Bryndzówka kojarzy mi się nieodzownie z górami. Jest jedną z moich ulubionych regionalnych zup, a co za tym idzie ze spokojnym sumieniem mogę zaliczyć ją do kuchni polskiej.Nie jestem rodzinnie zawiązana z górami, nie mam przodków w górach, nie pochodzę z gór. Jednak często bywałam w Bieszczadach i Tatrach latem, jak i jesienią podczas pieszych wędrówek. Zimą również, gdy sezon narciarski się rozpoczynał, aż do czasu nastania wczesnej wiosny, gdy śnieg topniał i wyciągi na Kasprowym przestawały działać. Z kuchnią ogólnie nazywaną przez mnie góralską jestem jednak po części związana. Zachwyca mnie jej prostota, regionalne produkty, sposób wytwarzania niezmienny od lat. Ma to również związek z moimi pobytami i stołowaniem się w przydomowych jadłodajniach, gdzie dania zawsze były smaczne, kaloryczne a porcje niezwykle duże. W regionach górskich silnie kultywowane są miejscowe tradycje, to coś, co jest dla mnie jest główną cechą ludzi gór. Mocne kobiety, stada owiec, białe psy, mężczyźni w ludowych strojach nie zawsze trzeźwi – takie mam w pamięci obrazy z moich pobytów w Tatrach i Bieszczadach. A jak góry to oscypki, bryndze i bundze. Trzy gatunki serów, które zdecydowanie należą do moich ulubionych. A jak ulubione, to bryndzówka koniecznie musi być. |
|||
| Ten przepis jest moją pierwszą propozycją w ramach zabawy Gotujemy po polsku
|
|||
|
|
|||
![]() |
![]() |
||
|
|
||
|
|
|||
Interakcje czytelnika
Ten przepis kulinarny ma 178 komentarzy. Dziękuję Ci za komentarze do przepisów!








Porcje rzeczywiście są duże i sycące
Olga trafiła w mój gust idealnie
Przypomniało mi wakacje w Tatrach
Zupę polecam każdemu miłośnikowi serów
Lubię tę zupę, proste składniki i smak
Instrukcja jest klarowna, warto dodatkowo określić temperaturę podgrzewania i czas mieszania
Smak prosty i zrozumiały dla każdego
Interesujące połączenie kremowej bryndzy z dobrze wyważonym aromatem
Przepis Olgi ma dobre proporcje i smak
Bardzo przyjemna propozycja na sycący posiłek w chłodne dni