Zrobiłam dzisiaj makaron z kurczakiem pieczonym, miałam jeszcze trochę kaczki z dnia poprzedniego. Makaron z kurczakiem pieczonym czy też z każdym dowolnym mięsem, jak pieczeń wieprzowa, wołowa, kaczka, indyk, gęś czy przepiórka, jest takim sposobem na wykorzystanie mięsa, które zostało z wczoraj. Za mało na oddzielny obiad, w sam raz jako dodatek do klusek, zapiekanki czy sosu. Wersja do wykorzystania, recyklingu domowego, który lubię najbardziej. Gdy pieczecie kurczaka lub inne mięso, na dnie blaszki zbiera się sos. Trzeba go zlać do słoika, a potem zrobić na nim zupę czy właśnie taki makaron z kurczakiem pieczonym i warzywami. A wszystko przez makaron kolanka, który udało mi się kupić po długiej przerwie. Jakoś nie wpadł mi w oko na półce, tym razem było inaczej. Jest makaron, jest sos, wciągnął go idealnie, pasował świetnie, a samo danie aż się prosiło o zjedzenie.
To taki mistrzowski recykling na talerzu. Kiedy za oknem mamy ten nasz typowy, polski marzec, w którym słońce wprawdzie już pięknie świeci, ale poranki są wciąż lodowate, a wiatr potrafi być naprawdę przeszywający, w mojej kuchni instynktownie szukam ciepła i domowego ukojenia. Często po weekendowych, bogatych obiadach zostaje nam w lodówce kawałek pieczeni. Makaron z kurczakiem pieczonym przygotujecie z absolutnie każdym dowolnym mięsem, które akurat Wam zostało – jak niedzielna pieczeń wieprzowa, krucha wołowa, aromatyczna kaczka obrana w paseczki, świąteczny indyk, gęś czy nawet wykwintna przepiórka, która nieczęsto gości na moim stole. Jednak to sos jest moim absolutnie ulubionym sposobem na kulinarne zagospodarowanie resztek. To ten wspaniały moment, gdy mięsa jest już za mało na ulepienie z niego oddzielnego, pełnoprawnego obiadu dla całej rodziny na dzień następny, ale jest go w sam raz, by stać się gwiazdą i genialnym dodatkiem do gorących klusek, zapiekanki czy gęstego sosu. Przecież makaron z kurczakiem pieczonym to mądry, domowy recykling, który lubię najbardziej.
Sekret tego dania nie tkwi jednak tylko w samym mięsie, ale w tym, co zazwyczaj skrywa się pod nim. Gdy pieczecie kurczaka lub inne, dowolne mięso, na samym dnie blaszki lub naczynia żaroodpornego zbiera się niesamowicie aromatyczny sos. To czysta esencja smaku, zredukowana, pełna przypraw i naturalnego, mięsnego kolagenu! Zawsze powtarzam, że wylewanie tego płynu to kulinarny grzech. Trzeba go ostrożnie zlać do małego słoika i wstawić do lodówki. Potem można na jego bazie ugotować fenomenalną zupę, fasolową na przykład, krupnik lub warzywną. Albo właśnie stworzyć taki obłędny makaron z kurczakiem pieczonym i warzywami. Ten sos z blaszki działa jak magiczny eliksir, który w kilka chwil nadaje całemu nowemu daniu głębię wielogodzinnego pieczenia. Smakuje tak, jakby się cały dzień stało w kuchni, a przecież to propozycja szybkiego obiadu!
Żeby jednak ten nasz pełen smaku sos miał się na czym zatrzymać, musimy porozmawiać o makaronach, bo to one grają tu rolę idealnego nośnika. Do gęstych, zawiesistych sosów najlepiej nadają się makarony tłoczone przez tradycyjne formy lub matryce z brązu. Mają one niezwykle chropowatą, porowatą strukturę, która sprawia, że wręcz piją sos jak gąbka i pięknie go na sobie zatrzymują. Generalnie w takich resztkowych, domowych daniach fantastycznie sprawdzają się wszelkie rurki penne, urocze kolanka, klasyczne, długie spaghetti, a także bogate w smaku makarony jajeczne. Każdy z nich świetnie wkomponuje się w mięsno-warzywny pejzaż na naszej patelni. Ciekawa jestem, w jakim kształcie Ty preferujesz makaron?
Samo przygotowanie takiego obiadu to mistrzostwo świata w kategorii „na szybko”. W sumie stworzenie całego sosu zajmuje dokładnie tyle czasu, ile gotuje się woda w garnku na makaron i sam makaron. To raptem kilkanaście minut! W tym krótkim czasie wrzucone na patelnię pomidorki koktajlowe i papryka zdążą pod wpływem ciepła lekko się rozgotować, puszczając naturalny, słodki sok. Resztki pieczonego mięsa genialnie połączą się z tym warzywnym musem, wspomnianym wcześniej sosem z blaszki i ulubionymi przyprawami, tworząc jednolitą, otulającą całość. I na koniec jeszcze kleks śmietany i będzie idealnie.
W moim dzisiejszym przepisie na makaron z kurczakiem pieczonym wykorzystałam mięso dokładnie obrane z resztek wczorajszego kurczaka, cudowny, galaretowaty sos z dna blaszki, dwie soczyste papryki czerwone i aż pół kilograma małych pomidorków koktajlowych. Do tego garść świeżej natki pietruszki, troszkę dobrej śmietany dla kremowości oraz wędzona papryka w towarzystwie świeżo mielonego pieprzu i soli. Po przygotowaniu i zredukowaniu takiego sosu na patelni włożyłam do niego ugotowany al dente makaron. Zawsze pozwalam mu jeszcze przez kilka minut postać na małym gazie, dokładnie go mieszając, by kluski wchłonęły wszystkie te wspaniałe aromaty.
Taki gorący makaron z kurczakiem pieczonym aż prosi się o to, by zwieńczyć go hojną garścią tartego sera. I tu otwiera się przed nami cała paleta możliwości. Spójrzmy na klasyki: Parmezan (Parmigiano-Reggiano) to twardy ser z krowiego mleka, długo dojrzewający, o niesamowicie głębokim, orzechowym i lekko owocowym profilu. Pecorino z kolei to ser z mleka owczego, jest znacznie ostrzejszy, bardziej słony i pikantny, potrafi mocno podkręcić charakter potrawy. I Correggio, to wspaniały, nieco łagodniejszy i często przystępniejszy cenowo kuzyn Parmezanu, który również pięknie się ściera i topi. Ja osobiście preferuję właśnie takie sery dojrzewające o bardzo suchej, kruchej, wręcz kryształkowej strukturze. Ale pamiętajcie, to jest kuchnia domowa! Jeśli ktoś nie ma pod ręką takiego włoskiego specjału, spokojnie może użyć na wierzch absolutnie dowolnego, ulubionego sera żółtego, chociażby zwykłej Goudy czy Ementalera.
Makaron z kurczakiem pieczonym to niezwykle uniwersalny przepis na proste, sycące danie obiadowe, które genialnie sprawdza się w chłodne jesienne wieczory, mroźne dni zimowe czy właśnie teraz, w czasie kapryśnej, chłodnej wiosny. Ponieważ ten makaron świetnie się podgrzewa i z każdym dniem zyskuje na smaku, można go z powodzeniem spakować do pudełka na lunch i wziąć ze sobą do pracy. Zapewniam Was, że kiedy otworzycie to pachnące pieczenią pudełko w biurze, wszyscy wokół będą Wam zazdrościć! Zapraszam na ekspresowy makaron z resztkami pieczonego kurczaka i warzywami. To mój ulubiony sposób na wczorajszą pieczeń. Sos robię w czasie gotowania makaronu, więc obiad ląduje na stole w niecałe dwadzieścia minut. Idealny pomysł na obiad, bo makaron z kurczakiem pieczonym aż sam prosi się o zjedzenie.
MAKARON Z KURCZAKIEM PIECZONYM
MAKARON Z KURCZAKIEM PIECZONYM – składniki:
- 400 g makaronu (rurki, kolanka lub makaron jajeczny) – może być pszenny, bezglutenowy lub KETO
- 300 g resztek z pieczonego kurczaka (lub innej pieczeni)
- 2 sztuki czerwonej papryki
- 500 g pomidorków koktajlowych
- 1 słoiczek sosu z pieczenia mięsa (zebranego z dna blaszki, około 100-150 ml)
- 100 ml słodkiej śmietany 30%
- 1 duży pęczek natki pietruszki
- 1 płaska łyżeczka wędzonej papryki
- do smaku sól i świeżo mielony czarny pieprz
- 1 łyżka oliwy lub oleju (jeśli sos z pieczenia jest bardzo chudy)
- do posypania: starty ser dojrzewający (Parmezan, Pecorino, Correggio lub ulubiony ser żółty)
MAKARON Z KURCZAKIEM PIECZONYM – przepis:
- W dużym garnku zagotowuję osoloną wodę. Wrzucam ulubiony makaron i gotuję go al dente, zgodnie z czasem podanym na opakowaniu.
- W czasie gdy woda się gotuje, obieram resztki kurczaka od kości i rwę mięso palcami na mniejsze, zgrabne kawałki.
- Papryki czerwone myję, oczyszczam z gniazd nasiennych i kroję w dość drobną kostkę lub w paski.
- Pomidorki koktajlowe myję i przekrawam na połówki.
- Natkę pietruszki drobno siekam.
- Na dużej, głębokiej patelni rozgrzewam mój esencjonalny sos zebrany z blaszki z pieczenia mięsa. Jeśli jest go bardzo mało lub jest bardzo chudy, dodaję łyżkę oliwy.
- Na gorący sos z blaszki wrzucam pokrojoną czerwoną paprykę i połówki pomidorków koktajlowych. Smażę je na średnim ogniu przez około 5 do 7 minut, aż papryka zmięknie, a pomidorki ładnie się rozpadną, tworząc naturalny mus.
- Do miękkich warzyw dodaję porwane kawałki pieczonego kurczaka. Wszystko razem mieszam i posypuję wędzoną papryką, solą oraz sporą ilością świeżo mielonego pieprzu.
- Wlewam na patelnię słodką śmietanę i duszę sos jeszcze przez około 2-3 minuty, aż lekko zgęstnieje i nabierze pięknego koloru.
- Ugotowany makaron odcedzam i przekładam prosto z cedzaka na patelnię z gorącym, mięsno-warzywnym sosem.
- Zmniejszam ogień na minimum. Wsypuję posiekaną natkę pietruszki i dokładnie mieszam makaron z sosem. Zostawiam go tak na patelni jeszcze na 2 do 3 minuty, aby chropowata struktura klusek wpiła wszystkie niesamowite smaki.
- Gorący makaron nakładam na głębokie talerze i obficie posypuję świeżo startym, twardym serem dojrzewającym.
- Makaron z kurczakiem pieczonym podaję natychmiast, chociaż zawsze część zostaje mi jeszcze na kolację.
Często zadawane pytania:
Z jakim innym mięsem można zrobić ten makaron z kurczakiem pieczonym?
Możesz wykorzystać wczorajsze resztki z absolutnie każdego obiadu. Świetnie sprawdzi się na przykład aromatyczna pieczeń wieprzowa. Dobrym wyborem będzie też krucha wołowina albo obrana w paseczki kaczka. Makaron z kurczakiem pieczonym to danie bardzo uniwersalne. Często robię też w tym stylu makaron z indykiem. Taki mistrzowski recykling na talerzu to mój ulubiony sposób na szybki obiad.
Jaki kształt klusek najlepiej pasuje na makaron z kurczakiem pieczonym?
Wybierz kluski tłoczone przez matryce z brązu. Mają one chropowatą i porowatą strukturę. Dzięki temu genialnie piją cały sos jak gąbka i pięknie go na sobie zatrzymują. Ja uwielbiam używać rurki penne albo urocze kolanka. Klasyczne długie spaghetti też doskonale wkomponuje się w ten warzywny i mięsny pejzaż na patelni.
Czy do sosu na makaron z kurczakiem pieczonym muszę użyć płynu z blaszki?
Zdecydowanie polecam to zrobić. Sos z pieczenia mięsa to czysta esencja smaku. Zawiera wspaniały naturalny kolagen i mnóstwo przypraw. Nadaje on daniu niesamowitą głębię wielogodzinnego gotowania. Makaron z kurczakiem pieczonym smakuje z nim po prostu obłędnie. Zawsze ostrożnie zlewam ten galaretowaty płyn do słoiczka po pieczeniu dowolnego mięsa.
Czy makaron z kurczakiem pieczonym nadaje się do odgrzewania na drugi dzień?
Oczywiście. To danie świetnie znosi podgrzewanie i wcale nie traci na jakości. Z każdym dniem kluski zyskują wręcz na smaku. Spokojnie możesz spakować swój makaron z kurczakiem pieczonym do pudełka na lunch. To genialny pomysł na pyszny obiad do zabrania ze sobą do pracy.
Jakim serem posypać gorący makaron z kurczakiem pieczonym?
Ja osobiście preferuję twarde sery dojrzewające. Mają one cudownie suchą i kruchą strukturę. Świetnie sprawdzi się klasyczny Parmezan o orzechowym profilu albo owcze Pecorino. Możesz też użyć łagodniejszego sera Correggio. W domowej kuchni każda ulubiona Gouda czy Ementaler również zdadzą egzamin. Taki pyszny dodatek polecam Wam też wypróbować robiąc makaron z cytryną, oliwą i serem.



Tagliatelle
miniaturkowe kolanka i spaghetti !!!!!!!!!!
W kształcie „serca” . Oby tylko smakowało mojemu dziecku, reszta sama się dopasuje 💖
Nitki 🙂
Grube wstążki 😜
Uwielbiam swiderki kazdej wielkosci, a poza tym…kazdy inny 😃
W sumie w każdym ale farfalle najbardziej 😉
Świderki.
Tagliatelle i penne 🙂
Każdy liczy się smak! Mój tata jest młynarzem i mój mąż się śmieje ze jestem mączna ! 🙂