Ja wiem, że pieczone udka kurczaka z ziemniakami nie są jakimś szaleństwem kulinarnym, ale to uczciwe danie. Pieczone udka kurczaka z ziemniakami młodymi są tym, co było mi potrzebne. Pierwsze młode ziemniaki szybko się gotują, łatwo rozpadają, w sumie łatwiej je upiec, nawet w łupinkach, jak to widzicie u mnie na zdjęciu. Bywa tak, że czasami dodaję do ziemniaków inne warzywa: marchewkę, pietruszkę, selera, pasternak albo cebulę. W wersji takiej à la śródziemnomorskiej spoko sprawdza się papryka, cukinia, bakłażan, czasami nawet fenkuł, chociaż jego anyżkowy smak jest dla wielu osób dyskusyjny. Za to pieczone udka kurczaka z ziemniakami czy też innymi korzeniowymi warzywami są takim pomysłem na obiad w swojskim stylu. Brakowało mi tylko surówki z kapusty kiszonej do kompletu albo z jabłek z porem i śmietaną. Chociaż muszę przyznać, że mizerią też bym nie pogardziła, bo akurat ona do kurczaka bardzo pasuje.
Lubię udka z kurczaka, zwłaszcza ich chrupiącą skórkę, która chyba jest dla mnie w sumie najatrakcyjniejszą częścią. Mój mąż woli mięso, także ja zjadam skóry, on mięśniową część udek. Moje pieski też lubią, więc często dzielimy się z nimi przy stole, wiadomo. Wyciągam moją ulubioną brytfankę do pieczenia mięsa. To taka z Ikea, którą mam od lat. W sumie chyba jest ich z pięć, gdybym miała tak wszystkie policzyć – wygodna, trwała i nadaje się zarówno do pieczenia warzyw, mięsa, jak i owoców czy też ciast. Właśnie, miałam jakieś ciasto zrobić, moje myśli jednak krążą w przeróżnych kierunkach. Dobra, wracam do pieczonych udek z kurczaka. Gdy je przyrządzam, w kuchni czuć intensywny zapach roztartego w dłoniach majeranku i czosnku. To ten moment, kiedy w wyobraźni pojawia się skwierczenie masła na gorącej blasze i delikatne syczenie wydzielających się z mięsa soków. Uwielbiam ten dźwięk, bo od razu przenosi mnie w czasie do beztroskich lat. W mojej kuchni takie pieczenie to prawdziwy rytuał, pełen aromatów, które gęsto wypełniają każdy zakamarek domu i sprawiają, że domownicy zaczynają kręcić się wokół piekarnika znacznie szybciej, niż zdążę ustawić minutnik.
Zawsze z dużym sentymentem wracam do smaków z mojego domu rodzinnego, do tych obiadów, które odświętnie robiła mama. Do czasów PRL-u, kiedy mięso o dobrej jakości było traktowane jak największy skarb, a na stołach przy okazji weekendu królował drób przygotowywany z wielkim sercem. Moja mama pieczone udka robiła zazwyczaj klasycznie z majerankiem, solą, czosnkiem i odrobiną mocnego pieprzu. Na takich smakach się wychowałam i dokładnie tę samą miłość do prostego, ale bogatego w smaku jedzenia staram się przekazywać dzisiaj. Jeśli wolicie przygotować na weekend mięso w całości, to świetnie sprawdzi się u was mój kurczak pieczony, który wręcz idealnie wpisuje się w kanon naszej polskiej, tradycyjnej kuchni domowej.
Dla mnie absolutnym fundamentem dobrego jedzenia zawsze pozostanie jakość składników, dlatego nieustannie powtarzam, że warto szukać dobrych produktów, najlepiej ze sprawdzonych, lokalnych źródeł. Wybieram najczęściej kurczaki wiejskie, z wolnego wybiegu, kukurydziane lub z certyfikatem ekologicznym, które mają zupełnie inną strukturę i smak mięsa niż te najsłabsze z marketu. Podobnie jest z tłuszczem, ponieważ nie uznaję tutaj żadnych sztucznych, modnych i „fit” zamienników. Prawdziwe, polskie masło o zawartości osiemdziesięciu dwóch procent tłuszczu to absolutna podstawa, bo przecież to tłuszcz jest głównym nośnikiem smaku, a w połączeniu ze skrobią z ziemniaków i sokami z kurczaka tworzy na dnie blaszki obłędny, zawiesisty sos.
Skoro już o ziemniakach mowa, warto pamiętać, że do wspólnego pieczenia z mięsem w jednym naczyniu najlepiej nadają się te z odpowiednich typów kulinarnych. Zawsze wybieram typ B, czyli ogólnoużytkowy, albo ewentualnie zwięzły sałatkowy typ A, dzięki czemu mam pewność, że bulwy nie rozpadną się w drobną papkę podczas długiego przebywania w piekarniku, ale zachowają swój kształt, jednocześnie chłonąc każdy ułamek smaku z pieczonego drobiu. Oczywiście zdarzają się dni, kiedy mam ochotę na coś odrobinę innego i wtedy na moim stole pojawiają się po prostu same ćwiartki kurczaka pieczone, podawane oddzielnie z utłuczonymi na gładko z masłem ziemniakami i obowiązkową, domową surówką doprawioną gęstą, kwaśną śmietaną.
Bardzo szanuję jedzenie i staram się prowadzić kuchnię w duchu zero waste, nawet jeśli nie nazywałam tego w ten sposób w latach mojej młodości, bo wtedy to była po prostu zwykła, domowa gospodarność. Kiedy kupuję całe tusze drobiowe, by samodzielnie je porcjować, absolutnie wszystkie kości, korpusy czy odcięte końcówki skrzydełek trafiają od razu do garnka na głęboki, esencjonalny wywar czy też rosół. Z kolei każda resztka z wczorajszego obiadu dostaje u mnie drugie życie, więc udka z kurczaka, które ewentualnie zostaną po dzisiejszej uczcie, idealnie sprawdzą się jutro obdarte z kości, podsmażone na patelni jako dodatek do makaronu albo po zmiksowaniu z pieczonymi warzywami zamienią się w genialną pastę do kanapek. A jak Ty kupujesz kurczaka to udka czy całą tuszę?
Ciekawa jestem, jak wy najczęściej przygotowujecie drobiowe udka na niedzielne i powszednie obiady w swoich domach. Ja dzisiaj zapraszam was na absolutny klasyk, w którym ziemniaki i udka pieką się wspólnie na jednej blasze, przechodząc nawzajem swoimi aromatami w towarzystwie chłodnego masła i suszonego majeranku. Gdybyście jednak mieli ochotę zaszaleć w kuchni z lekko słodko-słonymi nutami, to gorąco polecam wam moje zjawiskowe udka pieczone z dodatkiem miodu i ketchupu, które zachwycają głębokim, karmelowym kolorem. Tymczasem mam nadzieję, że dzisiejszy przepis na pieczone udka kurczaka z ziemniakami jest po prostu kwintesencją domowego ciepła w najlepszym, sprawdzonym wydaniu.
PIECZONE UDKA KURCZAKA Z ZIEMNIAKAMI
PIECZONE UDKA KURCZAKA Z ZIEMNIAKAMI – składniki:
- 6 udek z kurczaka
- 2 łyżki ulubionej przyprawy do kurczaka (teraz na rynku są naprawdę smaczne mieszanki). Jeśli nie ma w składzie soli, to potrzebna jest jeszcze sól, jednak najczęściej zawierają ją one w swoich mieszankach.
- po szczypcie na każde udko słodkiej wędzonej papryki
- 1 łyżeczka czosnku w proszku
- 2 łyżki majeranku
- 800 g ziemniaków
- 4 łyżki masła lub margaryny bezmlecznej ekologicznej
- kilka łyżek oleju i wody lub bulionu
PIECZONE UDKA KURCZAKA Z ZIEMNIAKAMI – przepis:
- Udka myję, osuszam ręcznikiem papierowym. Nacieram solą i przyprawami z obu stron.
- Układam w blaszce do pieczenia dość ciasno na połowie blachy.
- Ziemniaki myję, kroję w ćwiartki. Układam obok kurczaka.
- Na udkach i ziemniakach układam plastry masła. Na blaszkę wlewam olej i wodę, tak żeby utworzyła się 2-3 mm warstwa wody.
- Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 190 stopni. Piekę przez 65 minut. Wyjmuję i podaję natychmiast, bo pieczone udka kurczaka z ziemniakami są fajne na rodzinny obiad.
Często zadawane pytania:
Jakie ziemniaki najlepiej sprawdzą się na pieczone udka kurczaka z ziemniakami?
Do tego dania wybieram bulwy o odpowiednim typie kulinarnym. Najlepszy będzie typ B. To odmiany ogólnoużytkowe. Dobrze sprawdzi się też zwięzły typ sałatkowy A. Dzięki temu warzywa zachowają swój kształt i nie rozpadną się w piekarniku. Wchłoną za to wszystkie smaki z mięsa. Pieczone udka kurczaka z ziemniakami można też przygotować z młodymi odmianami w łupinkach. Wtedy pieką się one znacznie szybciej. Jeśli masz akurat ochotę na przygotowanie mięsa w całości, to idealnie na obiad sprawdzi się mój kurczak pieczony.
Czy pieczone udka kurczaka z ziemniakami można wzbogacić o inne warzywa?
Oczywiście. Pieczone udka kurczaka z ziemniakami możesz urozmaicić na wiele sposobów. Bardzo często dodaję do blaszki marchewkę, pietruszkę, selera lub cebulę. W wersji śródziemnomorskiej świetnie pasuje papryka, cukinia i bakłażan. Czasami dorzucam też fenkuł. Jego anyżkowy posmak daje ciekawy efekt. Warzywa korzeniowe nadają całości bardzo swojskiego charakteru.
Jaki tłuszcz jest najlepszy, gdy przygotowuję pieczone udka kurczaka z ziemniakami?
Podstawą smaku jest tutaj prawdziwe polskie masło. Zawsze wybieram takie o zawartości osiemdziesięciu dwóch procent tłuszczu. Nie uznaję w tym przypadku żadnych dietetycznych zamienników. Masło łączy się w trakcie pieczenia ze skrobią oraz mięsnymi sokami. Tworzy na dnie brytfanki wspaniały i zawiesisty sos. Jeśli unikasz nabiału, wypróbuj ekologiczną margarynę bezmleczną.
Z czym podawać pieczone udka kurczaka z ziemniakami na domowy obiad?
To uczciwe danie w swojskim stylu potrzebuje klasycznych dodatków. Idealnie pasuje tu tradycyjna mizeria. Świetnie sprawdzi się również surówka z kiszonej kapusty. Ciekawą opcją jest też surówka z jabłek z dodatkiem pora i śmietany. Pieczone udka kurczaka z ziemniakami smakują z takimi domowymi sałatkami wybornie. Gdy najdzie Cię ochota na odmianę, gorąco polecam słodsze udka pieczone z dodatkiem miodu i ketchupu.
Co zrobić, jeśli po obiedzie zostaną pieczone udka kurczaka z ziemniakami?
Zawsze staram się w pełni wykorzystywać resztki jedzenia. Pozostałe mięso obieram z kości i podsmażam na patelni. Stanowi ono świetny dodatek do makaronu. Możesz je także zmiksować z upieczonymi warzywami. Powstanie z nich genialna pasta do smarowania kanapek. Kości z porcjowania surowego kurczaka trafiają u mnie zawsze do esencjonalnego wywaru na zupę.


