Dzisiaj coś innego, mianowicie tofucznica, która jest daniem na wzór jajecznicy, tle, że przygotowane z tofu, taka jajecznica bez jajek. Muszę przyznać, że tofucznica jest pyszna. Co prawda podeszłam do niej z dużą dozą nieśmiałości, ale zupełnie nie słusznie. Tofucznica na stałe zagościła w naszej kuchni jako częsty element szybkiego dania. Absolutnym mistrzem kucharskim w dziedzinie tofucznicy stało się moje dziecko, które przygotowuje tofucznicę na śniadanie, drugie śniadanie lub po prostu wtedy, kiedy mamy na nią ochotę. Nawet ostatnio dziadkowie jedli tofucznicę i byli bardzo miło zaskoczeni. Nie pozostaje, więc nic innego, jak przekonać się do tofucznicy i spróbować. Najważniejsze, to zacząć potem kolejne przepisy same powstają dosłownie. Jeśli nie możesz jeść jajek, a tęsknisz za jajecznica, to tofucznica będzie bardzo dobrym wyborem!
TOFUCZNICA
TOFUCZNICA – składniki:
- 3 spore cebule, ja lubię nawet 4 sztuki
- 200 g tofu
- 4 łyżki mleka roślinnego lub krowiego
- 2 łyżki oleju, margaryny lub masła
- sól do smaku
- ½ łyżeczki kurkumy
- ½ łyżeczki mieszanki curry
TOFUCZNICA – przepis:
- Cebule obieram i kroję w kostkę.
- Cebule podsmażam na oleju.
- W oddzielnym talerzy rozgniatam widelcem tofu.
- Do cebuli dodaje tofu i mieszam. Zacznie się ono lekko topić i stanie się miękkie. Musi się tylko podgrzać i zmięknąć.
- Na koniec dodaję mleko roślinne z przyprawami i mieszam.
- Nakładam na talerze :) Tofucznica jest gotowa do jedzenia!



Olga podaje prosty przepis który chętnie wypróbuję
Prosty przepis i smaczna alternatywa dla jajecznicy
Lubię proste przepisy i z chęcią wypróbuję to danie
Przepis brzmi ciekawie, chętnie spróbuję tofucznicy od Olgi
Ciekawe rozwiązanie dla osób unikających jajek, spróbuję wkrótce
Dziękuję Olgo za pomysł, ciekawie brzmi ta tofucznica, spróbuję
Przepis wygląda prosto i chętnie go wypróbuję już wkrótce
Proste składniki i szybkie przygotowanie, może być dobre na śniadanie
Przepis od Olgi wydaje się prosty i wart wypróbowania 😊
Przepis brzmi ciekawie, chętnie spróbuję przygotować tofucznicę według Olgi