Dla odmiany na stole u mnie dzisiaj fasolka szparagowa z twarogiem i bułką tartą smażoną na maśle. Taka fasolka szparagowa z twarogiem i bułeczką świetnie smakuje i dobrze wygląda. Generalnie robię makaron odsmażany z twarogiem i bułką z masłem, tak podaję również czasami ziemniaki lekko pogniecione, a innym razem bób. Bo makaron z twarogiem i bułką tartą smażoną na maśle to zna chyba każdy od czasów dzieciństwa, podobnie jak kalafiora rozdrobnionego i kluski leniwe. W tym roku jadłam fasolkę szparagową w sumie cztery razy. Pierwsze trzy zakupy były mega dobre, bo fasolka delikatna, chrupiąca i taka rześka. Teraz ta najnowsza niestety już łykowata. Nie wiem, czy akurat taką do Biedronki przywieźli, czy już zmieniła się odmiana i nie będzie już tak fajnie. Uwielbiam bób i fasolkę, takie w wersji młodej i chrupiącej, a gdy bób przechodzi w wersję mąčystą, a fasolka we włóknistą, zdecydowanie się zniechęcam.
Kiedy trwa polskie lato, od razu jadamy więcej warzyw, owoców i świeżych ziół. Na talerzu czuję zapach nie tylko świeżego kopru i młodych ziemniaków, fasolki szparagowej, ale również jajka sadzonego do kompletu. A jak jeszcze jest kubek mleka zsiadłego lub kefiru, to już jest fantastycznie. Muszę przyznać, że to warzywa w lipcu i sierpniu absolutnie dominują na moim stole i w mojej kuchni. Miska ugotowanej fasolki, bobu, ziemniaczków to dla mnie wcale nie jest zwykły dodatek do niedzielnego obiadu, ale pełnoprawne, samodzielne danie, na które z utęsknieniem czekam przez cały rok. Bo tak jak smakują w wakacje, tak nigdy dobrze nie smakują.
Absolutnym fenomenem, do którego mam ogromną słabość, jest nasz tradycyjny sposób podawania tego strączka. Fasolka szparagowa przygotowywana „po polsku” to koncepcja genialna w swej prostocie, która zresztą zyskała uznanie nawet w klasycznej kuchni francuskiej, co może Was zdziwić. Kluczem do sukcesu jest tu złocista okrasa, zrumieniona bułka tarta, obficie podsmażona na prawdziwym, gorącym maśle. Ugotowana w lekko osolonej i często odrobinę osłodzonej przeze mnie wodzie fasolka, otulona tym chrupiącym, orzechowym w smaku sosem, stanowi kwintesencję letniego, domowego posiłku. Ten konkretny smak i aromat natychmiast wywołuje u mnie najcieplejsze wspomnienia z dzieciństwa. Jestem po pięćdziesiątce, więc gotuję dla siebie od dawna i wcale sobie nie żałuję!
Zawsze bawi mnie to, jak my, polscy smakosze, dzielimy się na dwa główne obozy, a wybór koloru strączków często definiuje domowe preferencje. Fasolka żółta dla mnie to absolutna klasyka, którą pamiętam z maminych i babcinych obiadów. Jest delikatniejsza, słodsza, bardziej maślana i miękka. To ona najczęściej ląduje u mnie pod klasyczną pierzynką z bułki tartej. Za to fasolkę zieloną traktuję jako wariant odrobinę nowocześniejszy. Ma wyrazistszy, lekko „trawiasty” smak i jest dużo bardziej sprężysta. W mojej kuchni świetnie znosi towarzystwo czosnku, dobrej oliwy i parmezanu, a także idealnie sprawdza się, gdy mam ochotę na lekką, chrupiącą sałatkę czy szybki, azjatycki stir-fry, chociaż ostatnio jakoś ich nie robię.
Moja miłość do fasolki szparagowej nie kończy się wraz z pierwszymi chłodami. To jedno z warzyw, które najchętniej zachowuję na zimę. Pamiętam, jak dawniej wekowano ją w szklanych słojach, zalewając słoną wodą, by mogła cieszyć smakiem na przednówku. Sama dziś znacznie częściej wrzucam ją po prostu do zamrażarki. Zblanszowaną i odpowiednio zamrożoną, zachowuje większość swoich właściwości, dając mi doskonałą bazę do zimowych zup jarzynowych czy pożywnych zapiekanek, kiedy tylko zatęsknię za zielonym, słonecznym smakiem lata. Zajmuje jednak sporo miejsca, więc czasami po prostu wygodniej ją kupić w sklepie. W Selgrosie w dziale dla gastronomii Bonduelle bywa w takich 3 kg opakowaniach, świetnie sprawdza się do gotowania w wodzie i na parze. To opcja całoroczna.
Właściwie za każdym razem, sięgając po fasolkę szparagową, zaczynam od odrywania twardych ogonków. Ten charakterystyczny trzask łamanej żółtej fasolki od razu przenosi mnie myślami do kuchni rodzinnej, gdzie na wielkiej żeliwnej patelni skwierczało prawdziwe masło. W dużym garnku bulgocze już mocno osolona woda, do której zawsze dodaję dużą łyżkę cukru – to mój żelazny sposób, żeby strączki zachowały pełniu swojej naturalnej słodyczy. Lubię ten moment wyczekiwania, gdy po domu rozchodzi się zapach gotowanych warzyw i palonego masła, zapowiadający obiad idealny w swojej prostocie.
Często pytacie mnie, jak ugotować fasolkę szparagową żółtą, żeby nie była smutną, rozgotowaną papką. Złota zasada to sprawdzanie jej miękkości po kilkunastu minutach. W zależności od tego, jak duże i stare są strąki, zajmuje to od piętnastu do dwudziestu pięciu minut. Musi stawiać delikatny opór pod zębami, być chrupka, ale absolutnie nie surowa. Zawsze powtarzam, że takie proste smaki bronią się same, pod warunkiem że użyjemy składników najwyższej jakości. U mnie na patelnię ląduje zawsze prawdziwe masło o zawartości tłuszczu 82%, bo tłuszcz to nośnik smaku. W dawnej polskiej kuchni ludowej i tradycyjnej odgrywał on kluczową rolę, nadając potrawom sytości, pięknego aromatu i wspaniałego charakteru, o którym dzisiaj często zapominamy na rzecz wygody. Dodaje też wykończenia, jest łącznikiem smaków i tekstur.
Dzisiaj przygotowałam dla was odrobinę wzbogaconą wersję, bo do fasolki dorzucam solidną garść wiejskiego, białego sera. To wspaniałe nawiązanie do tradycyjnych obiadów z czasów mojego dzieciństwa, kiedy to mięso jadało się znacznie rzadziej, a nabiał, zboża i warzywa korzeniowe królowały na stołach. Twaróg, koniecznie swojski, regionalny, kupiony na sprawdzonym bazarku albo taki zrobiony własnoręcznie, ma w tym zestawieniu absolutnie kluczowe znaczenie. Unikajcie, proszę, nabiału w wersji „light” czy odtłuszczonych produktów z napisem „fit” do tego dania – to już nie ma znaczenia, masło i bułka załatwiają fasolkę kalorycznie. Ale w końcu od czego są kulinarne przyjemności. Możecie wybrać twaróg tłusty, chudy, półtłusty lub wędzony, on też świetnie pasuje!
Klasyczna, powszechnie znana fasolka szparagowa z bułką i masłem to absolutny hit każdych wakacji, ale uwierzcie mi, że ten dodatek wiejskiego twarogu wynosi to proste danie na zupełnie nowy poziom. Kiedy na gorące, miękkie strąki fasolki posypuję pokruszonym w palcach chłodnym, lekko słonawym twarogiem, dzieje się magia na talerzu. A jak już poleję bułką, to pełnia szczęścia w kilku krokach! Różnice temperatur i tekstur sprawiają, że można to jeść ogromnymi miskami. Fasolka szparagowa z twarogiem i bułką tartą smażoną na maśle to danie, które przygotujecie w kilkanaście minut, a jego smak na długo pozostanie w waszej pamięci, otulając cudownym, maślanym aromatem i klasycznymi, domowymi wspomnieniami.
FASOLKA SZPARAGOWA Z TWAROGIEM
FASOLKA SZPARAGOWA Z TWAROGIEM – składniki:
- 500 g żółtej lub zielonej fasolki szparagowej
- 250 g twarogu chudego, półtłustego, tłustego lub wędzonego
- 100 g prawdziwego masła (zawartość tłuszczu 82%)
- 6-8 łyżek domowej bułki tartej, może być pszenna, keto lub bezglutenowa
- 1 czubata łyżeczka soli
- 1 łyżeczka cukru (i ile tam chcesz do posypania, ja nikomu w talerze nie zaglądam)
- woda do gotowania
FASOLKA SZPARAGOWA Z TWAROGIEM – przepis:
- Fasolkę szparagową dokładnie myję pod bieżącą wodą. Następnie odrywam lub odcinam twarde końcówki z obu stron każdego strąka. W dużym garnku zagotowuję wodę, dodaję sól oraz łyżkę cukru, żeby fasolka zachowała pełnię smaku. Na wrzątek wrzucam przygotowaną fasolkę. Gotuję od 15 do 25 minut, zależnie od wielkości strąków, odmiany i wielkości gazu.
- Na suchej patelni rumienię bułkę tartą. Gdy jest złota, dodaję masło.
- Fasolkę szparagową wyjmuję na talerz, posypuję zimnym, pokruszonym twarogiem białym, zwykłym lub wędzonym, polewam bułką z masłem i słodzę (chociaż można również posolić).
- Taka fasolka szparagowa z twarogiem, z bułką tartą smażoną na maśle ląduje na talerzach i w cichości sobie zjadamy, bo nie ma czasu na rozmowy, póki cudownie chrupie bułka i cukier lub sól, jeśli wolicie.
Często zadawane pytania:
Jaki ser najlepiej wybrać przygotowując przepis na fasolkę szparagową z twarogiem?
Do tego dania polecam swojski ser wiejski z bazarku. Możesz śmiało użyć nabiału tłustego, półtłustego lub chudego. Świetnie sprawdzi się również wariant wędzony. Unikaj produktów w wersji fit. Fasolka szparagowa z twarogiem to posiłek pełen smaku. Złocista okrasa gra tu główną rolę kaloryczną.
Jak długo gotowana jest fasolka szparagowa z twarogiem?
Czas gotowania zależy od wielkości i grubości strąków. Złota zasada to sprawdzanie miękkości po kilkunastu minutach. Proces ten zajmuje zazwyczaj od piętnastu do dwudziestu pięciu minut. Warzywa muszą stawiać delikatny opór pod zębami. Jeśli zastanawiasz się, jak ugotować fasolkę szparagową żółtą, pamiętaj o dodaniu do wody soli i łyżki cukru.
Czy fasolka szparagowa z twarogiem to danie na cały rok?
Oczywiście. Mrożone strąki świetnie sprawdzają się jesienią i zimą. W sezonie letnim najlepsza jest świeża fasolka szparagowa z twarogiem otulona chrupiącą bułeczką. Warto przygotowywać takie domowe posiłki przez cały rok. To klasyczna fasolka szparagowa z bułką i masłem wzbogacona o pyszny dodatek wiejskiego nabiału.
Jaki rodzaj strączków pasuje najlepiej, gdy na stole gości fasolka szparagowa z twarogiem?
Wybór koloru zależy wyłącznie od domowych preferencji. Żółta odmiana jest delikatniejsza i słodsza. Zielona charakteryzuje się bardziej wyrazistym smakiem oraz większą sprężystością. Obie wersje doskonale komponują się ze złotą okrasą i pokruszonym białym serem. Przygotujesz je w kilkanaście minut ot tak po prostu.



Dzięki za podzielenie się tym przepisem Zawsze szukam prostych i smacznych pomysłów na szybki obiad Ten jest idealny
Fasolka z bułką tartą na maśle to klasyka super, że Olga dodała do tego twaróg Muszę wypróbować ten pomysł w weekend
„Dzięki za inspirację Olga Zrobiłam już dwa razy w tym tygodniu i wszyscy są zachwyceni Ta fasolka jest naprawdę pyszna”
Podoba mi się pomysł dodania wiejskiego twarogu zamiast tylko masła bo to na pewno zmienia smak potrawy na lepsze
„Łykowata fasolka” też mi się zdarzyła czasem kupić, trzeba dobrze wybierać na rynku
Fasolka szparagowa to u mnie w domu też popularne danie więc ten sposób z bułką tartą i twarogiem jest ciekawą odmianą
Fajnie, że można zrobić coś pysznego bez wymyślnych składników Fasolka z twarogiem to danie dla każdego kto lubi domowe smaki
Ten przepis jest taki prosty a zarazem pełen smaku Fajnie że Olga dzieli się swoimi wspomnieniami z gotowania
Fasolka szparagowa z twarogiem to dla mnie smak lata Uwielbiam ją podaną tak tradycyjnie ze złotą bułką tartą i masłem
Przepis wydaje się łatwy, lubię takie szybkie dania z warzywami i serem