
Pasta z pieczonych warzyw
Tym razem kontynuuję w tak niecodzienny sposób przepis na pastę, której zasadniczą część przygotowania przedstawiłam już w poprzednim przepisie, czyli sos do makaronu.
Na pomysł takiej pasty wpadłam zupełnie z zaskoczenia, gdy dla własnych potrzeb żywieniowych rodziny wypróbowałam nowe możliwości prezentu, czyli blendera, a że miałam właśnie pod ręką warzywa pieczone, to tak już się stało, że powstała fantastyczna pasta jako baza do kanapek i makaronu. No i muszę się przyznać, że właściwie zawsze mam ja w lodówce, tak na wszelki wypadek głodu własnego lub gości.
Pasta z pieczonych warzyw – składniki:
- warzywa pieczone zgodnie z przepisem sos do makaronu
- słoik suszonych pomidorów wraz z oliwą z zalewy
- czosnek miażdżony
- sól
- ewentualnie kapary, czarne lub zielone oliwki bez pestek. Ja jednak zazwyczaj unikam tych dodatków zostawiając wersję lżejszą.
- można dodać również parmezanu lub innego sera dojrzałego
Pasta z pieczonych warzyw – przepis:
- Do dużego blendera wkładamy wszystkie nasze produkty wraz z czosnkiem i oliwą pochodzącą ze słoika z pomidorami suszonymi.
- Nastawiamy miksowanie i czekamy. Pasta zacznie gęstnieć i zależnie od ilości oleju może nawet ubić się tak, że będzie można ją prawie kroić.
- Nie ma to zbyt dużego znaczenia, gdyż jeżeli będzie nam służyła jako pasta do makaronów będziemy musieli rozrzedzić ją wodą z gotowania kluseczek.



Ojej. Takie proste a ja nigdy na to nie wpadłam. Świetna inspiracja. Dzięki Ola :-)
Bardzo proszę :) :) :) Wczoraj też robiłam taką pastę, świetnie przechowuje się w słoiku w lodówce i jest wyśmienita jako szybki obiad, wystarczy tylko makaron ugotować i parmezan zetrzeć :) A ja mam czym nakarmić ewentualnych gości … no i siebie :)
Czy taka pasta zapasteryzowana przechowa się dłużej, tak na zimę? Dobrze byłoby zamknąć smak świeżych warzyw na potem.
W ogóle rewelacyjne przepisy, a suszonymi pomidorami zaraziłaś mnie już ubiegłego roku. Mam jeszcze trzy słoiczki, a już zabieram sie do suszenia 10 kg świeżych.
Ewa
super
Ewa – nie sprawdzałam, czy taka pasta wytrzyma, teoretycznie powinna jeśli dasz mało cebuli :)
Zrobiłam pastę, wyśmienita w smaku, trudno ją porównać do czegokolwiek, ale… dodałam dwie łyżki koncentratu pomidorowego, bo wyszła jakaś mało czerwona, taki nieciekawy kolor.I dosypałam bazylii oraz oregano, które uwielbiam. Sprofanowałam twoim zdaniem?;)Smak jednak jest nieziemski:)
Może słoiczek suszonych pomidorów był za mały. Jaki dajesz? Ja mam w w 0,33 l.
poprosze o przepis na warzywa, niestety podany link nie działa ;-((
darklady – proszę bardzo :) https://www.olgasmile.com/pieczone-warzywa.html
Olga fajna pomysl troche niezrozumialam jak dlugo miksowac skladnik ale pasta wydaje sie ciekawe smakuje chyba najlepiej z makaron
nie wiem czy bez tych oliwki bedzie tez dobre bo zawsze daje duzo dodatku i nie wiem co robić teraz