Dzisiaj tradycyjnie, zupa kwas czyli taki barszcz grzybowy spotykany pod nazwą kwasówka. Ale od początku, zupa kwas jest produktem wpisanym na listę produktów tradycyjnych w dniu 2011-07-28 w kategorii – Gotowe dania i potrawy w woj. kujawsko-pomorskim. Podobny do niego jest kwas wigilijny, jest również zupa o charakterystycznym kwaśnym zapachu kiszonej kapusty i grzybów. Myślę, że dania z kapusty kiszonej, z grzybów, ziemniaków, z dodatkiem makaronu czy kaszy, znane są doskonale w każdym województwie. Wszelkie placki, chleb, mak, żyto, pszenica, ziemniaki, kapusta, len i proso. Do tego strączki, ryby ze stawów i rzek okazjonalnie, bo nie były one podstawą kuchni chłopskiej. Są odzwierciedleniem tradycji i zarówno kuchni domowej, jak i odświętnej. Lubię wracać do przepisów, które wspominają moi czytelnicy. Pytałam ostatnio, jaka jest u Ciebie zupa na Wigilię? U nas zazwyczaj grzybowa, czerwony barszcz na zakwasie, rybna z głów karpia. Do tego podawało się pierogi, paszteciki z ciasta półkruchego albo jak w kuchni mojej teściowej – paszteciki. Dzień rozpoczęłam od zalania kilku dużych kapeluszy podgrzybków i prawdziwków. Wstawiłam je do gotowania i wypiłam z mamą kawę. Zdecydowałam się, że dzisiaj będzie zupa kwas czyli w skrócie zupa grzybowa z dodatek soku z kiszonej kapusty i śmietany. Gotuje się ją na wywarze warzywnym i podaję właśnie z kaszą jaglaną, jęczmienną, kluskami lanymi lub makaronem. Wzięłam słoik 800 ml kapusty kiszonej, którą mocno odcisnęłam w rękach tak, by uzyskać jak najwięcej soku. Samą sucha już kapustę usmażyłam na patelni na maśle i zrobiłam z niej paszteciki. Nie pierwszy raz taki zestaw, po prostu zostaje kapusta, bo samego soku z kiszonej kapusty nie kupuję. Mam swoją, którą przygotowuję na jesieni i wykorzystuję potem do sałatek, surówek, zup, bigosów i jako dodatek do kanapek. Po swojej kapuście nie mam sensaci ani nikt z rodziny, kupnej nie ufam ;) Co roku przygotowuję świąteczne przepisy znacznie wcześniej. Ponieważ muszę je pokazać przed świętami, to musiały wyjść z moich garnków kilka dni wcześniej. Wszystko to sprawia, że na Wigilię już rodzinnie jesteśmy najedzeni śledzi, kapusty, pierogów, zup, uszek i sałatek. W tym roku pokazywałam już barszcz na zakwasie, ulepiłam pierogi, to dzisiaj zupa kwas czyli taki barszcz grzybowy bez mięsa ze śmietaną i makaronem.
ZUPA KWAS
ZUPA KWAS – składniki:
- 50-80 g grzybów suszonych
- 1 kg marchwi
- 200 g pietruszki korzenia lub pasternaku
- ½ selera lub kilka łodyg selera naciowego
- 1 por
- 2 cebule
- 3 litry wody
- 500 ml soku z kapusty kiszonej (ja wyciskam w rękach lub przepuszczam kapustę przez wyciskarkę do soku)
- 4-5 listków laurowych
- 5-8 ziaren ziela angielskiego
- 3 łyżki oleju (u mnie zazwyczaj sezamowy ale rzepakowy będzie świetny tak samo jak orzechowy)
- około 100 ml śmietany tłustej o zawartości około 36%
- sól i czarny pieprz do smaku
- makaron lub kasza do podania
ZUPA KWAS – przepis:
- Grzyby suszone zalewam 2 litrami wrzątku, przykrywam pokrywką i odstawiam minimum na godzinę, żeby nasiąkły.
- Cebule obieram, przekrawam na pół i podsmażam na suchej patelni lub jak to mama robiła na palniku nad kuchenka. Musi być przypalona aż czarna.
- Włoszczyznę obieram, przekrawam na pół w długości lub na 4 części. Zależy mi aby oddały jak najwięcej smaku do zupy.
- Warzywa wkładam do zalanych grzybów, dodaję przyprawy, olej i wlewam około litra wody. Dodaję przyprawy, doprawiam solą i spora ilością ziarnistego pieprzem.
- Barszcz grzybowy gotuję średnio przez 1-1,5 godziny, czasami nawet 2 gdy mam potrzebę bardziej intensywnego smaku.
- Pod koniec przelewam zupę przez gęste sito. Zupa wraca do garnka i dolewam do niej również przez sito sok z kapusty kiszonej. Zagotowuję ponownie i gotuję razem około 5 minut. Na koniec doprawiam do smaku i dolewam śmietanę.
- Zupa kwas czyli wigilijny barszcz grzybowy z sokiem z kiszonej kapusty podaję z chlebem, drożdżowymi pasztecikami lub tłuczonymi ziemniakami.



Czytam w komentarzach że ludzie gotują barszcz. A ja znam kilka jego rodzajów i zastanawiam się jaki gotują ten barszcz. U nas od zawsze jest barszcz grzybowy, z dużą ilością grzybów.
To jest właśnie ten typ bloga, który chce się śledzić.Dobrze się to czytało. Doceniam brak zbędnych ozdobników. Lubię, gdy autor pisze tak, jakby mówił do jednej konkretnej osoby.