Przygotowałam dla Was sernik niskokaloryczny, idealny na redukcję. Podpowiem, że sernik niskokaloryczny bez cukru wyszedł mało słodki, ale to nic, w myśl zasady: dobry serniczek to nie za słodki serniczek. W skład weszły cztery duże serki skyr naturalny o zerowej zawartości tłuszczu. Dodałam 10 jajek, 4 pełne łyżki erytrolu, 3 budynie w proszku bez cukru i trochę borówek. Wyszło zaskakująco dobrze. Może następnym razem dam więcej słodzika albo zupełnie go pominę, bo nie jest wyczuwalny, a kwaskowy smak sernika jest dla mnie świetny. Sernik niskokaloryczny zawiera minimalną ilość tłuszczu, tyle co z jajek, i erytrol zamiast cukru. Pewnie słodzik albo stewia też będą spoko. Trzeba kupić tylko niesłodzony budyń w saszetkach. Tak podpowiadam, bo różne są dostępne w sklepach na półkach.
Mądre odchudzanie ze smakiem, czyli sernikowe oszustwo idealne na co dzień i od święta. Przygotowałam dla Was sernik niskokaloryczny, absolutnie idealny na czas redukcji. Od razu zdradzę mały sekret. Zależało mi, żeby obyło się bez grama dodatku tłuszczu. Wyszedł mało słodki, ale wiecie co? To zupełnie nic! W polskim internecie i przy rodzinnych stołach krąży to słynne, bardzo mądre powiedzenie: „dobry serniczek, to taki nie za słodki serniczek”. I ja się ku temu w stu procentach skłaniam. Deser nie musi atakować naszych kubków smakowych toną cukru, by dawać przyjemność. Kiedy ucinamy kalorie, nasze zmysły też się wyostrzają, a delikatne, naturalne smaki stają się znacznie bardziej satysfakcjonujące. Ten wypiek to dowód na to, że odchudzona klasyka potrafi obronić się sama.
Bazą mojego dzisiejszego ciasta nie jest tradycyjny, tłusty twaróg w kostce czy z wiaderka, ale cztery duże serki skyr naturalny o zerowej zawartości tłuszczu. Ten islandzki specjał wszedł na polskie stoły w sumie całkiem niedawno, a już zdążył zrewolucjonizować nasze lodówki. Można go u nas kupić w wersji bardzo gęstej, kremowej, a także rzadszej, idealnej do picia w biegu. Sklepowe półki uginają się od wariantów naturalnych i smakowych. Czym skyr różni się od zwykłego jogurtu? Powstaje z odtłuszczonego mleka, a do wyprodukowania jednego kubeczka potrzeba go nawet cztery razy więcej niż w przypadku klasycznego jogurtu. Tradycyjny proces odsączania serwatki sprawia, że skyr jest naturalnie pozbawiony tłuszczu, ma zbitą konsystencję i gigantyczną wręcz ilość białka. Warto go wybierać każdego dnia, zwłaszcza gdy chcemy schudnąć, budować mięśnie lub po prostu mądrze zwiększyć podaż protein w codziennej diecie bez dokładania zbędnych kalorii.
Aby cała ta potężna, białkowa masa nabrała idealnej, puszystej i zwartej struktury, dodałam do niej aż 10 jajek. I tu musimy zatrzymać się na chwilę przy jakości, bo w mojej kuchni nie ma miejsca na kompromisy. Zawsze wybieram jajka ekologiczne, oznaczone symbolem „0”. Wyższość jaj z wolnego, ekologicznego wybiegu nad tymi fermowymi z chowu klatkowego to nie tylko kwestia etyki, szacunku do zwierząt i ich dobrostanu, choć to powinno być dla nas szalenie ważne. To również kwestia naszego zdrowia. Kury z chowu ekologicznego mają dostęp do słońca, naturalnej paszy, swobodnie grzebią w ziemi, a nie spędzają życia stłoczone w ciasnych klatkach. Dzięki temu ich jajka mają znacznie lepszy profil kwasów tłuszczowych, wyższą zawartość witamin i po prostu bez porównania głębszy smak. Warto zapłacić odrobinę więcej, by mieć czyste sumienie i zdrowie na talerzu.
Skoro sernik ma być dopasowany do redukcji i pozbawiony klasycznego cukru, czymś trzeba go osłodzić. Do mojej miski poszły 4 pełne łyżki erytrolu (erytrytolu). To mój faworyt w kuchennej szafce! Pochodzi on z naturalnie występujących w przyrodzie cukrów, a pozyskuje się go głównie w procesie fermentacji. Jego magiczna właściwość polega na tym, że nasz organizm go nie trawi, jest wydalany w niemal niezmienionej formie, dzięki czemu ma okrągłe zero kalorii i nie podnosi poziomu insuliny we krwi. Jeśli porównamy go z innymi opcjami na rynku, wypada wręcz rewelacyjnie. Stewia często zostawia na języku specyficzny, gorzkawy, lukrecjowy posmak. Mannitol bywa podstępny dla żołądka, a sztuczne słodziki, jak aspartam, wciąż budzą wiele kontrowersji. Erytrytol smakuje bardzo podobnie do białego cukru, dając w wypiekach ten upragniony komfort bez wyrzutów sumienia.
Do budowania zwartej struktury sernika, która utrzyma wilgotny skyr i jajka, użyłam jeszcze jednego sprytnego dodatku. Do ciasta poszły dokładnie 3 budynie w proszku bez cukru. Pamiętajcie, by sprawdzić etykietę, każdy z nich musi być przeznaczony do ugotowania na 500 ml mleka. W tej kwestii panuje u nas pełna dowolność! Można wybierać budynie o najróżniejszych smakach, w zależności od tego, na co akurat macie ochotę. Świetnie sprawdzi się klasyczny śmietankowy, otulający waniliowy, karmelowe toffi, a nawet wersje typowo owocowe. Najważniejsze, żeby w ich składzie nie ukrywał się dosypany przez producenta cukier. Wersje bezglutenowe, bazujące w stu procentach na skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej, też sprawdzają się w tym przepisie znakomicie.
Żeby przełamać tę kremową, gładką strukturę i dodać ciastu odrobinę świeżości, dorzuciłam do środka trochę borówek. I muszę przyznać, wyszło zaskakująco dobrze! Te małe, fioletowe kuleczki pękały w ustach podczas jedzenia, puszczając swój naturalny, słodko-kwaskowy sok. Owoce na diecie redukcyjnej to w ogóle bardzo wdzięczny temat, bo wbrew krążącym czasem mitom, absolutnie nie trzeba się ich bać! Jest w czym wybierać. Owoce jagodowe, takie jak właśnie borówki, maliny, truskawki czy jeżyny, to prawdziwi sprzymierzeńcy odchudzania. Mają mało kalorii, za to mnóstwo błonnika, witamin i potężną dawkę antyoksydantów. Można je garściami dodawać do fit wypieków i traktować jako świetną alternatywę dla przetworzonych słodyczy.
Ten przepis to dla mnie coś więcej niż tylko kolejne ciasto. To dowód na to, że nawet na ścisłej diecie trzeba, a wręcz należy pozwalać sobie na małe co nieco. Redukcja absolutnie nie powinna być czasem maksymalnych, bolesnych wyrzeczeń, bo to najszybsza droga do frustracji. Zamiast rezygnować ze wszystkiego, co sprawia nam radość, trzeba po prostu zacząć kombinować, jak sprytnie odciążyć kalorycznie znane i lubiane przez nas desery. Dieta nie może być krótkotrwałym rygorem. Powinna być nowym, elastycznym sposobem odżywiania, w którym jest miejsce na mądrze skomponowanego serniczka z owocami do kawy. To jedyna rozsądna droga, żeby raz na zawsze uniknąć zmory efektu jojo i cieszyć się jedzeniem.
Ten sernik to prawdziwy hit dla każdego, kto jest na redukcji, dba o odpowiednią podaż białka lub po prostu ma ochotę na solidny kawałek ciasta bez późniejszych wyrzutów sumienia. Jest wilgotny, gęsty, nie za słodki i przygotowuje się go błyskawicznie, wszystko robi za nas mikser! Oto dokładny, czytelny przepis na sernik niskokaloryczny, sernik białkowy ze skyru bez cukru i tłuszczu, który idealnie sprawdzi się na co dzień i od święta – a przepis jest w sam raz na tortownicę 26 cm!
SERNIK NISKOKALORYCZNY
SERNIK NISKOKALORYCZNY – składniki:
- 4 duże opakowania skyru naturalnego po 450 g
- 10 sztuk jajek (najlepiej ekologicznych, rozmiar M lub L)
- 4 pełne łyżki erytrytolu (lub więcej, jeśli wolisz bardziej słodkie wypieki)
- 3 opakowania budyniu w proszku bez cukru (każdy na 500 ml mleka, u mnie smak śmietankowy lub waniliowy)
- 1 szklanka (ok. 150-200 g) świeżych borówek (lub innych owoców jagodowych)
- opcjonalnie do smaku: odrobina ekstraktu z wanilii lub otarta skórka z cytryny
SERNIK NISKOKALORYCZNY – przepis
- Piekarnik rozgrzewam do temperatury 160°C (najlepiej z funkcją góra-dół, bez termoobiegu, aby sernik zbytnio nie popękał).
- Dno tortownicy wykładam papierem do pieczenia, podobnie jak boki.
- Do bardzo dużej miski przekładam całą zawartość czterech opakowań naturalnego skyru.
- Do skyru wbijam wszystkie 10 jajek. Dodaję 4 pełne łyżki erytrytolu (oraz ewentualnie ekstrakt waniliowy). Za pomocą miksera miksuję całość na średnich obrotach tylko do momentu dokładnego połączenia się składników w gładką, jednolitą masę. Nie ubijaj masy zbyt długo i mocno, aby nie napowietrzyć jej nadmiernie, dzięki temu sernik po upieczeniu nie opadnie gwałtownie.
- Do przygotowanej masy wsypuję zawartość trzech opakowań budyniu w proszku. Ponownie krótko miksuję, upewniając się, że w cieście nie ma żadnych grudek z proszku budyniowego.
- Gotową, dość rzadką masę wylewam do przygotowanej tortownicy. Posypuję wierzch równomiernie świeżymi borówkami (część z nich w trakcie pieczenia naturalnie opadnie na dno).
- Wstawiam tortownicę na środkową półkę nagrzanego piekarnika. Piekę przez około 90 minut. Sernik jest gotowy, gdy jego boki są ścięte, a środek lekko sprężysty przy dotknięciu.
- Po wyłączeniu piekarnika nie wyciągam ciasta od razu! Uchylam lekko drzwiczki (możesz zablokować je drewnianą łyżką) i pozostawiam sernik w środku na około godzinę. Następnie wyjmuję go na blat do całkowitego wystudzenia.
- Najlepszą, zbitą konsystencję sernik osiąga po schłodzeniu. Wstawiam wystudzony sernik do lodówki na minimum 4 godziny, a najlepiej na całą noc.
- Sernik niskokaloryczny wyszedł świetny i rewelacyjnie wręcz smakuje!
Często zadawane pytania:
Czy sernik niskokaloryczny mogę upiec z innego sera niż skyr?
Mój sernik niskokaloryczny bazuje właśnie na naturalnym skyrze. Zależało mi na zerowej zawartości tłuszczu. Ten islandzki specjał ma zbitą konsystencję i gigantyczną wręcz ilość białka. Tradycyjny twaróg zupełnie zmieni właściwości ciasta i dołoży zbędnych kalorii. Warto trzymać się skyru. Jeśli interesują cię inne pomysły na odchudzone dania, polecam sprawdzić mój dział dieta odchudzająca. Znajdziesz tam mnóstwo pyszności.
Jaki słodzik jest najlepszy na ten sernik niskokaloryczny?
Zdecydowanie polecam erytrytol. Pochodzi on z naturalnych cukrów i nasz organizm w ogóle go nie trawi. Dzięki temu ma okrągłe zero kalorii. Stewia często zostawia specyficzny gorzkawy posmak na języku. Erytrytol smakuje bardzo podobnie do białego cukru. Daje to upragniony komfort i ogromną przyjemność jedzenia bez wyrzutów sumienia.
Dlaczego mój sernik niskokaloryczny opadł po upieczeniu?
Główną przyczyną bywa zbyt długie i mocne miksowanie. Sernik niskokaloryczny zupełnie nie lubi zbytniego napowietrzania masy. Składniki miksuj za każdym razem tylko do momentu ich dokładnego połączenia. Pamiętaj również o powolnym studzeniu ciasta. Pozostaw je w piekarniku z lekko uchylonymi drzwiczkami. Nagła zmiana temperatury to największy wróg każdego wypieku z serem.
Jakie owoce można dodać do przepisu na sernik niskokaloryczny?
W dzisiejszym przepisie użyłam świeżych borówek. Sprawdzają się one ot tak po prostu fenomenalnie. Pękają w ustach podczas jedzenia i puszczają pyszny sok. Możesz śmiało sięgnąć po inne owoce jagodowe. Maliny czy truskawki to prawdziwi sprzymierzeńcy odchudzania. Mają mało kalorii i potężną dawkę antyoksydantów.



Pani Olgo, ślinka cieknie na widok zdjęć! Właśnie dzisiaj myślałam o jakimś lżejszym deserze na weekend, bo idzie wiosna i trzeba dbać o linię. Bardzo smaczne to musi być, zapisuję do zrobienia!
Kochana, dla mnie rządzisz w kulinariach i to zasłużenie! Widzę, że to znów jakiś świetny patent na ciasto bez tych wszystkich ciężkich tłuszczów. Wygląda obłędnie, a ja siedziałam w nocy głodna, przez te zdjęcia, bo na tablecie oglądam przepisy.
O rany, ale sztos! Zastanawiam się tylko, czy zamiast klasycznego nabiału wyjdzie z jogurtem kokosowym dla mojego synka alergika? Jesteśmy na diecie bezmlecznej i bezglutenowej, a ten przepis wydaje się idealny do modyfikacji. Dziękuję, inspirujesz nas każdego dnia!
Wygląda bardzo estetycznie, a przepis wydaje się banalnie prosty
Pani Olgo, czytam chętnie twoje opisy! Właśnie miałam podobne przemyślenia o diecie i jednoczesnej chęci na coś słodkiego
Aj daj spokój za chwilę przytyję, tyle że z chęcią 😋
Jutro robię na obiad, a właściwie na deser po nim! Moja mama robiła podobny, choć dużo cięższy sernik z wiejskiego sera. Twój wygląda równie wspaniale, a do tego widzę, że to taki wypiek, co to wygląda na to, że samo się robi. Idealne po pracy!
Smacznie jest u ciebie, często tu zaglądam
Kochana, wyjątkowo zasługujesz na brawa! Taki sernik to marzenie – jem i nie mam wyrzutów sumienia. Każdy chciałby to zjeść!
Zawsze ratujesz mnie z opresji. Szukałam czegoś bardzo szybkiego, bez brudzenia sterty garnków. Ten odchudzony sernik wygląda rewelacyjnie i założę się, że to niezła pychota!