
Pesto szałwiowe
Pesto szałwiowe to jeden z moich absolutnie ulubionych przepisów, bo jestem wielbicielką pesto w każdej postaci. Do tej pory pokazałam dwa przepisy na Domowe pesto pomidorowe i bazyliowe. Tym razem nieodzownie przyszła pora na pesto z szałwii. Uwielbiam szałwię, mam jej kilka wielkich koszy rosnących na tarasie, dzięki temu są pod ręką w każdej chwili. Już duże krzaki kupiłam kilka lat temu na allegro i tak zaczęła się moja wielka szałwiowa przygoda. Każdej jesieni, gdy zaczynają się pierwsze przymrozki, ścinam całe krzaki i odstawiam w chłodne, przewiewne miejsce. Ponownie zaczną wegetację wczesną wiosną i wrócą na swoje nasłonecznione i zaciszne miejsce pod altanką. Zimą pozostaję za to z wielkimi torbami listków szałwii, które dzielę w mniejsze paczuszki i zamrażam. Dzięki temu zimą również mam pod ręką szałwię idealnie pasującą do warzyw i mięsa, głównie do drobiu. Pesto przygotowuję przez cały rok, zarówno latem i jesienią, gdy mam świeże listki prosto z krzaków, jak również zimą i wiosną, gdyż mrożone również świetnie się do tego sprawdzają. Jeżeli musimy kupić szałwię, to aby uzyskać około 340 ml pesto potrzebujemy trzech koszyczków świeżych ziół ze sklepu. Pesto takie sprawdza się rewelacyjnie na co dzień. Ze zwykłego kurczaka z zupy można przygotować bajeczną sałatkę po obraniu i dodaniu kilku łyżeczek pesto. Bezbarwna wędlina odzyskuje smak, gdy skropimy ją odrobiną naszej szałwiowej mieszanki.
Z pesto przygotowuję zapiekanki warzywne, dynię, bakłażana, doprawiam również pieczoną marchew i pietruszkę. Wyobraźcie sobie ten niesamowity aromat, który unosi się w kuchni podczas miksowania! Takie domowe, pełne ciepła gotowanie to kwintesencja prostoty, którą tak uwielbiam dzielić z rodziną i przyjaciółmi w chłodniejsze wieczory. Wystarczy słoiczek tego zielonego cuda, by najzwyklejszy posiłek zmienił się w prawdziwą ucztę. A Wy, do czego najchętniej wykorzystalibyście ten aromatyczny dodatek? Koniecznie zostawcie komentarz i podzielcie się swoimi kulinarnymi pomysłami!
Pesto szałwiowe – składniki:
- cztery garście listków szałwii, można również dodać delikatne łodyżki
- 100 g orzechów włoskich mielonych lub migdałów
- 100 g sera tartego, ja dodałam tym razem Grana Padano
- 150-200 ml oliwy. Ja wybrałam oliwę Oliwer z małym dodatkiem oliwy z oliwek
- 2 łyżeczki soli
Pesto szałwiowe – przepis:
- Szałwię wkładam do blendera razem z serami, dwiema łyżeczkami soli i oliwą.
- Wszystko miksuję kilkanaście sekund.
- Jeżeli masa jest za gęsta, dolewamy oliwy.
- Jak już pisałam, wybrałam oliwę Oliwer, ma ona mały dodatek oliwy z oliwek. Do tego przepisu nie używam czystej oliwy z oliwek, gdyż moim zdaniem jest ona zbyt wyrazista i niezbyt dobrze komponuje się z i tak już ostrą i lekko cierpką szałwią.
- Gotowe pesto szałwiowe smakuje najlepiej od razu po przygotowaniu, ale świetnie przechowuje się też w lodówce.



Świetny sposób na wykorzystanie resztek z obiadu
Fantastyczny wpis, Olga ma talent do prostych przepisów
Kompozycja organoleptyczna pesto z szałwii wydaje się dobrze zbalansowana i praktyczna w zastosowaniu
Przepis Olgi wygląda solidnie, chętnie przetestuję go przy pieczonym kurczaku
Przepis wydaje się uniwersalny i praktyczny ()
Interesujące połączenie smaków i praktyczne wskazówki dotyczące przechowywania
Dzięki Olga za praktyczny przepis i sugestie składników
Szczegóły dotyczące oliwy są ciekawe i rzeczowe, dziękuję Olga
Proste składniki i szybkie przygotowanie, idealne na codzienny obiad
Miło czytać tak szczegółowy opis procesu przygotowania od Olgi