Wczoraj kupiłam grzyby, to dzisiaj smażone pieczarki w jajku i bułce tartej były już na śniadanie. Smażone pieczarki, obtoczone w jajku i bułce, to takie danie, które pamiętam z lat dziecięcych. W sumie jadło się je zamiast kotleta z ziemniaczkami i surówką. Zawsze smakowały świetnie. W kuchni polskiej znane są chyba jednak bardziej kanie w takiej wersji, chociaż mogę się mylić, bo przecież co region, to przyzwyczajenia, tradycja i ulubione smaki. Ja rzadko zbieram kanie, pieczarek polnych to już zupełnie nie, zostaje mi kupić w sklepie piękne i duże pieczarki białe lub portobello. Miałam jeszcze mięso mielone i nawet brałam pod uwagę nadzianie ich, ale jednak tę wersję zostawiłam sobie na inną okazję. Tym razem obtoczyłam pieczarki w jajku i bułce, usmażyłam najpierw blaszkami do dołu, potem odwróciłam, dolałam jajko, które mi zostało, i dosypałam siekanego szczypiorku, bo jakoś ta wersja mi podpasowała. Dosłownie kilka minut w opiekaczu lub piekarniku z grzaniem od góry i wspaniałe, złote grzyby były gotowe do jedzenia. Długo smażone na patelni byłyby znacznie bardziej miękkie, dlatego połączenie patelni i piekarnika jest jak najbardziej wskazane.
Gdy budzę się o świcie, zawsze zastanawiam się, co będę gotowała. Przypominam sobie zawartość lodówki, bo nie zawsze mam wszystko spisane i rozplanowane. Ze wstępnym pomysłem idę do kuchni, piję herbatę, wygłaszczę wszystkie psy aż mają dosyć i biorę się do gotowania. Wiecie, jak tego nie zrobię, nie będzie przepisu i zdjęcia, a od lat pojawiają się one codziennie. I tak stoję rano przy blacie i już wiem, że dzisiaj smażone pieczarki w jajku i bułce tartej były już na śniadanie. Z ogromną przyjemnością wsłuchuję się w ten znajomy, miarowy dźwięk skwierczącego masła na rozgrzanej patelni. W całej kuchni unosi się intensywny, niemal orzechowy aromat smażonej bułki tartej, który momentalnie pobudza apetyt u wszystkich domowników. Właśnie wyciągam z piekarnika moją najnowszą, nieco udoskonaloną wersję klasycznego, bezmięsnego obiadu: wielkie, złociste kapelusze pieczarek pod niesamowicie pyszną, jajeczno-szczypiorkową pierzynką. Ten widok mocno parującego, pachnącego grzybowego dania to dla mnie absolutna definicja domowego ciepła i najlepszy dowód na to, że w gotowaniu warto czasem porzucić utarte schematy.
Przyjęło się, że klasyczne oszukane schabowe z grzybów wymagają pełnej, trzystopniowej panierki, ale tym razem postanowiłam zrobić je zupełnie inaczej i całkowicie pominęłam mąkę pszenną. Wystarczyły mi dobre wiejskie jajka, tak zwane „zerówki” o pięknym, pomarańczowym żółtku, oraz domowa bułka tarta, którą zawsze ucieram z resztek czerstwego pieczywa, kupowanego wcześniej w zaprzyjaźnionej, lokalnej piekarni. Taka dwuskładnikowa, lżejsza powłoka genialnie trzyma się grzyba, a brak mąki sprawia, że całość po usmażeniu jest w środku jeszcze delikatniejsza. Oczywiście kluczem do pełnego sukcesu są same pieczarki, wybieram tylko te naprawdę potężne, o twardych, mięsistych i zamkniętych kapeluszach, które nie znikną w oczach pod wpływem wysokiej temperatury.
Cały proces przygotowania to czysta przyjemność, zwłaszcza że zastosowałam tu genialny w swojej prostocie trik, który kompletnie zmienił charakter tego dania. Obtoczone wyłącznie w jajku i bułce pieczarki kładę na patelni z hojną porcją prawdziwego masła o zawartości tłuszczu 82%, koniecznie z dodatkiem odrobiny oleju, aby zapobiec przypalaniu. Zawsze zaczynam smażenie blaszkami do dołu. Kiedy spód nabierze głębokiego, ciemnozłotego koloru, ostrożnie przewracam kapelusze na drugą stronę i tu do akcji wkracza moja żelazna zasada zero waste. Zamiast wylewać resztę roztrzepanego jajka ze stacji do panierowania, po prostu dolewam je ostrożnie w zagłębienia podsmażonych, gorących kapeluszy.
Żeby odpowiednio przełamać ten bogaty, maślano-grzybowy smak, płynne jeszcze jajko natychmiast posypuję ogromną garścią świeżo posiekanego szczypiorku albo dymki. Ten niepozorny, zielony dodatek wnosi na patelnię niesamowitą rześkość, delikatną ostrość i wspaniały aromat, który wprost idealnie komponuje się z łagodnym charakterem pieczarki. Następnie całą patelnię – jeśli macie taką z odpinaną rączką lub stalową – wstawiam na dosłownie kilka minut do opiekacza albo piekarnika z ustawionym grzaniem od góry. Jajko w środku kapelusza błyskawicznie się ścina, lekko pęcznieje i tworzy przepyszną, wytrawną czapkę, a bułka na krawędziach staje się ekstremalnie chrupiąca.
Zawsze, gdy szykuję w mojej kuchni takie grzybowe cuda, dbam o to, by każda część produktu została wykorzystana. Nóżki, które na samym początku starannie wykręcam z kapeluszy, absolutnie nie trafiają do kosza na śmieci! Siekam je bardzo drobno i chowam do zamykanego pojemniczka w lodówce. Następnego dnia rano wystarczy podsmażyć je na cebulce, by powstała wspaniała baza pod śniadanie. Z takim grzybowym dodatkiem genialnie smakuje tradycyjna jajecznica na maśle, która dzięki pieczarkowym nóżkom zyskuje fantastyczny, leśny i bardzo głęboki aromat umami, znikając z patelni w rekordowym tempie. I to będzie właśnie jutro.
Wyjmuję moje gorące, złociste pieczarki na talerz i od razu wiem, że to będzie wybitnie dobry obiad. Tak przygotowane, zapiekane kapelusze podaję najchętniej z tłuczonymi ziemniakami ugniecionymi z gorącym mlekiem i koperkiem, do tego dorzucając solidną porcję domowej mizerii. Z kolei, jeśli z większych zakupów zostanie wam na dnie koszyka trochę mniejszych lub lekko połamanych grzybów, nic straconego. Na drugi dzień doskonałym pomysłem będzie domowa zupa pieczarkowa, gęsta od warzyw korzeniowych i zabielona śmietaną, którą robię od lat. Zapraszam was gorąco do przetestowania tej ulepszonej, szczypiorkowej wersji z piekarnika. Gwarantuję, że smażone pieczarki w jajku i bułce tartej pokochacie, bo to połączenie chrupkości i puszystego jajka to pierwsza klasa.
SMAŻONE PIECZARKI W JAJKU I BUŁCE
SMAŻONE PIECZARKI W JAJKU I BUŁCE – składniki:
- 10 sztuk potężnych, twardych pieczarek o zamkniętych kapeluszach
- 3 duże jajka wiejskie (najlepiej „zerówki”)
- 0,5 szklanki dobrej jakości, domowej bułki tartej
- 1 pęczek świeżego szczypiorku
- 2 czubate łyżki masła o zawartości tłuszczu 82%
- 3 łyżki oleju rzepakowego do smażenia
- spora szczypta soli kamiennej niejodowanej i świeżo mielony czarny pieprz
SMAŻONE PIECZARKI W JAJKU I BUŁCE – przepis:
- Pieczarki bardzo dokładnie czyszczę z resztek podłoża, po czym ostrożnie wykręcam z nich nóżki (chowam je do lodówki na poranną jajecznicę).
- Na głębokim talerzu roztrzepuję widelcem trzy jajka z hojną szczyptą soli oraz świeżo mielonym pieprzem, a na drugi talerz wysypuję domową bułkę tartą.
- Kapelusze pieczarek zanurzam dokładnie z obu stron w roztrzepanym jajku, a następnie mocno obtaczam w bułce tartej, delikatnie dociskając panierkę dłońmi.
- Na grubej patelni rozgrzewam olej, dodaję masło, a gdy zacznie głośno skwierczeć, układam pieczarki blaszkami do dołu i smażę na średnim gazie do uzyskania ciemnozłotego koloru.
- Zdejmuję na chwilę patelnię z ognia, odwracam pieczarki na drugą stronę i w puste zagłębienia po nóżkach wlewam resztę roztrzepanego jajka, które zostało mi z panierowania.
- Płynne jajko w kapeluszach posypuję obficie drobno posiekanym szczypiorkiem, wstawiam całą patelnię (lub przekładam grzyby do naczynia żaroodpornego) do nagrzanego piekarnika lub opiekacza z opcją grzania od góry.
- Zapiekam całość przez około 3-5 minut, aż jajko ze szczypiorkiem w środku grzyba pięknie się zetnie i stworzy puszystą czapkę, a pieczarki od razu podaję na gorąco.
- Takie smażone pieczarki w jajku i bułce tartej można podać na śniadanie, lunch lub obiad.
Często zadawane pytania:
Jakie grzyby najlepiej wybrać, aby smażone pieczarki w jajku i bułce wyszły idealnie?
Do tego przepisu zawsze wybieram potężne i twarde okazy. Kapelusze muszą być bezwzględnie zamknięte. Dzięki temu smażone pieczarki w jajku i bułce zachowają swój piękny kształt. Grzyby nie znikną na patelni pod wpływem wysokiej temperatury. Mniejsze sztuki zostawiam na inny obiad ot tak poprostu. Polecam ugotować z nich wspaniały i sprawdzony przepis, jakim jest moja domowa Zupa pieczarkowa.
Czy smażone pieczarki w jajku i bułce wymagają panierowania w mące?
Całkowicie pominęłam ten krok w moim przepisie. Uważam to za absolutnie zbędne. Smażone pieczarki w jajku i bułce wychodzą wspaniale w prostej panierce dwuskładnikowej. Wystarczą dobre wiejskie jajka i domowa bułka tarta z czerstwego pieczywa. Taka lżejsza powłoka świetnie trzyma się grzybowych kapeluszy. Brak mąki sprawia też ogromną różnicę w teksturze dania. Całość po usmażeniu staje się w środku niezwykle delikatna.
Co zrobić z resztkami po przygotowaniu dania, jakim są smażone pieczarki w jajku i bułce?
Wyznaję w kuchni żelazną zasadę gotowania bez marnowania. Wykręcone nóżki pieczarek drobno siekam na desce. Następnie chowam je do zamykanego pojemniczka w lodówce. Następnego dnia smażę ten grzybowy dodatek na cebulce. To genialna baza pod pyszne i sycące śniadanie. Z takim leśnym akcentem doskonale smakuje tradycyjna Jajecznica na maśle.
Jak długo przygotowuje się smażone pieczarki w jajku i bułce w piekarniku?
Wystarczy dosłownie kilka minut. Najlepiej zapiekać całość od trzech do pięciu minut pod opiekaczem. Zawsze ustawiam grzanie od góry. Jajko wlane do kapelusza błyskawicznie się ścina. Smażone pieczarki w jajku i bułce zyskują wtedy wspaniałą i puszystą czapkę ze szczypiorkiem. Brzegi bułki stają się za to ekstremalnie chrupiące.



Kolejny udany pomysł na obiad bez mięsa
Instrukcja jest jasna ale przydałoby się więcej czasu pieczenia
Dziękuję Olgo, fajny pomysł z wykorzystaniem resztek nóżek pieczarek
Fajny pomysł na obiad do przygotowania w tygodniu
Przepis wygląda prosty do zrobienia i praktyczny, chętnie wypróbuję tę metodę
Przepis prosty i praktyczny chętnie wypróbuję
Lubię ten sposób panierowania bez mąki, ciekawa alternatywa do obiadu
Ciekawe podejście zero waste, podoba mi się pomysł wykorzystania nóżek
Przepis Olgi brzmi ciekawie i praktycznie
Przepis wygląda praktycznie i warto go wypróbować