Do tej pory pokazywałam wam 62 przepisy na naleśniki, ale tym razem to naleśniki z serem i truskawkami. Takie jak kiedyś naleśniki z serem i truskawkami, na cieniutkim cieście, ze słodkim serem i soczystymi owocami. Aż czuć lato w powietrzu i wspomnienie minionych lat. Moja mama ma rękę do naleśników, smaży cieniutkie, elastyczne, pyszne. Przygotowuje ich całą górę, tak że ręka boli, ale zawsze pójdą do ostatniej sztuki. Jak nie z dżemem, z serem, z kremem czekoladowym, z mięsem, czy z farszem przypominającym nadzienie do pierogów ruskich. W kuchni codziennej stosuje się mniej cukru, dlatego te ze wspomnień są znacznie smaczniejsze niż te, które teraz staramy się robić bardziej dietetyczne. Kto jadł naleśniki z serem w barze mlecznym, ten wie, o czym mówię. Jadłam je we Wrocławiu w barze MEWA oraz Miś. Te z Mewy smakowały mi bardziej, dwie sztuki ze śmietaną kosztowały 5,97 zł. Smakowały jak deser: słodkie, lekko chrupiące, delikatne i, raz jeszcze napiszę, słodkie. W tym tkwi sekret dobrych naleśników z serem – jeśli do sera doda się sporo cukru pudru, miodu lub cukru kryształu. Do tego najlepiej jeszcze cukru wanilinowego. No tak było, nie ma co się zapierać. Właśnie wtedy naleśniki z serem i truskawkami smakują najlepiej!
Dźwięk odkładanego na kuchenną wyspę ciężkiego, ceramicznego talerza od razu przykuł moją uwagę. Zanim zdążyłam się odwrócić, poczułam ten znajomy, obłędny maślany zapach świeżo usmażonego ciasta. Tym razem to moja mama krzątała się wcześniej w swojej kuchni, usmażyła naleśniki i przyniosła mi ich całą, wciąż parującą górę, układając je jeden na drugim z tą swoją charakterystyczną, kulinarną czułością. Od razu wiedziałam, co z nimi zrobię, bo takie kulinarne podarunki uruchamiają we mnie natychmiastowy tryb działania. Wyciągnęłam z lodówki piękny kawałek twarogu, a na blat powędrowała miska pełna soczystych, letnich owoców. Taka międzypokoleniowa współpraca i podział obowiązków to dla mnie absolutna magia, w której słowa często są zbyteczne – to po prostu rodzina.
Zawsze wam powtarzam, jak ważny jest szacunek do dobrego produktu, a prawdziwy, polski twaróg to nasz narodowy skarb, od wieków zakorzeniony w kuchni ludowej i tradycji wiejskich gospodarzy. Gdy stosik placków delikatnie stygł, ja z ogromną przyjemnością przygotowałam słodki ser biały, z zapałem ugniatając go widelcem. Błagam was, zostawcie na sklepowej półce te gładkie, rozwodnione masy z przemysłowego wiaderka. Do takiego nadzienia potrzebny jest tłusty, pachnący ser z małej, rzemieślniczej mleczarni. Połączyłam go z prawdziwą, gęstą śmietaną kwaszoną o zawartości osiemnastu procent tłuszczu, bo to właśnie ten naturalny tłuszcz jest najwspanialszym nośnikiem smaku. Zwieńczeniem dzieła była odrobina cukru pudru i ekstrakt z wanilii w wersji nowoczesnej, a w tańszej może być cukier waniliowy czy też wanilinowy.
Gdy nadzienie miało już idealną, zwartą, ale cudownie puszystą konsystencję, szybko umyłam truskawki pod bieżącą, zimną wodą i starannie usunęłam szypułki. Zawsze wybieram owoce, lubię, gdy tak pachną słońcem – najpiękniej na świecie. Pokroiłam je w drobniejsze kawałki, pozwalając, by na deskę spłynęła rzeka rubinowego, lepkiego soku. Zawsze rozczula mnie ten moment, gdy czerwień owoców miesza się z bielą nabiału, tworząc apetyczny obraz. Oczywiście, jeśli najdzie was chęć na ten obiad w środku srogiej zimy, nic straconego. Wystarczy wyjąć ze spiżarni gęsty, domowy dżem truskawkowy, który świetnie zastąpi świeże zbiory, przywołując uśmiech nawet w najbardziej szary dzień.
Samo składanie tych pachnących paczuszek było już tylko czystą, niczym niezmąconą przyjemnością. Ciasto było niewiarygodnie elastyczne, co tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że mama użyła swoich ulubionych jajek „zerówek” od znajomego gospodarza. Na każdy placek nakładam solidną porcję dość zwartego waniliowego sera i zwijam w rulon. Układam na talerzu, posypuję cukrem pudrem i hojnie dodaję kawałki truskawek. Moje składniki w połączeniu z ciastem mamy pasowały jak ulał! Zwinęłam je w klasyczne, grube rulony, tak jak zawsze robiło się to w moim rodzinnym domu, z których przy każdym kęsie uroczo wypływa słodkie nadzienie. Jeśli jednak dopiero uczycie się sztuki smażenia i szukacie bazy doskonałej, to w waszej kuchni bezbłędnie sprawdzi się mój klasyczny przepis na ciasto na naleśniki, dzięki któremu placki nie pękają i cudownie odchodzą od patelni.
Jeśli robicie je bez owoców na wierzchu, to jeszcze przed położeniem na talerze można wrzucić je na rozgrzaną patelnię z łyżką prawdziwego masła. Szybko podsmażyłam zwinięte rulony z obu stron. Dzięki temu krótkiemu zabiegowi cienkie ciasto zyskuje obłędną, złocistą chrupkość, a serowe wnętrze fantastycznie się podgrzewa, sprawiając, że ułożone na nich owoce, lekko podgrzane, mocno oddają aromat. Tak idealnie chrupiące naleśniki z serem to absolutny, bezkonkurencyjny comfort food, który momentalnie koi nerwy po ciężkim dniu pracy.
W mojej kuchni niezwykle cenię sobie ideę zero waste, dlatego każdą resztkę traktuję jako świetny pretekst do stworzenia czegoś nowego. Jeśli po takim obiedzie zostanie mi trochę czystego farszu serowego, rano wystarczy dorzucić do niego startą, chrupiącą rzodkiewkę i pęczek świeżego szczypiorku, by otrzymać znakomitą, wytrawną pastę na kanapki. Same suche placki, jeśli przypadkiem nie zmieszczą nam się w brzuchach, następnego dnia kroję w cieniutkie paski i podaję jako wyśmienity makaron do esencjonalnego rosołu ugotowanego na pieczonych kościach. To wspaniałe uczucie móc gotować bez resztek, dzielić się obowiązkami z najbliższymi i czerpać z naszej staropolskiej, gospodarskiej mądrości pełnymi garściami. Te naleśniki z waniliowym serem i truskawkami są wyjątkowo proste, ale nieziemsko smaczne. Proste danie, które w mgnieniu oka poprawia humor i przywołuje najlepsze domowe wspomnienia. Chrupiące, maślane ciasto, bogaty, wiejski twaróg i orzeźwiająca słodycz owoców. Tak, naleśniki z serem i truskawkami są zdecydowanie dobrą propozycją na śniadanie, obiad i kolację.
NALEŚNIKI Z SEREM I TRUSKAWKAMI
NALEŚNIKI Z SEREM I TRUSKAWKAMI – składniki:
- 10 gotowych, usmażonych naleśników (najlepiej na pełnotłustym mleku i jajkach zerówkach)
- 500 g tłustego, dobrej jakości twarogu z lokalnej mleczarni
- 3 czubate łyżki gęstej, kwaszonej śmietany 18%
- 2-3 łyżki cukru pudru (ilość dostosujcie do upodobań)
- 1 łyżeczka dobrego ekstraktu z wanilii
- 400 g świeżych, soczystych truskawek
- 2 łyżki masła klarowanego (do końcowego obsmażenia)
NALEŚNIKI Z SEREM I TRUSKAWKAMI – przepis:
- W dużej, głębokiej misce umieszczam tłusty twaróg i dokładnie rozgniatam go widelcem, unikając używania blendera – ser powinien zachować swoją strukturę.
- Do twarogu dodaję gęstą, kwaszoną śmietanę, cukier puder oraz ekstrakt waniliowy. Mieszam wszystko dokładnie do uzyskania zwartej, ale dającej się smarować masy.
- Truskawki myję w zimnej wodzie, odrywam delikatnie szypułki, a następnie kroję owoce w kostkę lub grubsze plasterki.
- Na każdym rozłożonym naleśniku rozsmarowuję równomiernie porcję serowego nadzienia i zwijam w ciasne rulony, starając się dokładnie zamknąć farsz w środku.
- Na dużej patelni rozgrzewam masło klarowane. Układam zrolowane porcje i podsmażam je krótko na średnim ogniu z każdej strony, aż staną się złociste, gorące i wyjątkowo chrupiące. Podaję od razu, posypując je cukrem pudrem, a na wierzchu układając pokrojone truskawki.
Często zadawane pytania:
Jaki twaróg najlepiej wybrać na naleśniki z serem i truskawkami?
Najlepiej sprawdzi się tradycyjny tłusty twaróg w kostce. Zostaw na sklepowej półce gładkie masy serowe z wiaderka. Do prawdziwych naleśników z serem i truskawkami potrzebujesz wiejskiego sera o wyraźnej strukturze. Taki nabiał połącz z gęstą śmietaną o zawartości osiemnastu procent tłuszczu. Da to najlepszy nośnik smaku. Całość wystarczy ugnieść widelcem.
Czy mogę przygotować naleśniki z serem i truskawkami w środku zimy?
Oczywiście. Świeże owoce świetnie zastąpi gęsty przetwór z domowej spiżarni. Możesz z powodzeniem wykorzystać mój sprawdzony dżem truskawkowy. Taki dodatek sprawi ogromną radość. Przypomni on najpiękniejsze letnie dni.
Co zrobić, aby naleśniki z serem i truskawkami były chrupiące?
Sekret tkwi w krótkim obsmażeniu gotowych rulonów. Najpierw przygotuj elastyczne placki. Przepisem idealnym będzie tu moje niezawodne ciasto na naleśniki. Następnie zwiń placki z nadzieniem i wrzuć je na patelnię z rozgrzanym masłem klarowanym. Podsmaż naleśniki z serem i truskawkami z obu stron na złoty kolor. Zyskają one obłędną chrupkość.
Jak wykorzystać farsz, który zostanie po zrobieniu naleśników z serem i truskawkami?
W mojej kuchni bardzo cenię zasadę zero waste. Pozostały słodki twaróg łatwo zmienisz w wytrawną pastę na kanapki. Wystarczy dorzucić startą rzodkiewkę i pęczek świeżego szczypiorku. W ten sposób nic się nie zmarnuje. To ot tak po prostu fantastyczny patent na pyszne śniadanie.


