Wczoraj były pieczarki smażone, to dzisiaj jajecznica z pieczarkami i szczypiorkiem na śniadanie. Jajecznica z pieczarkami i szczypiorkiem, bo mi nóżki zostały z grzybów. Wiem, brzmi strasznie hahaha, no ale szanuję resztki i takie nóżki zawsze kroję na kawałki i wykorzystuję właśnie do omletów, jajecznicy lub sadzonych. W sumie czekałam na śniadanie, bo się jakoś nastawiłam. Lubię jajecznicę, zazwyczaj jadam klasyczną na maśle, dobrze ściętą. Innym razem dla męża na przykład robię z boczkiem i dodatkami. W czasach studenckich robiło się jajecznicę jako przegląd lodówki po całonocnych imprezach. Wspominam te czasy, ale wiem, że teraz bym nie dała rady żyć tak intensywnie jak w wieku 20 lat. W sumie nic dziwnego. A ty, z jakimi dodatkami lubisz jajecznicę? Jeszcze zatrzymam się na chwilę przy temacie ścięcia jajecznicy, bo wiem, że tu ile osób, tyle upodobań. Ponieważ ja jadam właściwie tylko jajka gotowane na twardo, bo te lubię najbardziej, to lubię mocno ściętą. Mąż jada głównie na miękko, to i jajecznica może być bardziej płynna. Ale jajecznica z pieczarkami i szczypiorkiem z założenia jest bardziej soczysta dzięki grzybom właśnie.
Z samego rana sięgam do lodówki, wyciągam pojemniczek i na blat wysypuję wczorajsze, skrzętnie zachowane kawałki grzybów. Rozgrzewam moją ulubioną grubą patelnię, a po chwili w kuchni rozlega się ten absolutnie najwspanialszy poranny dźwięk, głośne skwierczenie roztapiającego się powoli kawałka dobrego tłuszczu. Uderzam widelcem o brzeg szklanej miski, wbijając do niej wiejskie jajka. Od razu do moich nozdrzy dociera znajomy, głęboki i bardzo ziemisty aromat smażonych grzybów, który budzi mnie znacznie skuteczniej niż jakakolwiek, najmocniejsza nawet kawa z ekspresu. Właśnie przygotowuję śniadanie idealne, w którym wczorajsze przygotowania obiadowe płynnie łączą się z pierwszym porannym posiłkiem, tworząc niesamowicie spójną i smaczną całość.
Pamiętacie wczorajsze, cudownie chrupiące, wielkie kapelusze grzybów zapiekane w panierce ze szczypiorkiem, które serwowałam na obiad? Jak zawsze z uporem powtarzam, w mojej kuchni szacunek do jedzenia to świętość i absolutna podstawa gotowania. Nóżki, które starannie i ostrożnie wykręciłam ze środka pieczarek przed panierowaniem, w ogóle nie mogły wylądować w koszu na śmieci, bo to przecież czyste marnotrawstwo i wyrzucanie pieniędzy! Posiekane w drobną, równą kosteczkę i przechowane przez całą noc w lodówce, dzisiaj na gorącej patelni grają pierwsze skrzypce. Ten nurt zero waste to dla mnie nie tylko modne hasło, ale przede wszystkim powrót do tego, jak mądrze i rozsądnie gospodarowały żywnością nasze mamy czy babcie, darząc potrawy na stole ogromnym szacunkiem.
Do przygotowania tej pysznej, wytrawnej potrawy wybieram to, co w polskiej tradycji kulinarnej jest najlepsze. Przy tak krótkiej i prostej liście składników to właśnie ich jakość ma decydujące znaczenie, bo nie ukryjemy tu żadnych kompromisów. Używam wyłącznie wiejskich jajek „zerówek” z wolnego wybiegu, takich z przepięknym, pomarańczowym i gęstym żółtkiem, które na patelni zachowują się zupełnie inaczej niż blade i wodniste odpowiedniki z najtańszego chowu klatkowego. Do smażenia koniecznie dokładam pokaźną łyżkę prawdziwego masła o zawartości tłuszczu minimum 82%, bo każdy mądry kucharz wie, że to właśnie tłuszcz jest największym nośnikiem smaku. Z czystym sumieniem odrzucam roślinne margaryny, gdyż to ten klasyczny, słodki i maślany zapach sprawia, że kęsy kojarzą nam się z prawdziwym, bezpiecznym domem.
Na mocno rozgrzany tłuszcz najpierw wrzucam nasze pokrojone nóżki pieczarek i chwilę je cierpliwie podsmażam, pozwalając im uwolnić cały, mocno leśny charakter umami. Kiedy kawałki grzybów lekko zbrązowieją, wlewam delikatnie roztrzepane z solą jajka. Sekret tkwi w tym, by przygotowywać całość powoli i zdjąć patelnię z palnika w momencie, gdy jajka są jeszcze w połowie płynne i mocno błyszczące. One i tak „dojdą” po drodze na stół od własnego ciepła. Jeśli przepadacie za takimi kremowymi, delikatnymi śniadaniami, w wolnej chwili z pewnością zachwyci was także klasyczna i podstawowa jajecznica na maśle, bez której wielu z nas nie wyobraża sobie wejścia w weekendowy poranek.
Niemal w samej końcówce, dosłownie na moment przed nałożeniem posiłku na talerze, całą powierzchnię gorącej patelni posypuję obficie, wręcz hojnie, świeżo posiekanym szczypiorkiem, akurat ten miałam z cebulki dymki. To fantastyczne warzywo błyskawicznie ożywia to bardzo konkretne, białkowe danie. Szczypior wnosi do całości pożądaną, lekko cebulową ostrość, która świetnie przełamuje bogatą, kremową łagodność masła i żółtek. Zresztą w naszej staropolskiej kuchni bardzo chętnie i powszechnie stosowano najróżniejsze zioła czy dodatki ułatwiające trawienie, co w przypadku tak sycącego, grzybowego posiłku na samym początku dnia sprawdza się po prostu doskonale.
Wykładam to cudownie dymiące, żółto-zielone dobro na głęboki talerz. Najlepiej smakuje od razu, z dużą, uczciwą pajdą świeżego pieczywa z chrupiącą skórką, a w tej roli absolutnie genialnie wypada mój ciężki i aromatyczny chleb pszenno-żytni na zakwasie. Jeśli jednak macie w kuchni odrobinę więcej czasu, do posmarowania takich pajd wspaniale sprawdzi się również samodzielnie zrobione, szybkie domowe masło, ubite z gęstej i słodkiej śmietany, które po prostu nie ma sobie równych. Parzę ulubioną herbatę z cytryną i listkiem geranium, siadam do kuchennego stołu i z wielkim uśmiechem na twarzy zabieram się za śniadanie. Nic tak nie poprawia porannego nastroju, jak świadomość, że wyczarowaliśmy coś niesamowicie pysznego z tak zwanych resztek, które w wielu domach zupełnie niepotrzebnie wylądowałyby w śmietniku. A tak, ten sprawdzony, błyskawiczny przepis to najlepszy dowód na to, że z obiadowych resztek można w kilka chwil wyczarować iście królewskie śniadanie. Podsmażone nóżki pieczarek nadają jajkom wybitnie głębokiego smaku, a szczypiorek wnosi pożądaną dozę wiosennej świeżości, o której marzy każdy głodomór. Tak że zapraszam, niech jajecznica z pieczarkami i szczypiorkiem będzie moim przepisem na dziś, czuję się, jakbym z Wami jadła to śniadanie.
JAJECZNICA Z PIECZARKAMI I SZCZYPIORKIEM
JAJECZNICA Z PIECZARKAMI I SZCZYPIORKIEM – składniki:
- 4-5 dużych wiejskich jajek (najlepiej „zerówek”)
- nóżki pozostałe z około 10 dużych pieczarek
- 1 potężna garść świeżego, posiekanego szczypiorku
- 1 czubata łyżka masła o zawartości tłuszczu 82%
- solidna szczypta soli kamiennej niejodowanej i świeżo mielony czarny pieprz do smaku
JAJECZNICA Z PIECZARKAMI I SZCZYPIORKIEM – przepis:
- Zachowane z poprzedniego dnia nóżki pieczarek kroję ostrym nożem na desce w bardzo drobną i równą kosteczkę.
- Wiejskie jajka wbijam do głębokiego talerza lub miski, po czym roztrzepuję lekko widelcem, dodając od razu sól oraz czarny pieprz.
- Na grubej patelni powoli rozpuszczam prawdziwe masło, a gdy tylko zacznie wyraźnie skwierczeć, wrzucam posiekane nóżki pieczarek.
- Grzyby smażę na średnim ogniu przez około 3 do 4 minut, aż wyraźnie zmiękną, nabiorą ładnego koloru i uwolnią cały swój ziemisty aromat.
- Na podsmażone nóżki wylewam przygotowaną masę jajeczną, po czym błyskawicznie zmniejszam ogień pod patelnią do absolutnego minimum.
- Wolno i delikatnie mieszam całość drewnianą łopatką, zgarniając jajka od brzegów prosto do środka, by ścinały się równomiernie i nie straciły swojej naturalnej wilgotności.
- Kiedy jajecznica jest jeszcze mocno błyszcząca i lekko płynna, zdejmuję ją całkowicie z ognia, posypuję całą powierzchnię obficie posiekanym szczypiorkiem.
- Taka jajecznica z pieczarkami i szczypiorkiem natychmiast ląduje na talerzu i podaję ją z pajdą pysznego chleba.
Często zadawane pytania:
Czy jajecznica z pieczarkami i szczypiorkiem wyjdzie dobra z samych nóżek grzybów?
Tak. To wręcz idealny sposób na wykorzystanie resztek. Zostały mi one wczoraj po przygotowaniu pysznych pieczarek smażonych. Nóżki mają wspaniały ziemisty aromat. Wystarczy posiekać je w bardzo drobną kostkę. Podsmażenie na prawdziwym maśle wydobędzie z nich całe mnóstwo smaku. Taka jajecznica z pieczarkami i szczypiorkiem wpisuje się świetnie w bliski mojemu sercu nurt zero waste.
Jak długo smaży się jajecznicę z pieczarkami i szczypiorkiem, aby nie była sucha?
Czas smażenia zależy od osobistych upodobań. Najlepiej smażyć jajka bardzo powoli na absolutnie minimalnym ogniu. Zdejmij patelnię z palnika w momencie, gdy masa jest jeszcze odrobinę płynna i mocno błyszcząca. Jajka zawsze delikatnie dochodzą w drodze na stół od własnego ciepła. Dzięki temu zachowają wspaniałą kremową konsystencję. Jeśli wolisz klasykę, na pewno zasmakuje Ci też moja tradycyjna jajecznica na maśle.
Z czym najlepiej smakuje domowa jajecznica z pieczarkami i szczypiorkiem?
Jajecznica z pieczarkami i szczypiorkiem doskonale komponuje się ze świeżym pieczywem. Absolutnym hitem jest podanie jej z solidną pajdą chleba z chrupiącą skórką. U mnie rewelacyjnie sprawdza się w tej roli mój ciężki chleb pszenno-żytni na zakwasie. Możesz go dodatkowo posmarować grubą warstwą pysznego domowego masła. To gwarantuje cudowne i bardzo sycące śniadanie ot tak po prostu.
Jakie jajka sprawią, że jajecznica z pieczarkami i szczypiorkiem będzie najsmaczniejsza?
Wybór odpowiednich składników ma ogromne znaczenie w tak prostym daniu. Zawsze bardzo polecam wiejskie jajka z wolnego wybiegu. Szukaj w sklepach tych oznaczanych jako zerówki. Mają one piękne i gęste pomarańczowe żółtko. Zachowują się na patelni zupełnie inaczej niż blade jajka z najtańszego chowu klatkowego. Zapewniają dużo lepszy smak i piękny wygląd całego porannego posiłku.


