Por przez wiele lat kojarzył mi się tylko jako składnik rosołu lub w ostateczności skomponowany z jabłkiem jako surówka do obiadu. Aż tu nagle za sprawą znajomego odkryłam pora na nowo. Przepis zmodyfikowałam dość mocno, gdyż znajomy jest z serii osób strzegących tajemnic swojej kuchni i nie chciał się podzielić przepisem na dobre. Co mnie nie zniechęciło, ba, wręcz zmotywowało do zrobienia porów jeszcze smaczniejszych niż jego. Jak widać w kuchni też potrzebny jest czasami dreszczyk i emocje rywalizacji. Marnowane pory są propozycją dla ludzi lubiących kuchnię włoską, smak i aromat czosnku a jednocześnie nietuzinkowe przystawki lub składnik obiado-kolacji. Takie pory świetnie smakują w zestawieniu z sałatami jak również w sałatkach na zimno. Zazwyczaj serwuję je jako przystawkę do kolacji lub obiadu, jest mało kłopotliwa, taka jak powinna, więc przygotowana wcześniej i wyrazista w smaku – por nad pory. Co prawda mój przepis zawiera czosnek, ale zawsze można go wyeliminować na rzecz innych przypraw, chociaż nadaje on właśnie ten specyficznie idealny smak porom.![]() |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
||
|
|
|||
Interakcje czytelnika
Ten przepis kulinarny ma 14 komentarzy. Dziękuję Ci za komentarze do przepisów!






Ciekawie jest to opisane ale obgotowanie porów chyba wymaga precyzji Czas gotowania może mieć znaczenie dla tekstury i smaku
Smak czosnku w przystawce to moim zdaniem dwuznaczna sprawa Nie każdy lubi intensywny aromat choć Olga radzi alternatywy
„Pory nad pory” brzmi trochę jak gra słów Zastanawia mnie jednak czy długie moczenie mleku nie rozmiękcza porów za bardzo
Olga zaprezentowała dobry pomysł na wykorzystanie porów niemniej nie jestem przekonany co do użycia czosnku uważam że może dominować nad innymi smakami