kukurydzianej lub kasztanowej jest tradycyjną ludową potrawą włoską. W naszej kulturze raczej nieznana, dotarła wraz z całą kuchnią śródziemnomorską i powoli pojawia się gdzieniegdzie na stołach polaków.Długo szukałam odpowiedniej kaszy kukurydzianej, która nie będzie wymagała ode mnie godzinnego stania przy garnku i ciągłego mieszania, aby pulpa się nie przylepiła się do dna, a co za tym idzie nie przypaliła. Taka praca jest ponad moje siły a głównie nerwy, gdyż zwyczajnie nie lubię stać godzinami w kuchni. Jest tyle przyjemniejszych zajęć, gdy słoneczko świeci a ptaszki wesoło ćwierkają, że co, jak co ale stanie przy gorącym garnku i mieszanie gęstej lepiącej kaszy nie jest zajęciem ani trochę atrakcyjnym. Jakby tego było mało, z garnka praktycznie, co chwilę wyskakuje jakiś bąbel powietrza z mamałygą i jak na złość ląduje na moim ręku parząc wyjątkowo nieprzyjemnie. Powiedziałam dość i odmówiłam kolejnego przygotowywania polenty, do czasu … a no właśnie, do czasu, aż w sklepie Marks & Spencer w warszawskiej galerii BlueCitty nie znalazłam polenty błyskawicznej. Na opakowaniu nic o szybkości nie było napisane, jednak w instrukcji czas gotowania 3 minuty mówił sam za siebie. Do koszyka włożyłam 5 opakowań po 500 g polenty, masę pysznych chipsów, jajka czekoladowe wyglądające jak jajeczka przepiórcze, jakieś pianki dla dziecka, sosy dla mamusi i melasę do pieczenia chlebów. Ledwo taszcząc koszyk dotarłam do kasy, kupiłam i pognałam do domu, gdyż nie mogłam doczekać się, jaki będzie smak polenty błyskawicznej. Akurat miałam zaplanowaną wizytę znajomych na lunch i nie myło wyjścia grillowania polenta musiała być. Nasi goście są wegetarianami, do tego ja przechodzę właśnie fazę bezmięsną, więc grillowania polenta z kwaśną śmietaną, cebulką dymką i ostrym serem była rewelacyjną propozycją na lunch. Do tego sałata z pieczonymi i suszonymi pomidorami, czosnkiem i koniecznie kieliszek białego wina. Tak … to moje wiosenne smaki. Polentę przygotowałam z 400 g kaszki i 1,5 litra wody. Z tej ilości uzyskałam 20 kwadracików takich jak na zdjęciach. |
|||
![]() ![]() |
|||
![]() |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
||
|
|
|||
Interakcje czytelnika
Ten przepis kulinarny ma 22 komentarzy. Dziękuję Ci za komentarze do przepisów!
Polenta, czyli masa na kształt mamałygi przygotowywana z rozdrobnionej kukurydzy, mąki kukurydzianej lub kasztanowej jest tradycyjną ludową potrawą włoską. W naszej kulturze raczej nieznana, dotarła wraz z całą kuchnią śródziemnomorską i powoli pojawia się gdzieniegdzie na stołach polaków.







Nigdy nie slyszalam o takim daniu przedtem ale dzieki temu wpisowi poznalam cos nowego dzieciom tez smakuje bardzo nawet bez sosu ciekawe!
Kasza kukurydziana zawsze kojarzyla mi sie tylko z owsianka ale taka polenta na obiad to dla mnie hit teraz bede robił czesciej bo szybkie i prosto wyjasnione