Dzisiaj włoska prostota na polskim stole, czyli makaron z olejem i czosnkiem oraz nutą pikanterii. Makaron z olejem i czosnkiem zazwyczaj robi się ze spaghetti, ale ja miałam domowy makaron, który zawsze bije na głowę każdy inny makaron sklepowy, czy to świeży, czy suszony. W dzisiejszym, wiecznie pędzącym świecie często wydaje nam się, że dobry, wykwintny obiad musi wymagać godzin stania przy kuchni. Nic bardziej mylnego! Są takie dni, kiedy wracam do domu, otwieram lodówkę i widzę w niej przysłowiowe światło, a jednak po kwadransie na stole ląduje danie, które mogłoby z powodzeniem pojawić się w menu niejednej świetnej restauracji. Szybkie i proste przepisy to absolutny fundament mojej kuchni, a dzisiejszy bohater, makaron z olejem i czosnkiem oraz ostrą papryczką, jest prawdziwym królem takich awaryjnych, kulinarnych sytuacji. To niezaprzeczalny dowód na to, że z zaledwie kilku podstawowych składników można wyczarować poezję smaku, w sam raz na ekspresowy obiad lub niezobowiązującą kolację.
Trudno mówić o tym daniu, nie zerkając z szacunkiem w stronę słonecznej Italii. Klasyczne włoskie spaghetti aglio e olio to przecież kulinarny pomnik prostoty, znany na całym świecie, oparty na doskonałej oliwie z oliwek. I wiadomo, dobra oliwa jest w tym daniu absolutnie bezkonkurencyjna i wspaniała. Ale przecież w naszej domowej kuchni nie musimy sztywno trzymać się włoskich, rygorystycznych reguł. Ten przepis to genialne płótno, na którym możemy wykorzystać każdy dobrej jakości olej tłoczony na zimno. Rewelacyjnie sprawdzi się tu nasz rodzimy, gęsty olej rzepakowy o lekko orzechowym posmaku, wyrazisty olej słonecznikowy, a nawet olej lniany. Użycie lokalnego tłoczonego na zimno oleju to wspaniały sposób, by połączyć południową prostotę z polskimi, zdrowymi skarbami z lokalnych tłoczni.
W mojej kuchni rzadko trzymam się sztywnych, kulinarnych ram również w kwestii samych dodatków. Klasyka jest piękna, ale przepisy są po to, by dostosowywać je do własnych upodobań. Dlatego mój dzisiejszy makaron wzbogaciłam o jeden, z pozoru niepasujący do włoskiego oryginału składnik, czyli cebulę. Pokrojona w drobną kosteczkę i powoli zeszklona na oleju, oddaje mnóstwo naturalnej słodyczy, która fantastycznie balansuje ostrość papryczki chili i intensywność czosnku. Do tego ogromna garść świeżo posiekanej natki pietruszki, która wnosi na talerz niesamowitą rześkość. Całość smakuje po prostu obłędnie, a jeśli do takiej kolacji nalejecie sobie jeszcze kieliszek dobrze schłodzonego, białego wina, poczujecie się wspaniale zrelaksowani.
Sercem tego dania jest oczywiście makaron. Tym razem miałam odrobinę więcej czasu i chęci na kulinarne zabawy, dlatego przygotowałam go własnoręcznie od podstaw. Mój domowy makaron fettuccine, pachnący świeżymi jajkami, sprawdził się tutaj wprost fenomenalnie. Jego lekko porowata, rustykalna struktura chłonęła aromatyczny olej jak gąbka. Własnoręczne wyrabianie ciasta makaronowego, wałkowanie i krojenie wstążek to piękny, niemal terapeutyczny rytuał. Bardzo Wam polecam takie gotowanie na spokojne, weekendowe popołudnia, kiedy nigdzie nie musimy się spieszyć i możemy po prostu cieszyć się jedzeniem. Ja pomagam sobie maszynką do makaronu, wygoda też się liczy :)
Wiem jednak doskonale, że w środku zabieganego tygodnia mało kto ma czas na wyciąganie stolnicy. I to jest w tym przepisie najpiękniejsze – on przyjmie absolutnie każdą formę makaronu, jaką akurat macie w szafce! Zamiast mojego domowego fettuccine spokojnie sprawdzi się gotowe, szerokie tagliatelle. Co więcej, jeśli z jakichś powodów unikacie jajek, macie na nie alergię lub jesteście na diecie wegańskiej, śmiało sięgajcie po klasyczne makarony bez udziału jajek. Zwykłe spaghetti lub linguine, oparte wyłącznie na twardej mące durum i wodzie, zachowa wspaniałą sprężystość. Taki makaron idealnie otuli się naszym czosnkowo-olejowym sosem, tworząc szybki i pełnowartościowy, roślinny posiłek.
Cała magia tego obiadu zamyka się dosłownie w piętnastu minutach, czyli dokładnie w czasie, którego makaron potrzebuje na ugotowanie się w mocno osolonej wodzie. W tym samym czasie na patelni powoli, na minimalnym ogniu, aromatyzujemy nasz złoty olej cebulą, plasterkami czosnku i papryczką. Najważniejszym trikiem, o którym zawsze przypominam przy takich daniach, jest dolanie na patelnię kilku łyżek gorącej, skrobiowej wody prosto z gotującego się makaronu. To właśnie ona, dynamicznie wymieszana z olejem, tworzy tę nieziemsko kremową, jasną emulsję, która gładko oblepi każdą pojedynczą wstążkę. Prosto, tanio, niesamowicie smacznie i z prawdziwym charakterem. Zapraszam was dzisiaj na makaron z olejem i czosnkiem oraz nutą pikanterii i zieloną natką pietruszki do kompletu.
MAKARON Z OLEJEM I CZOSNKIEM
MAKARON Z OLEJEM I CZOSNKIEM – składniki:
- 1 cukrowa cebula
- 1/2 lub 1 cała główka czosnku
- 1-2 ostre papryczki (zależnie od tego, jak są pikantne)
- 2-3 łyżki posiekanej natki pietruszki
- 150 ml oliwy z oliwek extra virgin albo innego oleju, jaki lubicie
- sól do smaku
- opcjonalnie ser dojrzewający do posypania
- 500 g dowolnego makaronu, spaghetti pszennego, bezglutenowego lub KETO
MAKARON Z OLEJEM I CZOSNKIEM – przepis:
- Wodę na makaron solę, zagotowuję i wkładam makaron.
- Cebulę obieram i kroję w drobną kostkę.
- Czosnek obieram i kroję w plasterki.
- Papryczkę rozkrawam, wyjmuję z niej nasionka i drobno kroję.
- Pietruszkę szatkuję.
- Na patelnię wlewam oliwę, dodaję cebulę, smażę kilka minut, często mieszając, a następnie wrzucam czosnek i papryczkę. Podgrzewam i smażę przez minutę. Czosnek nie może ściemnieć.
- Do oliwy dodaję przelany przez sito makaron i pietruszkę. Mieszam dokładnie i rozkładam na talerze.
- Makaron z olejem i czosnkiem, takie nasze polskie aglio e olio, podaję posypany tartym serem parmezanem albo innym serem, który mam pod ręką.
Często zadawane pytania:
Jaki tłuszcz jest najlepszy, aby przygotować makaron z olejem i czosnkiem?
Do klasycznego włoskiego dania używamy oczywiście oliwy z oliwek. W naszych domowych warunkach możemy jednak śmiało poeksperymentować. Nasz makaron z olejem i czosnkiem będzie smakował rewelacyjnie z tłoczonym na zimno gęstym olejem rzepakowym. Posiada on bardzo przyjemny i lekko orzechowy posmak. Świetnie sprawdzi się tu również wyrazisty olej słonecznikowy lub lniany. To wspaniały sposób na połączenie południowej tradycji z naszymi lokalnymi produktami.
Jak zrobić idealny sos, gdy na obiad serwujemy makaron z olejem i czosnkiem?
Cały sekret tkwi w wodzie z gotujących się klusek. Podczas przygotowywania tego dania należy odlać kilka łyżek gorącej i bardzo skrobiowej wody prosto z garnka. Dolewamy ją następnie na patelnię z zeszkloną cebulą. Dynamicznie mieszamy całość. Dzięki temu makaron z olejem i czosnkiem zyskuje niesamowicie kremową i jasną emulsję. Ten aksamitny sos gładko oblepi każdą pojedynczą wstążkę. Ot tak po prostu uzyskujemy iście restauracyjny efekt we własnej kuchni.
Jaki rodzaj klusek sprawdzi się najlepiej, robiąc makaron z olejem i czosnkiem?
Każdy ulubiony rodzaj klusek sprawi, że wasz makaron z olejem i czosnkiem wyjdzie obłędnie pyszny. W tym przepisie panuje absolutnie pełna dowolność. Zawsze wspaniale smakuje mój domowy makaron fettuccine pachnący świeżymi jajkami. Jego lekko porowata i rustykalna struktura chłonie aromatyczny tłuszcz jak gąbka. W zabieganym tygodniu możecie oczywiście użyć formy, którą macie akurat pod ręką. Gotowe i szerokie tagliatelle sprawdzi się tutaj znakomicie.
Czy domowy makaron z olejem i czosnkiem można przygotować w wersji roślinnej?
Zdecydowanie tak. Jeśli unikacie jajek z powodu alergii lub po prostu jesteście na diecie wegańskiej, śmiało sięgnijcie po wersje bezjajeczne. Taki klasyczny makaron z olejem i czosnkiem oparty o twardą mąkę durum i wodę zachowa wspaniałą sprężystość po ugotowaniu. Czosnkowy i pikantny sos idealnie otuli takie roślinne kluski. Stworzycie w ten prosty sposób bardzo szybki i pełnowartościowy obiad dla całej rodziny.


