MAKARON ZE SZPINAKIEM I FETĄ
Kolejnym pomysłem na szybki obiad jest makaron ze szpinakiem i fetą. To jedna z tych potraw, które ratują sytuację, gdy nie mam czasu na skomplikowane gotowanie. Albo zwyczajnie ochoty, bo przecież takie dni również mam, że wolę zrobić jednogarnkowca i jeść trzy dni. Makaron ze szpinakiem i słonym serem feta jest daniem uniwersalnym, zdrowym i bardzo prostym w zrobieniu, a przy tym smakuje niemal każdemu. Całość przygotujesz w czasie, w którym gotuje się makaron, co czyni ten przepis idealnym rozwiązaniem na szybką kolację lub posiłek po pracy. Podstawą tego dania jest dobry makaron, na przykład penne lub fusilli, oraz szpinak baby z torebki. Użycie gotowego szpinaku typu baby znacznie skraca czas pracy, ponieważ liście są już umyte i nie wymagają usuwania twardych ogonków. Do tego nie chrzęści w nich piach. Ale musicie zwracać uwagę na oznaczenia na opakowaniu, czy jest myty, bo sama się kilka razy nacięłam i nie był. Także mimo teorii, nie jest to z założenia regułą.
Do podbicia smaku niezbędna jest cebula oraz świeży czosnek. Jako bazę tłuszczową możesz wykorzystać masło, które nada potrawie kremowości i dobrze łączy się ze śmietaną, lub dobrej jakości oliwę z oliwek, jeśli wolisz lżejszy wariant. Aby sos był odpowiednio aksamitny, całość uzupełnia się śmietaną – najlepiej tłustą, taką o zawartości 30% tłuszczu lub więcej. Może być UHT, wtedy masz pewność, że się nie zwarzy nawet pod wpływem sera i nie będzie grudek.
Podpowiem jeszcze, że wybierając makaron, warto zwrócić uwagę na jego skład. Najlepszej jakości makarony powstają z semoliny, czyli mąki twardej z pszenicy durum. Różni się ona od zwykłej mąki pszennej wyższą zawartością białka i niższym indeksem glikemicznym. Makaron z pszenicy durum po ugotowaniu pozostaje sprężysty i łatwiej uzyskać w nim pożądany stopień al dente. Na rynku spotkamy również makarony jajeczne (pasta all’uovo), które są delikatniejsze i bardziej miękkie, jednak do sosów szpinakowych najlepiej sprawdzają się klasyczne makarony z samej semoliny i wody.
Tu można poszaleć, ja najczęściej wybieram włoskie marki Rummo, Molisana, Barilla lub De Cecco. To, jaki kształt makaronu wybierzemy, bezpośrednio wpływa na komfort jedzenia i to, ile sosu zostanie na widelcu. W przypadku sosu szpinakowego z fetą najlepiej sprawdzają się krótkie makarony, ale ja wolałam dłuższy. Jeśli wolisz inny, taki ugotuj i już. Warto szukać makaronów z dopiskiem „rigate”, co oznacza, że ich powierzchnia jest rowkowana. Te małe wgłębienia działają jak rynienki, które zapobiegają spływaniu sosu na dno talerza.
Kolejnym poziomem jakości jest makaron „trafilata al bronzo”, czyli wyciskany przez matryce z brązu. Ma on bardziej porowatą, matową strukturę. Akurat tym razem kupiłam Linguine nr 6 marki Molisana Trafilata Al Bronzo i wręcz wypił sos z patelni, fantastycznie się nim oblepił! Makaron ze szpinakiem i fetą wymaga jak najlepszych składników, ponieważ skład jest prosty, a wtedy każdy detal jest wyczuwalny.
Kluczowym elementem, który decyduje o smaku makaronu z fetą, jest wybór sera. Choć na sklepowych półkach znajdziecie wiele produktów typu „ser sałatkowy” lub „ser biały słony”, warto sięgnąć po prawdziwą grecką fetę. Oryginalna feta musi być produkowana wyłącznie z mleka owczego (minimum 70%) z ewentualnym dodatkiem mleka koziego (maksymalnie 30%). Takie wybieram najczęściej i kupuję na zapas, chociażby w internecie.
Tu chciałam wspomnieć Wam o małym czerwono-żółtym znaku, który znajdziecie na opakowaniach. Prawdziwa feta posiada oznaczenie Chroniona Nazwa Pochodzenia (ChNP, ang. PDO – Protected Designation of Origin). Historia tego znaku w przypadku fety jest długa i wiąże się z wieloletnim sporem prawnym wewnątrz Unii Europejskiej. Ostatecznie w 2002 roku uznano, że nazwa „feta” jest zarezerwowana wyłącznie dla serów pochodzących z konkretnych regionów Grecji i produkowanych według ściśle określonych receptur. Dzięki temu konsumenci na całym świecie mają gwarancję, że kupując produkt z tym symbolem, otrzymują ser o unikalnym, słono-kwaśnym smaku i odpowiedniej kruchości. Taki, jak powinien być, a nie solan, popularny w krajach wschodnich. Może Ty lubisz inny ser, napisz jaki?
Zapraszam was na świetny pomysł na szybki obiad lub kolację, jakim jest makaron ze szpinakiem i fetą, z czosnkiem i cebulą. Cudo na talerzu, można jeść bez końca.
MAKARON ZE SZPINAKIEM I FETĄ
MAKARON ZE SZPINAKIEM I FETĄ – składniki:
- 100-125 g świeżego szpinaku
- 1 cebula średniej wielkości
- 4 ząbki czosnku
- 200 ml śmietany tłustej
- 200 g pokruszonej fety
- 2 łyżeczki masła lub oliwy
- sól oraz czarny mielony pieprz do smaku
- 500 g makaronu pszennego lub bezglutenowego
MAKARON ZE SZPINAKIEM I FETĄ – przepis:
- Zagotowuję wodę na makaron, solę i wrzucam makaron do garnka.
- Cebulę obieram, kroję w drobną kosteczkę.
- Obieram czosnek i kroję w plasterki.
- Na patelni rozgrzewam tłuszcz, wrzucam cebulę, szklę przez kilka minut, co jakiś czas mieszając. Dodaję czosnek dosłownie na 2 minuty, żeby się nie przysmażył i nie był gorzki.
- Na koniec wkładam liście szpinaku na 30 sekund, dodaję śmietanę, pokruszony ser i pół szklanki wody z gotowania makaronu. Doprawiam na szybko solą i pieprzem.
- Odlewam makaron, dodaję szybko na patelnię i mieszam.
- Makaron ze szpinakiem i fetą nakładam na talerze i podaję.
Często zadawane pytania:
Ile czasu zajmuje przygotowanie dania, jakim jest makaron ze szpinakiem i fetą?
To jedno z tych ekspresowych dań, które ratują sytuację, gdy brakuje czasu na gotowanie. Cały proces przygotowania sosu zamyka się w czasie, w którym gotuje się woda i same kluski. Jest to więc idealny pomysł na szybki obiad lub kolację po pracy. Jeśli lubisz takie błyskawiczne rozwiązania, koniecznie zobacz też mój sprawdzony makaron z suszonymi pomidorami, który robi się równie sprawnie.
Jaki ser wybrać, aby makaron ze szpinakiem i fetą smakował najlepiej?
Kluczem do sukcesu jest tutaj autentyczność składników. Nie sięgaj po produkty seropodobne typu „ser sałatkowy” czy „bałkański”, ale wybierz prawdziwą grecką fetę z oznaczeniem ChNP (Chroniona Nazwa Pochodzenia). Taki ser produkowany jest z mleka owczego z domieszką koziego, co nadaje mu unikalny, słono-kwaśny smak i odpowiednią kruchość. Dzięki temu makaron ze szpinakiem i fetą zyskuje ten charakterystyczny, śródziemnomorski wyraz, którego nie podrobi żaden zamiennik.
Jaki rodzaj klusek najlepiej pasuje pod makaron ze szpinakiem i fetą?
Osobiście polecam makarony z pszenicy durum (semoliny), a najlepiej te wyciskane przez matryce z brązu (trafilata al bronzo). Mają one chropowatą powierzchnię, która fantastycznie „pije” sos, sprawiając, że danie jest soczyste i pełne smaku. Choć zazwyczaj do gęstych sosów poleca się krótkie formy jak penne, ja uwielbiam używać dłuższego linguine. Jeśli jednak masz chwilę więcej czasu i chcesz zaszaleć, możesz przygotować domowy makaron, który wyniesie to danie na zupełnie inny poziom.
Czy mogę użyć mrożonego szpinaku robiąc makaron ze szpinakiem i fetą?
W przepisie sugeruję użycie świeżego szpinaku baby, ponieważ jest wygodny – zazwyczaj umyty i bez twardych ogonków, co oszczędza mnóstwo czasu. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystać szpinak mrożony, zwłaszcza poza sezonem. Pamiętaj tylko, aby go wcześniej rozmrozić i odparować nadmiar wody na patelni, zanim dodasz śmietanę i ser, by sos nie wyszedł zbyt wodnisty. Wtedy Twój makaron ze szpinakiem i fetą zachowa odpowiednią, kremową konsystencję.



Wszystkie 😋
Kozie i owcze w każdej postaci 😁
TAK ‼️ 😜
gruyere, masdam, każdy kozi, mozarella
Ostatnio przepadlam w serach O Holender 😏
Wszystkie😋😋😋😋
Kozi ❤️
Każdy