Od trzech dni się zbieram, żeby pokazać naleśniki z jabłkami i śmietaną odsmażane na maśle. Gdy byłam w barze Mewa we Wrocławiu były właśnie dostępne naleśniki z serem i śmietaną oraz naleśniki z jabłkiem i śmietaną. Kupowane po 2 sztuki w porcji, odsmażone na złoto smakowy wyjątkowo. Nie całe pięć złotych za porcję a smak, jak za dawnych lat, nie za słodkie, nie zbyt wytrawne. Idealne. Z naleśnikami w formie gotowej jest taki problem, że zazwyczaj ser lub jabłka są z dużą ilością dosypanego cukru. Dla mnie zbyt ulepkowate. Ale chodziły za mną po powrocie do domu. Wczoraj smażyłam naleśniki, dzisiaj jabłka. Miałam jeszcze w domu cztery okazałe Kortlandy i dwie Szare Renety. Myślę, że każde jabłko jest spoko. Obrane ze skórki i pokrojone w kostkę, usmażone na maśle ze skórką cytrynową, pomarańczową i sokiem dla zakwaszenia i utrzymania jasnego koloru. Ja nawet ich nie zagęszczałam, są świetne same w sobie. Pachną jesienią, sycą, rozgrzewają i uspokajają. Uwielbiam naleśniki i smażę je od czasu do czasu, gdy potrzebuję zrobić jakieś nowe na bloga, do krokietów albo na kolację. Mistrzynią w smażeniu naleśników jest moja mama, robi wyjątkowo cienkie, delikatne. Moje są trochę grubsze ale tracę do nich cierpliwości w trakcie, chociaż zazwyczaj smażę na dwóch patelniach jednocześnie. Gdy mam naleśniki, potem robię pomidorówkę, żeby pokroić je w kształcie makaronu. To też fajne rozwiązanie, zwłaszcza jeśli ma się domową passatę. Ciasto na naleśniki zazwyczaj rozrabiam na oko, dwie szklanki mleka, dwie szklanki wody, 120 ml oleju i mąka do konsystencji. Wszystko mieszam i smażę na patelni z powłoka teflonową, bo na ceramicznej mi nie zbyt wychodzą. Ale tu każdy pewnie ma swoją ulubioną patelnię. Podstawą przepisu są dowolne naleśniki klasyczne z mąki pszennej, orkiszowej, bezglutenowe lub dowolne. Jest tak wiele na blogu przepisów na pyszne naleśniki, że macie w czym wybierać. Ciekawa jestem, jakie nadzienie ty lubisz? U mnie raczej na słodko, chociaż też pewnie zależy od nastawienia. Zapraszam Was na pyszne naleśniki z jabłkami i śmietaną, z tej porcji jabłek wyszło mi osiem naleśników czyli tak średnio po połowie duże jabłka na sztukę.
NALEŚNIKI Z JABŁKAMI I ŚMIETANĄ
NALEŚNIKI Z JABŁKAMI I ŚMIETANĄ – składniki:
- 8 naleśników– pszennych, gryczanych, z ciecierzycy lub bezglutenowych
- 6 jabłek
- 1 cytryna
- 50 g masła + 50 g do odsmażania
- 200 g gęstej śmietany lub skyr’a albo ricotty
NALEŚNIKI Z JABŁKAMI I ŚMIETANĄ – przepis:
- Smażę naleśniki.
- Jabłka obieram, przekrawam na cztery i wycinam gniazdo nasienne. Kroję w kostkę.
- Ocieram skórkę z umytej cytryny i wyciskam sok.
- Rozgrzewam masło, wkładam jabłka, dodaję skórkę, sok i mieszam. Smażę kilka minut mieszając. Połowa jabłek będzie bardziej miękka a druga połowa twardsza, tak ma być.
- Na ciepłym naleśniku rozsmarowuję śmietanę, układam porcję jabłek i składam na cztery.
- Rozgrzewam masło na patelni i podsmażam naleśniki z jabłkiem i śmietaną, podaję na ciepło, to idealne połączenie.



Głównie z jabłkami
Z konfiturą wiśniową.😋
Kocham z masą serową (ser, jajko, cukier waniliowy i cynamon) zapiekane na masełku ….
Najlepsze takie prosto z patelni, gorące i chrupiące. Potem odsmażana z twarogiem polane śmietaną.
Najlepsze z jagodami ale ja lubię w kadzdym przygotowaniu nawet na sucho
Najlepsze na sucho bez dodatków ❤️
No właśnie nie wiem, z czym lubię je jeść, lubię je robić dla rodziny, ale jeść to chyba z mięsem mielonym i warzywami w takim stylu mexican 😅
Z serem , warzywami, z mięsem.
Ja lubię z serem,z dżemem i smietaną 🙂
Lubię też jako krokiety z miesęm lub z pieczarkami 😍😍
Z musem jabłkowym👌