Wiecie jak to jest, pieczone warzywa z ziemniakami są dobre na każdą pogodę: latem, zimą, wiosną i jesienią. Pieczone warzywa z ziemniakami, z dodatkiem dyni na przykład albo batatów, można podać jako dodatek do obiadu, zmiksować na pastę, przygotować z nich fantastyczną zupę krem na rosole lub bulionie. W sumie są one podstawą i bazą do innych dań, co świetnie się sprawdza. Ja lubię warzywa korzeniowe, taki prosty zestaw: marchew, pietruszka, cebula, ziemniaki, dynia albo słodki ziemniak, którego spotkacie pod nazwą wilec ziemniaczany, batat, patat lub kūmara. Do tego jakieś zioła, ja akurat miałam jeszcze rozmaryn, ale spoko sprawdza się tymianek, oregano albo po prostu natka pietruszki. Z przypraw spoko będzie słodka papryka, pikantna papryka, sól, pieprz, jakaś gotowa mieszanka przypraw do warzyw, czasami grilla, opcjonalnie nawet mięsa. A właśnie, zapomniałam o harissie, którą osobiście bardzo lubię i pasuje mi zarówno do roślin strączkowych, korzeniowych, jak i takiego zestawu cukinia, pomidor, papryka, bakłażan i cebula. Też będzie spoko.
Niezależnie od tego, czy za oknem prószy gruby śnieg, słońce praży niemiłosiernie, czy wiosenny deszcz lub grad uderza o szyby, w mojej kuchni istnieje jedno danie, które sprawdza się absolutnie zawsze. Pieczone warzywa z ziemniakami to kulinarny pewniak na każdą możliwą pogodę i porę roku. Latem zachwycają lekkością nowalijek, jesienią otulają ciepłem, zimą sycą i rozgrzewają, a wiosną po prostu zwiastują nowe smaki. To jedno z tych dań, które w zasadzie robi się samo, a jego uniwersalność przy stole po prostu nie przestaje mnie zadziwiać.
Najpiękniejsze w upieczonych warzywach jest to, że stanowią one absolutnie genialną, wielozadaniową bazę. Oczywiście, wjeżdżając na stół prosto z pieca w brytfance, dumnie grają rolę idealnego dodatku do pieczonego mięsa czy niedzielnego obiadu. Ale to dopiero początek ich niesamowitych możliwości! Kiedy upieczesz ich odrobinę więcej, następnego dnia możesz z łatwością zmiksować te miękkie, pełne aromatu kawałki na wspaniałą, gęstą pastę do porannych kanapek. Albo jeszcze lepiej, wrzucić je do blendera, zalać gorącym, esencjonalnym rosołem z dnia poprzedniego lub bulionem warzywnym i w kilka chwil wyczarować z nich najpyszniejszą, aksamitną zupę krem. Do tego koniecznie dodajcie trochę śmietany dla połączenia i wydobycia aksamitnej głębi. W sumie są one doskonałą podstawą do wielu innych dań, co w codziennym, zabieganym życiu sprawdza się wybornie.
Osobiście jestem absolutną fanką warzyw korzeniowych. Zazwyczaj wystarczy mi ten najprostszy, najbardziej klasyczny, polski zestaw jak słodka marchewka, aromatyczna pietruszka lub jeszcze lepiej pasternak, pokrojona w ósemki cebula i nasze poczciwe ziemniaki. Aby jednak nadać tej kompozycji odrobinę więcej koloru i naturalnej słodyczy, uwielbiam dorzucać na blachę kawałki pękatej dyni albo przepyszne słodkie ziemniaki. Te ostatnie, choć u nas najczęściej kupujemy je pod nazwą batatów, kryją się pod wieloma fascynującymi imionami. Możecie je spotkać jako wilec ziemniaczany, patat czy egzotycznie brzmiącą kūmarę. Niezależnie od tego, jak je nazwiecie, upieczone zamieniają się w czyste, rozpływające się w ustach złoto.
Skoro już wywołałam do tablicy dynię, muszę wspomnieć o jej ogromnym bogactwie. Na straganach znajdziemy dziś tak wiele fantastycznych odmian, od maleńkiej Hokkaido, której nawet nie trzeba obierać ze skóry, po piżmowe i wielkie prowansalskie. Dynia to królowa wszechstronności w naszej kuchni. Można ją wspaniale piec w kawałkach, gotować na gładkie purée do klusek, a te mniejsze odmiany obłędnie faszerować mięsem lub kaszą i zapiekać w całości. Rzucona na blachę z korzeniami odnajduje się jednak wyjątkowo smacznie, oddając potrawie swój piękny, pomarańczowy blask.
Ponieważ mamy właśnie upragnioną wiosnę, na naszych stołach pojawiają się już pierwsze, wyczekane młode ziemniaki. Kiedy te delikatne, malutkie bulwy, tylko lekko wyszorowane pod wodą, lądują w piekarniku, zaczyna się dziać prawdziwa magia. Pod wpływem wysokiej temperatury pięknie się rumienią, zyskując niesamowicie chrupiącą skórkę. Co więcej, to długie przebywanie w gorącym piecu sprawia, że wszystkie warzywa na blaszce cudownie się karmelizują. Ich naturalne cukry wychodzą na wierzch, przez co stają się o wiele słodsze, głębsze w wyrazie i świetnie smakują, łagodząc ostre nuty cebuli czy korzeni.
Aby podkręcić cały ten smak, potrzebujemy oczywiście ziół i przypraw. Ja miałam akurat pod ręką, jak już wspomniałam, świeży rozmaryn, ale spoko sprawdzi się tu też pachnący tymianek, roztarte w dłoniach oregano albo po prostu świeża natka pietruszki rzucona na sam koniec. Z przypraw świetnie zagra słodka i pikantna papryka, sól, pieprz, czy nawet jakakolwiek gotowa mieszanka przypraw do warzyw, grilla, a opcjonalnie nawet do mięsa. One zawsze dodają fajnego charakteru. Ale zupełnie zapomniałabym o najważniejszym odkryciu! O harissie w proszku. Osobiście bardzo ją lubię, bo ta lekko ostra, arabska przyprawa pasuje mi wprost idealnie. Świetnie podkręca rośliny strączkowe, nasze korzeniowe zestawy, a latem genialnie pasuje do takiej typowej mieszanki z cukinii, pomidora, papryki, bakłażana i cebuli. Też będzie spoko!
Kiedy ta cała, kolorowa blacha ląduje w rozgrzanym piecu, pozostaje nam najpiękniejszy element gotowania. Ten zapach unoszący się z piekarnika jest nie do podrobienia. Zioła pod wpływem gorąca uwalniają swoje olejki, a słodki aromat karmelizujących się warzyw niespiesznie rozchodzi się po całej kuchni. Ten obłędny zapach wnika w każdy zakamarek domu i działa lepiej niż jakikolwiek dzwonek, kusząco wzywając wszystkich domowników do stołu na pyszny, domowy obiad. To doskonała baza, z której możecie stworzyć dodatek do obiadu, pyszną pastę kanapkową lub po zblendowaniu z bulionem, sycącą zupę krem. Po prostu pieczone warzywa z ziemniakami są dobre na każdą okazję!
PIECZONE WARZYWA Z ZIEMNIAKAMI
PIECZONE WARZYWA Z ZIEMNIAKAMI – składniki:
- 500 g młodych ziemniaków (dokładnie wyszorowanych)
- 1 duży batat (kūmara / wilec ziemniaczany) lub 400 g dyni (np. Hokkaido)
- 3 średnie marchewki
- 2 korzenie pietruszki
- 2 czerwone cebule
- 4 ząbki czosnku (w łupinach)
- 4 łyżki oliwy z oliwek lub dobrego oleju rzepakowego
- 1 płaska łyżeczka harissy w proszku
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- szczypta pikantnej papryki (jeśli lubicie ostre)
- kilka gałązek świeżego rozmarynu (lub łyżeczka tymianku/oregano)
- sól kłodawska lub morska i grubo mielony pieprz do smaku
- świeża natka pietruszki do posypania po upieczeniu
PIECZONE WARZYWA Z ZIEMNIAKAMI – przepis:
- Młodych ziemniaków nie obieram, jedynie dokładnie je szoruję. Jeśli są większe, kroję je na połówki lub ćwiartki, bardzo malutkie zostawiam w całości.
- Marchew, pietruszkę i batata obieram ze skóry i kroję w dość grube słupki lub większą kostkę. Cebule kroję w ósemki.
- Wszystkie warzywa przekładam do bardzo dużej miski.
- Do miski wlewam oliwę z oliwek, dodaję harissę w proszku, słodką i pikantną paprykę, sól oraz pieprz. Ząbki czosnku dorzucam w całości, bez obierania (po upieczeniu będą cudownie słodkie i kremowe).
- Dokładnie wszystko mieszam dłońmi, by przyprawy i tłuszcz równomiernie otoczyły każdy kawałek warzywa.
- Przekładam warzywa na dużą blachę z wyposażenia piekarnika (można ją wcześniej wyłożyć papierem do pieczenia). Rozkładam je w miarę luźno, by mogły się piec, a nie dusić. Na wierzch rzucam gałązki świeżego rozmarynu.
- Blachę wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200°C (najlepiej z funkcją góra-dół lub termoobiegiem na 190°C) i piekę przez około 35-40 minut.
- W połowie pieczenia delikatnie mieszam warzywa drewnianą łopatką. Kiedy młode ziemniaczki pięknie się zrumienią, a marchew i batat będą całkowicie miękkie i skarmelizowane na brzegach – wyciągam blachę z pieca.
- Takie pieczone warzywa z ziemniakami przed podaniem posypuję obficie posiekaną, świeżą natką pietruszki.
Często zadawane pytania:
Co zrobić, jeśli zostanie mi porcja na pieczone warzywa z ziemniakami na kolejny dzień?
Takie pieczone warzywa z ziemniakami to rewelacyjna baza do przygotowania innych posiłków. Możesz je z łatwością zmiksować na gęstą pastę do kanapek. Świetnie sprawdzają się też jako podstawa do aksamitnej zupy. Wystarczy ugotować tradycyjny rosół lub bulion warzywny z dnia poprzedniego. Następnie zalejesz nim upieczone kawałki i zblendujesz całość z odrobiną śmietany.
Jakie dodatki najlepiej pasują do pieczonych warzyw z ziemniakami podawanych na obiad?
Do takiej kolorowej blachy pełnej smaku idealnie pasują świeże zioła. Wybierz gałązki rozmarynu, tymianku lub oregano. Koniecznie wypróbuj też odrobinę harissy w proszku. Znakomicie podkręca ona smak całego dania. Jeśli szukasz pomysłu na pełny, sycący posiłek, możesz podać je jako pyszny dodatek do mięsa. Idealnie sprawdzą się tutaj tradycyjne kotlety mielone przygotowane z wieprzowiny.
Czy młode bulwy na pieczone warzywa z ziemniakami trzeba wcześniej obierać ze skórki?
Absolutnie nie ma takiej potrzeby. Młode okazy wystarczy bardzo dokładnie wyszorować pod bieżącą wodą. Pieczone warzywa z ziemniakami przygotowane w ten sposób zyskują wspaniałą i niezwykle chrupiącą warstwę z wierzchu. Pamiętaj tylko o przekrojeniu większych sztuk na połówki lub ćwiartki. Malutkie ziemniaczki najlepiej zostawić w całości.
Z czym połączyć jesienią pieczone warzywa z ziemniakami, aby danie było jeszcze bardziej kolorowe?
W chłodniejsze miesiące uwielbiam dorzucać na blachę kawałki pękatej dyni. Najlepiej sprawdza się znana odmiana Hokkaido. Nie trzeba jej w ogóle obierać ze skóry. Wspaniałym urozmaiceniem będą również słodkie odmiany korzeni. Często znajdziesz je w sklepach pod nazwą batatów lub wilca ziemniaczanego. Upieczone kawałki stają się bardzo słodkie i rozpływają się w ustach.
Jak sprawić, żeby pieczone warzywa z ziemniakami zachowały wilgotność i nie wysuszyły się w piecu?
Kluczem do sukcesu jest odpowiednia ilość tłuszczu. Przed włożeniem do pieca pieczone warzywa z ziemniakami muszą być bardzo dokładnie obtoczone w oliwie z oliwek lub w dobrym oleju rzepakowym. Najlepiej wymieszać wszystko dłońmi w dużej misce. Warto też układać je na blaszce w miarę luźno. Dzięki temu będą się równomiernie karmelizować zamiast niepotrzebnie dusić w sosie własnym.



Bataty, baklazan
Wszystkie.P.Olgo caly czas korzystam z Pani bloga.Od 3 miesiecy jestem na diecie i wybieram tylko przepisy wege troche je modyfikuje bo jem bez soli cukru i tluszczu.Dziekuje bo zaczynalo mi brakowac weny!Ale co do blendera to i tak nie wiem ktory wybrac
Korzeń pietruchy, marchew, cebula, najlepiej czerwona, Sweet potatoes, kalafior, cukinia, bakłażan… mój ulubiony zestaw 🙂
Nie wiem ile ważysz Olga …Ale taką Kobietę jak Ty..to ino na rękach nosić !!😍
DYNIA, bataty, pietruszka, marchewka, buraczki💕
Obecnie dynia jest nr 1!
Buraki😍😍😍