Na pomysł połączenia smaku cytryny i mięty wpadłam dość niespodziewanie jakaś czas temu. Motorem tego dania była przepięknej urody ciabatta, którą zobaczyłam w sklepie. Nie było rady, nie mogłam się jej oprzeć, no bo kto da radę zrezygnować z bułki świeżej i pachnącej, jeszcze ciepłej więc bezwzględnie obiecującej wspaniały smak. W domu pokroiłam ją na kromki, polałam obficie olejem i usmażyłam na patelni grillowej. Była piękna i pachnąca. Stanęłam przed dylematem, co na wierzch ale nie ma łatwo, czasami trzeba puścić wodze wyobraźni i tak też zrobiłam zainspirowana wielkim opakowaniem mięty pieprzowej, najwyższej świeżości, którą również dostałam w tym samym sklepie, co ową ciabattę. Pomieszałam, pougniatałam a efekt przeszedł moje oczekiwania, nic innego nie da się powiedzieć jak – niebo w buzi :)![]() |
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
|
||
|
|
|||
Interakcje czytelnika
Ten przepis kulinarny ma 14 komentarzy. Dziękuję Ci za komentarze do przepisów!






O matko wyszła mi – pyszna jest, pyszna!
Fajny przepis!
Fajny przepis!
Zrobię w przyszłym tygodniu.
Olgi przepis jest ciekawy ale nie jestem pewny czy cytryna i mięta pasujom do kartofli tak dobrze jak pisze autorka
Przyznam szczerze ze pomysł z ciabatta z olejem i ta pasta brzmi interesująco choć wydaje sie troche skomplikowane
Nie wiem czy dobrze rozumie ale chodzi o to zeby ziemniaki były zimne przed przygotowaniem pasty co może być trudne do realizacji w praktyce
Olgi pomysł na połączenie składników jest oryginalny chociaż brakuje mi tu dokładniejszych wskazówek co do proporcji mięty w stosunku do ziemniaków
Ziemniaczana pasta z cytryną i miętą to nietypowe zestawienie zastanawiam się czy smak mięty nie będzie za dominujący w tej kompozycji
’Niebo w buzi’ według Olgi to chyba trochę przesada lepiej by bylo opisac smak bardziej precyzyjnie i mniej emocjonalnie