Soczysty klasyk na niedzielę, czyli pieczone udziki z kurczaka w majeranku, czosnku i soli. Pieczone udziki z kurczaka sprawdzają się upieczone na weekend, a w poniedziałek można dodać je obrane do zupy razem z całym sosem, który powstał z ich pieczenia. Kiedy po całym tygodniu w biegu nadchodzi weekend, domownicy najczęściej wypatrują na stole czegoś konkretnego, ciepłego i pachnącego rodzinnym domem. Pieczony kurczak to kulinarny klasyk, który chyba nigdy nam się nie znudzi, ale sam drób to niezwykle wdzięczny i rozległy temat. Kiedy spojrzymy na to, co oferują nam sklepy, zobaczymy, że cała tusza dzieli się na wiele fascynujących elementów. Mamy połówki kurczaka, mamy bardzo popularne ćwiartki, czyli udko z kawałkiem kręgosłupa, oraz czyste udko bez kręgosłupa. Sama noga to z kolei udko i podudzie, czyli – tłumacząc to na nasz codzienny, kuchenny język – górna część, czyli udzik, oraz dolna pałka.
Oczywiście na sklepowych tackach znajdziemy jeszcze te najchudsze i uznawane za najszlachetniejsze piersi, a do tego zgrabne skrzydełka, szyjki oraz korpusy. Dla prawdziwych, kulinarnych wyjadaczy i wielbicieli domowej galarety znajdą się nawet łapki kurczaka, czyli po prostu stópki. Warto pamiętać, że te wszystkie mniej mięsne, pozostałe elementy stanowią absolutnie wspaniałą bazę do gotowania głębokich w smaku zup, domowych bulionów i esencjonalnych, niedzielnych rosołów. Każdy kawałek ptaka ma w kuchni swoje konkretne przeznaczenie, a mądre gotowanie polega na tym, by niczego nie marnować.
Gdy wybieram w sklepie elementy kurczaka do pieczenia, zazwyczaj mój wzrok wędruje od razu w stronę udek, a czasami celowo wrzucam do koszyka właśnie same udziki ze skórą. To wspaniała, górna część udka bez pałki i kręgosłupa. Za to jeśli trafię w chłodni na piękne udziki całkowicie bez skóry, to bez wahania mielę je w domowej maszynce i robię z nich fantastyczne kotlety mielone, pulpety lub malutkie pulpeciki do zupy. Nadają się do tego wprost wyśmienicie, ponieważ ta część tuszy zawiera w sobie sporo naturalnego kolagenu, który jest szalenie potrzebny do tego, by mięsne kuleczki idealnie się kleiły. Mięso z udzika nie jest suche, ma swoją fantastyczną strukturę i wyraźny, drobiowy charakter, którego często brakuje zwykłej piersi.
Same pieczone udziki z kurczaka nadają się zresztą świetnie na codzienny, gorący obiad. Mają w środku tylko jedną, długą kość, więc podczas jedzenia nie ma tu absolutnie żadnych niespodzianek, drobnych kosteczek czy nieprzyjemnego zaskoczenia dla osób mniejszych lub starszych. Ich mięso jest naturalnie bardzo soczyste i uwierzcie mi, że znacznie trudniej je przesuszyć w piekarniku niż na przykład chudą pierś z kurczaka, z którą trzeba sobie w kuchni naprawdę sporo poćwiczyć, żeby nie wyszła wiórowata. Udziki podczas pieczenia puszczają sporo wspaniałego, aromatycznego soku, dlatego zawsze warto podawać je z puszystymi ziemniakami puree, z pajdą świeżego chleba lub ugotowaną na sypko kaszą. Te dodatki cudownie wciągną cały smak i sosy wydostające się z mięsa bezpośrednio na talerzu. My bardzo często dolewamy sobie z blachy jeszcze łyżką chlust czy dwa, aby obiad był jeszcze bardziej soczysty i pełen wyrazu.
Zanim jednak zabierzemy się za przyprawianie, muszę napisać o wyższości mięsa ekologicznego i ze zrównoważonej hodowli nad tym zwykłym, marketowym z wysoce uprzemysłowionych ferm. Różnica jest kolosalna i widać ją gołym okiem na talerzu. Warto skupić się tu na warunkach bytowych i jakości życia tych zwierząt. Kurczaki z hodowli ekologicznych rosną we własnym, powolnym tempie, mają stały dostęp do światła słonecznego, mogą swobodnie biegać po wybiegu i grzebać w ziemi. Taki dobrostan i brak ciągłego stresu przekładają się wprost na bezkonkurencyjną jakość mięsa. Jest ono zwarte, sprężyste, ma głęboki kolor i nie kurczy się o połowę na patelni, oddając litry wody, tak jak ma to miejsce w przypadku drobiu z masowej produkcji.
Kiedy mamy już na blacie piękny kawałek mięsa, pozostaje tylko odpowiednio go doprawić. Jeśli chcemy odnieść się do tradycyjnych rozwiązań w klasycznej kuchni polskiej, to u nas do kurczaka dodaje się najczęściej prostą bazę: sól, roztarty w dłoniach suszony majeranek i mnóstwo czosnku. Czasami ląduje tam też pieprz, ale koniecznie czarny, świeżo mielony, a nie biały, który ma zupełnie inny aromat. W wielu domach od pokoleń doprawiało się mięso również papryką słodką lub pikantną, by po upieczeniu skóra miała apetyczny, złocisto-czerwony odcień. Przyznam Wam się jednak do czegoś zupełnie szczerze. Ja bardzo często z ogromną przyjemnością kupuję gotowe mieszanki przypraw dedykowane do drobiu, do udek czy do wieprzowiny. Mają one zazwyczaj bardzo zrównoważony smak, oszczędzają mój czas i mi osobiście po prostu niesamowicie pasują, gwarantując zawsze pyszny efekt końcowy. To niesamowicie prosty przepis na obiad, który robi się niemal sam. Wystarczy natrzeć mięso i wstawić je do piekarnika, a po niecałej godzinie dom wypełni się obłędnym zapachem, bo soczyste pieczone udziki z kurczaka mają swój urok i świetnie wpisują się w tradycyjną kuchnię polską.
PIECZONE UDZIKI Z KURCZAKA
PIECZONE UDZIKI Z KURCZAKA – składniki:
- 8 sztuk udzików z kurczaka (górna część udka ze skórą, z kością w środku)
- 3 łyżki dobrego oleju rzepakowego lub oliwy z oliwek
- 2 czubate łyżki gotowej, ulubionej przyprawy do drobiu lub udek (albo domowa mieszanka: sól, czarny pieprz, słodka papryka, majeranek i czosnek granulowany)
- odrobina wody na dno naczynia żaroodpornego
- do podania: ziemniaki puree, kasza jęczmienna lub świeży chleb
PIECZONE UDZIKI Z KURCZAKA – przepis:
- Udziki z kurczaka wyjmuję z opakowania, dokładnie opłukuję pod chłodną bieżącą wodą i bardzo starannie osuszam za pomocą ręcznika papierowego. Sucha skóra to gwarancja tego, że po upieczeniu będzie przyjemnie chrupiąca.
- W małej miseczce przygotowuję szybką marynatę. Wlewam olej rzepakowy i wsypuję moją ulubioną, gotową mieszankę przypraw do drobiu. Mieszam wszystko łyżeczką, aż powstanie gęsta, aromatyczna pasta.
- Przekładam osuszone mięso do dużej miski. Wlewam przygotowaną pastę przyprawową i dokładnie, bardzo starannie nacieram każdy udzik z obu stron dłońmi. Staram się wmasować przyprawy również delikatnie pod skórę.
- Odstawiam tak przygotowane mięso na około 30 minut na blat kuchenny, aby przeszło smakiem. Jeśli mam więcej czasu, wstawiam je do lodówki na kilka godzin, ale przed pieczeniem wyciągam je wcześniej, by nabrało temperatury pokojowej.
- Nastawiam piekarnik na 190 stopni Celsjusza z funkcją pieczenia góra-dół.
- Zamarynowane udziki układam dość ciasno w dużym naczyniu żaroodpornym lub na blasze, koniecznie skórą do góry. Na samo dno naczynia wlewam dosłownie odrobinę wody (około 10 łyżek), aby zapobiec przypalaniu się przypraw w pierwszych minutach pieczenia.
- Wstawiam naczynie do nagrzanego piekarnika i piekę mięso przez około 50 do 60 minut. Udziki puszczą w tym czasie mnóstwo własnego soku i tłuszczu, a z wierzchu pięknie się zrumienią.
- Upieczone udziki wyjmuję z piekarnika. Podaję je od razu, jeszcze gorące, układając na dużej porcji ziemniaczanego puree. Zawsze polewam ziemniaki obficie sosem, który wytworzył się na dnie naczynia żaroodpornego.
- Takie pieczone udziki z kurczaka, czy też całe udka z kurczaka (jak wolicie), pieczone w piekarniku z czosnkiem i majerankiem, podaję z ziemniakami i surówką, z chlebem i buraczkami, a w wersji KETO czy też LOW CARB po prostu z surówką liściastą z serem feta na przykład.
PIECZONE UDZIKI Z KURCZAKA
PIECZONE UDZIKI Z KURCZAKA – składniki:
- u mnie 12 udzików z kurczaka, ale możesz użyć mniejszej foremki i upiec na raz mniejszą porcję
- 10 ząbków czosnku (zależnie od wielkości i ostrości)
- 4 łyżki oleju
- 2 łyżeczki majeranku
- 1,5 łyżki przyprawy do kurczaka (o ile chcecie) lub – jak u mnie – sól i słodka papryka
PIECZONE UDZIKI Z KURCZAKA – przepis:
- Czosnek obieram i przepuszczam przez praskę.
- Udziki z kurczaka wyjmuję z opakowania. Nacieram je przyprawą do kurczaka, czosnkiem i na koniec posypuję majerankiem do kompletu.
- Piekę w piekarniku rozgrzanym do 175 stopni w opcji dół + góra przez 1 godzinę i 15 minut.
Często zadawane pytania:
Co to są właściwie pieczone udziki z kurczaka i z jakiej części mięsa się je przygotowuje?
Pieczone udziki z kurczaka to wyjątkowo smaczne danie obiadowe. Przygotowuje się je z górnej części nogi kurczaka. Jest to kawałek pozbawiony dolnej pałki oraz kręgosłupa. Udzik ma w środku tylko jedną długą kość. Mięso z tej części pozostaje niezwykle soczyste i wyraziste w smaku po upieczeniu. Trudno je przesuszyć w piekarniku. Skóra staje się za to cudownie chrupiąca. Warto szukać mięsa ekologicznego z wolnego wybiegu. Taki drób nie kurczy się podczas obróbki termicznej i ma piękną strukturę.
Z czym najlepiej podawać pieczone udziki z kurczaka na niedzielny obiad?
Możliwości jest tu naprawdę mnóstwo. Takie pieczone udziki z kurczaka wypuszczają podczas pieczenia wiele aromatycznego sosu. Warto wykorzystać ten płyn do polania puszystego puree ziemniaczanego. Równie dobrze sprawdzi się ugotowana na sypko kasza jęczmienna lub po prostu gruba pajda świeżego chleba. Ot tak po prostu. Wiele osób uwielbia również dodatek klasycznych warzyw. Świetnie sprawdzą się tu buraczki na ciepło. Z kolei na diecie niskowęglowodanowej polecam podać to mięso z chrupiącą surówką liściastą i serem feta. Doskonale pasuje do nich także domowa mizeria.
W jakiej temperaturze i jak długo robi się pieczone udziki z kurczaka w piekarniku?
Czas przygotowania zależy od wybranej temperatury i wielkości kawałków mięsa. Nastaw piekarnik na 190 stopni Celsjusza w opcji góra i dół. Wtedy pieczone udziki z kurczaka będą gotowe po około 50 do 60 minutach. Możesz również wybrać nieco niższą temperaturę. Przy 175 stopniach proces ten potrwa 1 godzinę i 15 minut. Zawsze układaj mięso skórą do góry. Wlewaj też na dno naczynia odrobinę wody. Zapobiega to przypalaniu się przypraw w pierwszych minutach w piekarniku.
Jakich przypraw użyć na domowe pieczone udziki z kurczaka?
Tradycyjna polska kuchnia opiera się tu na sprawdzonej prostocie. Wystarczy sól i świeżo mielony czarny pieprz. Do tego roztarty w dłoniach suszony majeranek oraz mnóstwo czosnku przepuszczonego przez praskę. Wiele osób dodaje również słodką paprykę. Dzięki niej pieczone udziki z kurczaka zyskują po wyjęciu z pieca bardzo apetyczny kolor. Możesz oczywiście ułatwić sobie pracę i zaoszczędzić czas. Ja bardzo często sięgam po gotowe mieszanki dedykowane do drobiu. Wystarczy wymieszać przyprawy z olejem na gęstą pastę i starannie wmasować ją w mięso przed pieczeniem.


