Dzisiaj otworzyłam przygotowane wczoraj śledzie korzenne z miodem. Takie, jak widzicie, śledzie korzenne z miodem są pyszne, miód dał takie delikatne ciągnięcie się zalewy. Musztarda przełamuje smak, a sam śledź, jako element najbardziej słony, łączy tę cebulę z olejem w jednolitą całość. Jak to mówi moja koleżanka. Uważam, że śledzie korzenne z miodem mają swój urok. Miód też posiada zalety zdrowotne, podobnie jak cebula i delikatna oliwa lub tłoczony na zimno olej z rzepaku czy kukurydzy.
W połączeniu śledzia korzennego z cebulą i miodem jest coś niezwykłego, normalnie po zrobieniu już nie ma wyjścia, żeby na stole nie pojawiło się nieprzeciętne danie. No nie ma takiej możliwości. Prowadzę bloga od 20 lat i dzielę się z Wami ostatnio nie tylko nowymi, codziennymi przepisami, ale i filmikami. Zapraszam na moje filmiki na Instagramie, TikToku i Facebooku, bo tam nie tylko piszę, ale i mówię, a kontakt jest o wiele bardziej osobisty! Tak, to też dla mnie nowość, ale próbuję, nie tnę, nie edytuję rolek. Jak się gdzieś pomylę, to jak w życiu, słowo wypowiedziane jest już puszczone w świat, a świat nie jest idealny. I ja też nie, tak że naturalnie leci :)
- INSTAGRAM https://www.instagram.com/olgasmilecom
- TIKTOK https://www.tiktok.com/@olgasmile.com
- FACEBOOK https://www.facebook.com/pages/Olga-Smile/117020318335706
Jeśli lubicie kuchnię polską, to śledź w takiej formie wam podpasuje, nie ma przebacz! W polskiej kuchni domowej Boże Narodzenie pachnie nie tylko igliwiem i dojrzewającym piernikiem, ale również rybami. Wiadomo, że to właśnie śledź najczęściej ląduje u nas na wigilijnym stole od pokoleń. Ta ulubiona świąteczna ryba wpisała się w naszą tradycję tak mocno, że w każdym domu istnieje przynajmniej jeden pilnie strzeżony, rodzinny przepis. Zimą, kiedy szukamy konkretnych i wyrazistych smaków, chętnie sięgamy po mocniejsze przyprawy. W grudniu śledzie korzenne z miodem pasują idealnie, bo łączą morską klasykę z cynamonem, goździkami i gałką muszkatołową. To świetny pomysł na przełamanie rutyny.
Podstawą większości potraw jest tradycyjny śledź solony, który po odpowiednim wymoczeniu daje ogromne możliwości. Można go serwować klasycznie w oleju, pod pierzynką ze śmietany i jabłka, z dodatkiem suszonych pomidorów, lub po prostu zrobić śledzie korzenne z miodem. Można też zaoszczędzić sporo pracy i kupić śledzie a’la matias. Ja nie traktuję ich jako ryb drugiego gatunku, są miękkie, delikatne i nie zawierają ości. Ostatnio kupiłam kilka takich śledzi prosto z beczki. Z ikry zrobiłam sobie pastę na kanapki, a śledzie wyfiletowałam, obrałam ze skóry i wpakowałam do zalewy octowej, żeby te drobne ości, które jeszcze w rybie zostały, trochę w niej zmiękły.
Niezależnie od formy podania, warto pamiętać o właściwościach zdrowotnych tej tłustej ryby morskiej. Śledzie to doskonałe źródło białka oraz cennych kwasów tłuszczowych omega-3, które wspierają pracę mózgu, serca i całego układu krążenia. Obfitują w witaminy A, D i E oraz te z grupy B (w tym B12), dzięki czemu fajnie wzmacniają naszą odporność zimą.
Nieodłącznym towarzyszem każdej rybnej potrawy jest cebula. Ostra cebula żółta to klasyka, czerwona dodaje ładnego koloru i łagodniejszego smaku, a szalotka wnosi lekko czosnkowy aromat. Jednak to cebula cukrowa jest moją ulubioną odmianą do dań na zimno, ponieważ nie dominuje nad resztą składników i nie szczypie w język. Kiedy przygotowuję marynatę, to właśnie słodka cebula pokrojona w cienkie piórka idealnie chłonie aromaty i fajnie chrupie.
Kolejnym ważnym składnikiem jest miód, który od wieków docenia się za właściwości zdrowotne. Działa jak naturalny antybiotyk i łagodzi stany zapalne. Różne odmiany mają swoje zastosowania – gryczany wspomaga wątrobę, lipowy jest świetny na przeziębienia, a akacjowy dobrze wpływa na żołądek. Właśnie ten słodki akcent sprawia, że zalewa zyskuje świetny, zbalansowany charakter i fajnie przełamuje słoność ryby.
Przygotowanie tego dania jest w sumie bardzo proste. Słoik wypełniony rybą, cebulą i zalewą musi spędzić w lodówce co najmniej kilka dni, żeby smaki dobrze się przegryzły. Cierpliwość popłaca, bo z czasem potrawa zyskuje świetny smak i odpowiednią kruchość. Na święta i na co dzień, domowa kuchnia broni się sama, dlatego polecam Wam gorąco te śledzie korzenne z miodem!
ŚLEDZIE KORZENNE Z MIODEM
ŚLEDZIE KORZENNE Z MIODEM – składniki:
- 350-400 g filetów śledziowych z zalewy olejowej (lub a’la matias)
- 2 cebule czerwone lub cukrowe
- 2 czubate łyżki miodu
- 2 łyżki musztardy francuskiej
- 2 łyżeczki mielonego cynamonu
- około 5-6 łyżek oliwy
ŚLEDZIE KORZENNE Z MIODEM – przepis:
- Śledzie a’la matias wyjmuję z opakowania, w razie potrzeby lekko opłukuję i kroję na mniejsze porcje, takie na raz.
- W sporej misce łączę miód, musztardę francuską, mielony cynamon i oliwę.
- Cebule obieram i kroję w cienkie piórka.
- Kawałki śledzi mieszam dokładnie z przyprawami, przygotowaną marynatą i pokrojoną cebulą. Jeśli trzeba, dolewam jeszcze odrobinę oliwy.
- Miskę lub słoik przykrywam szczelnie folią spożywczą i wstawiam do lodówki na minimum 24 godziny (a najlepiej na 2 dni), żeby smaki dobrze się przegryzły.
- Gotowe śledzie korzenne z miodem wykładam do miseczki i serwuję, zawsze robią furorę na stole!
ŚLEDZIE KORZENNE Z MIODEM i często zadawane pytania do tego przepisu:
Jakie ryby kupić, żeby przygotować domowe śledzie korzenne z miodem?
Do tego przepisu świetnie sprawdzają się płaty śledziowe a’la matias. Są one miękkie i bardzo delikatne. Nie zawierają też ości. Możesz z powodzeniem użyć śledzi z zalewy olejowej. Sprawdzą się również klasyczne solone śledzie prosto z beczki. Te ostatnie wymagają jednak wcześniejszego, porządnego wymoczenia w wodzie. Śledzie korzenne z miodem wyjdą pyszne z każdego z tych rodzajów ryby. Ot tak po prostu, wybierz to, co akurat wpadnie ci w oko podczas zakupów.
Jak długo muszą przegryzać się w lodówce śledzie korzenne z miodem?
Słoik wypełniony rybą i przyprawami musi spędzić w lodówce minimum dwadzieścia cztery godziny. Najlepszy efekt uzyskasz po dwóch dniach leżakowania. W tym czasie smaki idealnie się połączą i stworzą spójną całość. Cierpliwość zawsze popłaca w kuchni. Z czasem potrawa zyskuje odpowiednią kruchość i wspaniały, głęboki aromat.
Jaka cebula pasuje najbardziej, gdy robimy śledzie korzenne z miodem?
Śledzie korzenne z miodem zyskują najwięcej przy użyciu cebuli cukrowej. Jest to moja absolutnie ulubiona odmiana do wszelkich dań na zimno. Nie dominuje ona nad resztą składników. Zupełnie nie szczypie w język i fajnie chrupie. Świetnie chłonie też smaki z korzennej marynaty. Możesz oczywiście wykorzystać czerwoną cebulę. Doda ona potrawie ładnego i bardzo wyrazistego koloru.
Jakie zalety dla organizmu mają śledzie korzenne z miodem?
To konkretne danie łączy w sobie moc morskich ryb i naturalnego miodu. Tłuste ryby to doskonałe źródło białka oraz cennych kwasów tłuszczowych. Wspierają one pracę mózgu i całego układu krążenia. Miód z kolei działa jak naturalny antybiotyk i łagodzi stany zapalne. Cebula i dobra oliwa z oliwek dodatkowo wzmacniają naszą odporność w chłodnym, zimowym okresie.



Informacja o cebuli cukrowej jest dla mnie nowa bo zawsze dawałem żółtą a tu piszesz że cukrowa nie szczypie i lepiej chłonie marynatę
Fajnie że jest opcja z a la matias
Przydatne wskazówki o wyborze cebuli, dzięki Olga
Proste składniki i jasna instrukcja
Ciekawe połączenie miodu i cebuli
Miód i cebula brzmi dobrze, nie wiedziałam o tym połączeniu
Zrobię to na święta i zobaczę jak wyjdzie
Ciekawa wersja śledzi, może na święta się przyda
Dobrze że jest wyjaśnione jakie śledzie kupić bo ja zwykle biorę a la matias i teraz wiem że też pasują
Składniki są jasne, lubię proste przepisy