Miało być co innego, a powstał przegląd lodówki, czyli sałatka z fasolą i fetą, z pomidorami, ogórkiem, cebulą i oliwkami. Sałatka z fasolą i fetą należy do tych dań, które bez problemu podasz w weekend do grilla, w upalny wieczór z kromką opieczonego chleba i kieliszkiem zimnego wina dla chętnych. To taka potrawa, którą spokojnie można jeść i dokładać sobie od śniadania do kolacji. Oczywiście, jak to u mnie było, plany planami, a życie życiem. Namoczyłam więc fasolę Kidney, ponieważ zupełnie nie wiem dlaczego, nie mogłam w szafce znaleźć niedawno kupionego Pięknego Jasia. Dobra, nie ma co się rozczulać, nie ma, to nie ma, białko z fasoli być musi. Takie było założenie. Miał być jakiś sos, pasta albo smarowidło na kanapki, ale jakoś wszechświat zostawił to na jutro. Dzisiaj sałatka z fasolą i fetą podpasowała mi bardzo i wyszła naprzeciw oczekiwaniom kulinarnym.
Miałam pomidorki koktajlowe czy tam inną odmianę małych wiśniowych, ogórki świeże i małosolne. Miałam fasolę, cebulę, resztkę oliwek w słoiku, trochę listków bazylii i bardzo ładny chlebek, który po usmażeniu na patelni grillowej znikał trzy razy przed zrobieniem zdjęć. W gruncie rzeczy najadłam się chleba opieczonego na oliwie, bo wchodził mi normalnie jak złoto po lekkim posoleniu. Lubię dobrej jakości pieczywo, ser, warzywa, oliwki, makaron i kluski. Mam te swoje ulubione smaki. Myślę, że sałatka z ugotowaną fasolą, pokruszoną, prawdziwą owczo-kozią fetą, z dodatkiem oliwy dobrej jakości i oliwek bez pestek przypadnie wam do gustu. Do tego świeże listki bazylii, które pachną na pół kuchni. No nie da, nie da się normalnie sobie odmówić. Jutro resztka sałatki chyba będzie na lunch z jajkami sadzonymi do kompletu albo z tostem z jajkiem, też spoko wyjście!
W tradycyjnej polskiej kuchni wśród strączków króluje biel; kiedy myślimy o strączkach, przed oczami natychmiast staje nam dorodny Piękny Jaś, z wolna pyrkoczący w gęstym sosie pomidorowym z kiełbasą albo klasyczna, zawiesista zupa fasolowa na wędzonych żeberkach! W tym krajobrazie czerwona fasola Kidney przez lata pozostawała egzotyczną ciekawostką, jednak dziś na stałe zadomowiła się w naszych spiżarniach w zupełnie innej roli! Pojawia się w wersji suszonej, w słoikach i puszkach. Swoją powszechną nazwę zawdzięcza charakterystycznemu kształtowi i głębokiej barwie, która faktycznie przypomina nerkę; to, co najbardziej odróżnia ją od rodzimego Jasia czy drobnej fasoli perłowej, to niezwykle zwarta i mięsista konsystencja! Nawet po długim gotowaniu świetnie trzyma swój kształt, nie rozpadając się na nieestetyczną papkę, a jej smak jest lekko słodkawy i na tyle wyrazisty, że doskonale radzi sobie w towarzystwie mocnych oraz pikantnych przypraw! Nie odchodzi od niej tak skórka.
Brak czerwonej fasoli w kanonie staropolskich i regionalnych przepisów wynika po prostu z jej amerykańskiego pochodzenia oraz naszych warunków rolniczych; w naszym klimacie historycznie uprawiano te odmiany, które najlepiej plonowały na polskiej ziemi, a nasze narodowe przepisy kształtowały się wokół lokalnych zbiorów! Z tego powodu czerwona odmiana długo kojarzyła się wyłącznie z kuchnią meksykańską czy z południem Stanów Zjednoczonych! Warto pamiętać o sporych ilościach naturalnej toksyny w surowych ziarnach, dlatego przy gotowaniu od zera należy je zawsze długo moczyć, a następnie gotować w świeżej wodzie na mocnym ogniu.
Taka sałatka z fasolą i fetą, z pomidorami, ogórkiem, cebulą i oliwkami, z opieczonymi kawałkami chleba i bułek, choć dość rzadko jest przygotowywana, to warto na fasolę Kidney spojrzeć przychylniej. Śmiało niech trafia do swojskich zup. Współczesna kuchnia przyjęła ją z otwartymi ramionami ze względu na niesamowitą wygodę! Błyskawicznie ląduje w szybkich i imprezowych sałatkach, wymieszana z kukurydzą, porem, tartym żółtym serem i solidną łyżką majonezu, tworząc pożywną przekąskę; oprócz tego stanowi fundament kulinarnych importów w rodzaju chili con carne czy domowych tortilli! W nowoczesnej kuchni wegetariańskiej to prawdziwy hit, genialnie sprawdzający się jako baza do roślinnych burgerów, wegańskich pasztetów, a nawet dietetycznych ciast czekoladowych! Zwłaszcza, że można ją kupić w słoikach, wypłukać na sicie i dodać do konkretnego dania. Fasola Kidney może nie mieć u nas tak długiej tradycji jak klasyczna biała odmiana w sosie bretońskim, ale jej wszechstronność bezsprzecznie udowadnia, że znalazła w polskich domach swoje własne i bardzo zasłużone miejsce!
Od rana humor poprawiła mi zdecydowanie sałatka z fasolą i fetą, z pomidorami, ogórkiem, cebulą i oliwkami, z opieczonymi kawałkami chleba, taka polana oliwą PRIMO. Wspominam o niej, bo jest niezwykle smaczna, nam odpowiada wyjątkowo. Rozmawiałam z czytelnikami na temat oliwy i świetne komentarze się pojawiały! Gdy rozmawialiśmy o oliwie, to kilka osób pytało o PRIMO. Melduję, że kupiłam na polskim Amazonie, przyjechała oliwa z Włoch w 5 dni i trafiła w nasze gusta idealnie.
Kiedy patrzę na to zdjęcie, to czuję zapach lata. Nie, to nie jest tylko zapach, to aromat świeżo zerwanych z krzaka pomidorów, anyżowa nuta bazylii i słona obietnica oliwy z oliwek. To obfity, owalny półmisek, który jest jednocześnie prosty i oszałamiający. To rustykalna, śródziemnomorska uczta, która nie potrzebuje skomplikowanych nazw, by zachwycić. Sercem tego dania są hojne, nieregularne bryły sera feta. Zapomnijcie o idealnych, maszynowo krojonych kostkach. Tutaj ser jest pokruszony ręcznie, z szacunkiem dla jego naturalnej struktury. Ten rustykalny, niemal surowy wygląd jest dodatkowo podkreślony hojną posypką grubo mielonego czarnego pieprzu, która obiecuje pikantną kontrę dla kremowej słoności sera. Feta nie jest tu tylko dodatkiem, jest centralnym punktem, fundamentem, wokół którego kręci się cała reszta.
A reszta to prawdziwa orgia świeżości. Połówki pomidorków koktajlowych, rubinowe i błyszczące, pękają słodyczą w towarzystwie chrupiących plasterków ogórka i cienko pokrojonej, orzeźwiającej cebuli. Zielone, duże oliwki, pełne mięsistego smaku, są jak małe, słone klejnoty rozsypane w tym warzywnym ogrodzie. Ale to nie wszystko, uważne oko dostrzeże w głębi półmiska ciemne ziarna fasoli Kidney, dodające sałatce głębi, sytości i interesującego kontrastu kolorystycznego. To sprawia, że sałatka staje się czymś więcej niż tylko przystawką, staje się pełnoprawnym, satysfakcjonującym posiłkiem.
Jednak tym, co ostatecznie wynosi to danie ponad przeciętność, są kawałki chleba. To solidne, opieczone na złoto kawałki chleba, rustykalne i pełne charakteru. Są chrupiące na zewnątrz, ale w środku miękkie, czekające, by wchłonąć oliwę z oliwek i naturalne soki z warzyw. Są jak małe, chrupiące bomby smaku, które wnoszą do sałatki niezwykłą teksturę, kotwicząc te wszystkie świeże, lekkie składniki. Bazylia, rozsypana hojnie po wierzchu, dodaje anyżowego aromatu, który łączy wszystko w harmonijną całość. Ta rustykalna, niezwykle sycąca kompozycja to idealny pomysł na letni obiad lub efektowną przystawkę na przyjęcie. Pełna chrupiących warzyw, słonego sera i aromatycznej oliwy, doskonale oddaje klimat południowych wakacji. Poniższy przepis pozwala odtworzyć apetyczne danie, które dokładnie prezentuje zdjęcie, a fasola w sałatce z fetą ma wiele do zaoferowania.
SAŁATKA Z FASOLĄ I FETĄ
SAŁATKA Z FASOLĄ I FETĄ – składniki:
- 1 puszka czerwonej fasoli Kidney
- 250 g pomidorków koktajlowych, czerwonych i podłużnych
- 1 duży ogórek szklarniowy lub 2-3 ogórki gruntowe
- 1 średnia cebula biała lub cukrowa
- 1 garść dużych, zielonych oliwek, najlepiej bez pestek
- duża garść liści świeżej bazylii
- 200 g oryginalnego sera feta w kostce
- 3-4 kromki dobrego, rzemieślniczego chleba, na przykład na zakwasie lub ciabatty
- 4 łyżki oliwy z oliwek najwyższej jakości plus odrobina do skropienia pieczywa
- świeżo, grubo mielony czarny pieprz
- opcjonalnie: szczypta soli morskiej (feta i oliwki są już bardzo słone), siekana natka pietruszki
SAŁATKA Z FASOLĄ I FETĄ – przepis:
- Czerwoną fasolę przekładam na sitko, dokładnie opłukuję pod bieżącą, zimną wodą z zalewy i pozostawiam do całkowitego osuszenia.
- Kromki chleba skrapiam lekko oliwą i opiekam na patelni grillowej, w tosterze lub w piekarniku, aż staną się złociste i chrupiące.
- Pomidorki koktajlowe przekrawam na połówki. Ogórka dokładnie myję, nie muszę go obierać, i kroję w grubsze półplasterki.
- Cebulę obieram i kroję w cienkie, równe piórka, solę i ugniatam ręką, żeby zmiękła.
- Na dużym, owalnym półmisku rozkładam równomiernie osuszoną czerwoną fasolę, pomidorki, ogórka, cebulę oraz całe zielone oliwki. Delikatnie mieszam składniki dłońmi.
- Ser feta łamię w dłoniach na duże, nieregularne, rustykalne kawałki i układam je na wierzchu sałatki. Przestudzone kromki chleba rwę na mniejsze, chrupiące kęsy i rozsypuję pomiędzy warzywami a serem.
- Całość polewam obficie dobrą oliwą z oliwek. Posypuję bardzo hojnie grubo mielonym czarnym pieprzem. Na sam koniec dekoruję sałatkę całymi, świeżymi liśćmi bazylii. Podaję od razu, póki grzanki są maksymalnie chrupiące.
Często zadawane pytania:
Jaką fasolę wybrać na sałatkę z fasolą i fetą?
Najlepiej sprawdzi się czerwona fasola Kidney. Ma ona niezwykle zwartą i mięsistą konsystencję. Dzięki temu sałatka z fasolą i fetą wygląda bardzo apetycznie. Fasola nie rozpada się na papkę. Pamiętaj tylko o dokładnym opłukaniu jej z zalewy pod bieżącą wodą. Musi całkowicie wyschnąć przed dodaniem do reszty składników.
Czy sałatka z fasolą i fetą może być przygotowana z wyprzedzeniem?
Możesz pokroić warzywa i przygotować fasolę wcześniej. Jednak ostateczne łączenie składników zostaw na sam koniec. Dodaj opieczony chleb tuż przed podaniem. Dzięki temu grzanki pozostaną maksymalnie chrupiące. To właśnie one nadają potrawie wyjątkowego charakteru ot tak po prostu.
Jaki ser najlepiej pasuje do sałatki z fasolą i fetą?
Zdecydowanie polecam oryginalny ser feta. Taka prawdziwa feta z mleka owczego i koziego sprawdza się tu najlepiej. Sałatka z fasolą i fetą zyskuje dzięki niemu cudowną słoność. Pamiętaj aby nie kroić sera w równą kostkę. Połam go w dłoniach na duże i nieregularne kawałki. Taki rustykalny wygląd pasuje tu idealnie.
Co zrobić z cebulą zanim trafi do sałatki z fasolą i fetą?
Białą lub cukrową cebulę pokrój w cienkie piórka. Następnie posól ją delikatnie. Pognieć cebulę ręką. Ten prosty zabieg sprawi, że cebula szybko zmięknie. Straci też odrobinę swojej ostrości. Będzie idealnie komponować się z warzywami na półmisku.
Z czym podawać sałatkę z fasolą i fetą?
To w pełni satysfakcjonujący posiłek sam w sobie. Sałatka z fasolą i fetą świetnie smakuje z dodatkiem opieczonego chleba na zakwasie. Sprawdzi się też ciabatta. Możesz zjeść ją na letni obiad lub kolację. Wspaniale pasują do niej oczywiście dojrzałe pomidorki. Jeśli szukasz więcej inspiracji, sprawdź inne przepisy z pomidorami na moim blogu.


